Ceny benzyny w Niemczech we wtorek delikatnie zeszły w dół po poniedziałkowych wzrostach. Według gazety „Bild” po godzinie 12 cena litra ropy była o 2 eurocenty mniejsza niż poprzedniego dnia o tej samej porze i kształtowała się na poziomie 2,36 euro, a litr benzyny E10 staniał o jeden eurocent, do 2,17 euro.

Jeszcze w poniedziałek przeciętna dzienna cena paliw w Niemczech poszła w górę o 0,7 centa w porównaniu do niedzielnego poziomu. Rozmiar podwyżki okazał się wszakże mniejszy, niż mogły sugerować początkowo wyraźnie wyższe notowania ropy naftowej oraz rekordowy przyrost cen paliw po godzinie 12.
Za litr benzyny E10 w Niemczech uiszczano w poniedziałek średnio 2,107 euro, to jest o mniej więcej 33 centy więcej niż przed rozpoczęciem wojny z Iranem 28 lutego. Cena litra ropy naftowej wyniosła natomiast średnio 2,30 euro, co oznacza wzrost o ponad 55 centów w rzeczonym okresie.
We wtorek w południe większość stacji paliw w Niemczech zwiększyła ceny. Obowiązujące od 1 kwietnia regulacje zezwalają na podwyższenie cen tylko jeden raz na dobę, o godzinie 12, natomiast obniżki mogą być wprowadzane w każdym momencie. Pomimo podwyżki paliwa były odrobinę tańsze niż o tej samej porze poprzedniego dnia. Litr benzyny E10 kosztował 2,17 euro, czyli o jeden eurocent mniej niż w poniedziałek, a litr ropy – 2,36 euro, o 2 eurocenty mniej.
Spadek cen paliw we wtorek jest powiązany z redukcją cen ropy naftowej na rynkach światowych. Ceny paliw w Niemczech w dalszym ciągu utrzymują się na jednym z najwyższych pułapów w Europie.
W odzewie na to koalicja rządowa ogłosiła zmniejszenie podatku od paliw o 17 eurocentów za litr oraz wdrożenie premii odciążeniowej dla zatrudnionych w kwocie 1000 euro, zwolnionej z podatków oraz opłat. Jak oznajmił we wtorek sekretarz frakcji CDU/CSU w Bundestagu Steffen Bilger, redukcja podatku może wejść w życie 1 maja.
Zdaniem Instytutu Niemieckiej Gospodarki (IW) planowany pakiet udogodnień przygotowany przez niemiecką koalicję rządową jest zbyt kosztowny oraz mało precyzyjny. Jak zaakcentowano, premia w kwocie 1000 euro będzie obciążać budżet kwotą ok. 12 mld euro.
W kontekście wysokich cen paliw w Niemczech wróciła debata na temat czasowego wprowadzenia ograniczeń prędkości na autostradach i drogach krajowych. Z badania opinii publicznej dla magazynu „Stern” i stacji RTL wynika, że takie rozwiązanie akceptuje 51 procent ankietowanych. Większe poparcie wyrażają kobiety oraz osoby w podeszłym wieku.
Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)
ipa/ kar/
