Zapowiedź blokady Cieśniny Ormuz przez Stany Zjednoczone w poniedziałkowy poranek windowała ceny ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę i wzbudziła niepokój na giełdach. Niemniej jednak, polska waluta nie odczuła negatywnych skutków. Euro utrzymywało się na zbliżonych wartościach jak przed weekendem. Za to amerykański dolar zyskał na wartości.

O 9:30 kurs euro uplasował się na poziomie 4,2530 zł, a zatem analogicznie jak w piątkowy wieczór. W końcówce zeszłego tygodnia kurs euro zniżył się w okolice 4,25 zł – czyli najniższej wartości od miesiąca. Od czasu rozpoczęcia konfliktu z Iranem relacja euro-złoty oscyluje w granicach 4,2250-4,3070 zł.


Oznacza to w zasadzie brak oddźwięku polskiego rynku walutowego na fiasko weekendowych rokowań pokojowych pomiędzy USA i Iranem. W miejsce ugody mamy widmo zaostrzenia konfliktu w Zatoce Perskiej po tym, jak prezydent Trump oznajmił, że wojska amerykańskie skonfiskują każdy statek na wodach międzynarodowych, który uiścił Iranowi opłatę za przepłynięcie cieśniną Ormuz. To implikowałoby zablokowanie dostaw ropy naftowej z Iranu.
Reklama
Zobacz także
Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)
– Ropa Brent dziś rano wyceniana jest już powyżej 102 USD za baryłkę), ponownie otwiera dla rynków finansowych skrajny scenariusz, w którym gwałtowny wzrost cen ropy napędza inflację i może zagrozić aktywności gospodarczej – zrelacjonowali w porannym komunikacie analitycy ekonomiczni PKO BP. – Początek tygodnia okaże się niekorzystny dla ryzykownych aktywów, co dla EURPLN i USDPLN może skutkować wzrostami ich notowań w kierunku odpowiednio 4,26-4,28 oraz 3,65-3,66 – dodali.
Na świecie osłabienie skłonności do ryzyka doprowadziło do skromnego wzmocnienia się dolara amerykańskiego względem euro. Niemniej jednak, to wystarczyło, aby dolar na polskim rynku podrożał o niemal grosz, osiągając wycenę 3,6377 zł, podnosząc się z najniższych wartości od miesiąca.
Frank szwajcarski wyceniono na 4,6025 zł i był o pół grosza droższy niż przed weekendem. Od marcowego punktu zwrotnego kurs CHF/PLN zdołał już spaść o blisko 20 groszy i aktualnie notowany jest w pobliżu najniższych poziomów od lutego.
Funt brytyjski nieznacznie potaniał, osiągając kurs 4,8822 zł. Także kurs GBP/PLN od połowy marca znajduje się w lokalnej tendencji spadkowej, przez poprzednie kilka tygodni zniżając się już o 15 groszy.
KK
