Koniec rywalizacji w pociągach? PKP Intercity bez konkurenta.

RegioJet wycofuje się, ponieważ popełnił wiele pomyłek. Równocześnie kolej w Polsce uzewnętrzniła, że nie jest przygotowana na współzawodnictwo.

Koniec rywalizacji w pociągach? PKP Intercity bez konkurenta. 2

Hala peronowa stacji kolejowej Warszawa Śródmiescie w Warszawie

Foto: PAP/Albert Zawada

Adam Woźniak

Z niniejszego artykułu pojmiesz:

  • Jakie są następstwa wycofania się RegioJet dla zakresu konkurencji na polskich trasach?
  • Z jakimi problemami operacyjnymi i rynkowymi musiał się zmierzyć RegioJet w Polsce?
  • W jaki sposób państwowe przedsiębiorstwa kolejowe reagowały na istnienie nowego konkurenta?
  • Jaką funkcję odegrały przeszkody regulacyjne i infrastrukturalne w aktywności RegioJet?

Perspektywa konkurencji na polskich szlakach kolejowych wyraźnie słabnie. Rezygnacja RegioJet, w sytuacji, gdy liczba pasażerów w pociągach regularnie i dynamicznie wzrasta, jest dla podróżujących niefortunną informacją. Zwłaszcza w czasie, kiedy ceny paliw rosną, a operatorzy płatnych fragmentów autostrad A2 i A4 ponownie zwiększają opłaty za przejazd. Rywalem dla PKP Intercity jest tylko czeski Leo Express, aktualnie z dwoma parami krajowych połączeń między Krakowem a Warszawą. W konsekwencji, zamiast przełomowych zmian, które miały skutkować obniżeniem kosztów i podniesieniem standardu usług, polska kolej została jedynie kosmetycznie poprawiona.

Reklama Reklama Transport Właściciel RegioJet, konkurenta Intercity: Polska to istne piekło

Czeskiemu przewoźnikowi RegioJet zagraża ogromna kara za odwołanie kursów w Polsce. UTK obwinia go o naruszanie praw pasażerów.

Według Jakuba Majewskiego, przewodniczącego Fundacji ProKolej, decyzja Czechów o opuszczeniu Polski jest godna ubolewania, ponieważ nie udała się obiecująca, wysokiej jakości inicjatywa. – To istotny sygnał alarmowy dla sektora kolejowego w Polsce, a największym niepowodzeniem byłoby obecnie utrwalenie się przekonania, że jesteśmy państwem, w którym nie sposób prowadzić interesów kolejowych. Uważam, że rywalizujących pociągów komercyjnych będzie stopniowo przybywać, ale trzeba przygotować się do tego z jeszcze większą dokładnością, ponieważ kolej nie toleruje błędów w działaniu – stwierdza Majewski.

RegioJet nie dotrzymał zobowiązań. Kłopoty operacyjne i omyłki na krajowym rynku

Tychże, w opinii specjalistów, RegioJet miał popełnić zbyt dużo. – Nie byli przygotowani na taki wymiar aktywności. Początkowo zamówili zbyt wiele rozkładów, następnie nie kursowali zgodnie z obietnicą, a ostatecznie, tak jak raptownie wkroczyli do Polski, równie nagle z niej wyszli – mówi jeden z przedstawicieli branży.

RegioJet był zaskoczony, że w Polsce sytuacja nie rozwija się tak pomyślnie, jak w Czechach. Zaproponował bardzo tanie bilety, przy wysokich kosztach, na przykład pozyskania załogi. Potem zaskoczyła go cenowa reakcja monopolisty. – Zarzuty RegioJet, że PKP Intercity zredukowało ceny i wprowadziło wiele promocji, są niezrozumiałe. Przecież, gdy Czesi pojawili się na rynku, chwalili się, że przyczyniają się do obniżania cen u dotychczasowych przewoźników narodowych. Zatem PKP Intercity właśnie to uczyniło – mówi Adrian Furgalski, dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych TOR i przewodniczący zarządu Railway Business Forum.

Transport RegioJet opuszcza Polskę. „Utrudniano nam aktywność z każdej strony”

Czeski przewoźnik RegioJet wycofuje się z Polski i ostro krytykuje okoliczności prowadzenia biznesu. Spółka zwraca uwagę na blokowanie infrastruktury, ogra…

Trudności z uzupełnieniem składów osobowych miały być jednym z głównych problemów czeskiej spółki, która dla obsługi polskich tras chciała zbudować zespół liczący 300 osób. Przewoźnik liczył na pozyskanie wykwalifikowanego personelu z PKP Intercity. RegioJet zaoferował maszynistom pensje w wysokości 18 tys. zł i do 100 tys. zł premii w ciągu pierwszego roku pracy. Wynagrodzenie kierownika pociągu mogło wynieść 13 tys. zł, do tego dochodziła premia rekrutacyjna, która po 12 miesiącach pracy powinna osiągnąć 50 tys. zł. Do 7,5 tys. zł mogli zarobić stewardzi i barmani.

– Oferujemy wyższe wynagrodzenia niż konkurencja oraz stabilność zatrudnienia w solidnej, międzynarodowej firmie – zapewniała Renata Stanislavová, dyrektor generalna RegioJet. Mimo tak wysokich zarobków nie udało się zapewnić obsady wszystkich planowanych kursów. Czesi uskarżali się w mediach, że pracownicy polskiego przewoźnika, którzy chcieli przejść do RegioJet, mieli otrzymywać groźby zwolnień dyscyplinarnych.

Pracownicy RegioJet pozostali bez pracy po wyjeździe z Polski

Tymczasem ci, którzy zdecydowali się na zmianę pracodawcy, znaleźli się w trudnej sytuacji. Obecnie to oni są najbardziej dotknięci wycofaniem się RegioJet z Polski. – PKP Intercity prawdopodobnie nie przyjmie ich z powrotem, z powrotami do kolei regionalnych też może być ciężko, a u przewoźników towarowych nie ma zatrudnienia, ponieważ tam już nie ma co przewozić – mówi osoba związana z sektorem.

Kluczową przeszkodą w rozwoju okazało się opóźnienie nabycia działki pod bazę serwisową. Przewoźnik zaplanował inwestycję we własne zaplecze w Polsce, aby uniezależnić się od infrastruktury PKP. Jako jedyny złożył ofertę wartą 55 mln zł w przetargu na sprzedaż ponad 5-hektarowej działki po PKP Cargo na warszawskiej Pradze, co w branży wywołało nawet zaskoczenie, gdyż Czesi w zasadzie nie negocjowali ceny, a deweloper przymierzający się do tego terenu chciał zapłacić o połowę mniej. Tymczasem finalizacja procesu, mimo że zadłużone na 3 mld zł PKP Cargo, będące w restrukturyzacji, pilnie potrzebowało środków finansowych, nie doszła do skutku. Według RegioJet, miało to być skutkiem presji wywieranej na PKP Cargo przez władze PKP.

Transport Zmiany na kolei pod obserwacją UE. Polska może blokować współzawodnictwo

Zabetonowanie rynku regionalnych przewozów uderzy nie tylko w zagranicznych przewoźników, ale przede wszystkim w Polregio.

– Bez zaplecza nie ma szans na konkurencyjną ofertę. Jest ono kluczowe, aby utrzymać „świeżość” pociągu – zapewnić umycie wagonów na zewnątrz i w środku, uzupełnić propozycję gastronomiczną itp. Pełni też ważną rolę w budowaniu relacji pracowniczych mającą pokazywać, że projekt jest długoletnim działaniem, a nie doraźną pracą – tłumaczy Michał Beim z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, ekspert Instytutu Sobieskiego w Warszawie.

W sprawie wycofania się RegioJet z Polski nie cichną komentarze, że na decyzję czeskiego przewoźnika wpłynęły czynniki polityczne. – Wszyscy mnie ostrzegali: Polska to koszmar. Tamtejsi państwowi przewoźnicy atakują nas mocniej, niż Czeskie Koleje piętnaście lat temu – mówił szef RegioJet Radim Jančura czeskiemu portalowi Euro.cz.

Zmiany w systemie kolejowym w Polsce. Konkurencja i przyszłość rynku

Według Karola Trammera, założyciela i redaktora naczelnego dwumiesięcznika „Z biegiem szyn”, nie jest sekretem, że kwestia współzawodnictwa stała się elementem konfliktu w samym Ministerstwie Infrastruktury: pomiędzy sceptycznym ministrem Dariuszem Klimczakiem a popierającym liberalizację rynku, odpowiedzialnym w ministerstwie za kolej wiceministrem Piotrem Malepszakiem.

Niechęci do współzawodnictwa nie ukrywało naturalnie PKP. – Związany z PSL wiceprezes PKP Dariusz Grajda wysyłał pisma do Polskich Linii Kolejowych wskazując, że rozkład jazdy jest zbyt korzystny dla RegioJet i osłabia pozycję PKP Intercity. Również przewoźnicy samorządowi zwracali uwagę, że RegioJet im zagraża poprzez ograniczenie przepustowości na trasach magistralnych, jednocześnie przymykając oko na to, że ich pociągi muszą ustępować PKP Intercity – mówi Trammer.

Obecnie do działania najprawdopodobniej przystąpią prawnicy. Szczególnie, że RegioJet ma problemy z polskim regulatorem: Urząd Transportu Kolejowego orzekł, że firma naruszyła zbiorowe interesy pasażerów, kiedy w grudniu ubiegłego roku nie uruchomiła 23 połączeń uwzględnionych w rozkładzie jazdy, za co grozi kara sięgająca 2 proc. rocznego przychodu spółki.

Tymczasem, zdaniem Beima, kwestia braku zgody na wynajem powierzchni dworcowych pod kasy czy poczekalnie RegioJet oraz zakazu reklam na budynkach dworcowych może być uznana w postępowaniu antymonopolowym za naruszenie przez PKP unijnej dyrektywy. Promocja przewoźników oraz prowadzenie własnych kas i poczekalni wpisuje się w założenie „polepszenia jakości usług świadczonych pasażerom”. Z kolei oczekiwania RegioJet wobec PKP w tym zakresie nie różniły się niczym od praktyki zagranicznej. FlixTrain promuje się na stacjach Deutsche Bahn, a na najważniejszych włoskich dworcach zarządzanych przez Ferrovie dello Stato Italiane funkcjonują poczekalnie Premium Italo Club Lounges prywatnych kolei dużych prędkości NTV Italo.

– Niestety, może okazać się, że za nieuczciwe postępowanie wobec RegioJet polski pasażer zapłaci podwójnie: wzrostem cen biletów oraz w ewentualnych karach nałożonych na państwowe spółki kolejowe: pieniądze zamiast na rozwój powędrują do Brukseli jako grzywny – uważa Beim.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *