W sobotę po południu armia izraelska (IDF) ogłosiła, że w ciągu doby uderzyła w ponad 200 obiektów terrorystycznej grupy Hezbollah, związanej z Iranem, która działa z terenu południowego Libanu. W przyszłym tygodniu w Waszyngtonie mają odbyć się negocjacje między Izraelem a Libanem.

„Izraelskie Siły Obronne kontynuują ataki na infrastrukturę Hezbollahu i wspierają wojska lądowe prowadzące działania w południowym Libanie” – zakomunikowała IDF. Dodano, że celem bombardowań były między innymi obiekty infrastrukturalne i stanowiska rakietowe Hezbollahu.
Serwis Times of Israel zwrócił uwagę, że od środowego wieczoru, gdy obwieszczono zawieszenie broni między Iranem a Izraelem i USA, izraelskie wojsko nie dokonało żadnego ataku na Hezbollah w stolicy Libanu – Bejrucie.
Agencja Reuters przypomniała, że w sobotę rano libańska agencja informacyjna poinformowała o śmierci co najmniej trzech osób w wyniku izraelskiego ataku na południu Libanu. Jednocześnie zaznaczyła, że pomimo odgłosów syren alarmowych rozlegających się przez całą sobotę w północnym Izraelu, wzdłuż granicy z Libanem, nie zanotowano żadnych zdarzeń.
Międzynarodowe agencje prasowe podkreśliły, że komunikat IDF wydano w momencie, gdy w Islamabadzie, stolicy Pakistanu, zaczęły się rozmowy z udziałem delegacji Iranu i USA dotyczące możliwości zakończenia konfliktu między Izraelem i USA a Iranem, trwającego od 28 lutego. W przyszłym tygodniu w Waszyngtonie mają się natomiast odbyć dyskusje delegacji Izraela i Libanu na temat zakończenia izraelskiej operacji militarnej przeciw Hezbollahowi, która jest prowadzona od 2 marca.
Według danych władz libańskich w trwającej od ponad miesiąca izraelskiej ofensywie życie straciło przeszło 2 tys. osób, w tym kilkaset kobiet i dzieci, natomiast ONZ szacuje liczbę osób zmuszonych do opuszczenia swoich domów na ponad 1,2 miliona.(PAP)
piu/ mal/
