Amerykańska technologia: Czy to okazja życia? Akcje są wyjątkowo tanie.

Delikatny pokój na Środkowym Wschodzie oraz wstrzymany ruch morski w Cieśninie Ormuz nadal budzą obawy, niemniej jednak specjaliści od inwestycji coraz częściej mówią o szansach, które pojawiają się na rynku.

Okazja w amerykańskiej technologii? Od dawna nie było tak tanio

/ Shutterstock

JPMorgan: Ceny ropy mogą znów przetestować wojenne szczyty

Eksperci JPMorgan ostrzegają, że ceny ropy naftowej mogą ponownie sprawdzić maksima zaobserwowane w kulminacyjnym momencie konfliktu w Iranie, w przypadku gdy odtworzenie transportu towarów przez Cieśninę Ormuz opóźni się do lipca. Aktualnie rynki przewidują, że transfer ropy naftowej zostanie częściowo wznowiony do maja, a w pełni do czerwca.

„Znacznie powolniejsze przywracanie transferu do stanu sprzed konfliktu aż do lipca może dołożyć do ceny od 15 do 20 USD za baryłkę” – zauważa JPMorgan.

Reklama

Zobacz także

Cały świat na jednym rachunku. Ponad 71 tys. instrumentów finansowych (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)

W piątek baryłka ropy Brent kosztowała blisko 95 USD. W momentach szczytowych konfliktu cena baryłki tego rodzaju poszybowała do ponad 119 USD. Analitycy banku przypominają, że w czwartkowy wieczór w Zatoce Perskiej stacjonowało niemal 350 jednostek pływających dedykowanych do transportu surowców energetycznych. Około 240 spośród nich było już załadowanych.

Szef JPMorgan: Straty na kredytach prywatnych będą wyższe

Inwestorów martwi również sytuacja na rynkach niepublicznych, gdzie podmioty długu prywatnego są zmuszone do ograniczania wypłat środków pieniężnych klientom, co zapoczątkowały liczne głośne przypadki bankructw dużych firm zaciągających pożyczki od funduszy. Wzbudziło to obawy o rozprzestrzenienie się problemów na wartym 1,8 bln USD rynku długu prywatnego.

Starty wynikające z niespłaconych kredytów udzielonych nadmiernie zadłużonym firmom okażą się dużo wyższe, niż wielu przypuszcza, przestrzega Jamie Dimon, prezes JPMorgan.

– Dzieje się tak dlatego, że kryteria przyznawania pożyczek stopniowo, lecz systematycznie ulegały osłabieniu właściwie wszędzie – napisał w tym tygodniu szef największego amerykańskiego banku w swoim dorocznym sprawozdaniu dla udziałowców.

Obniżone standardy kredytowe według Jamiego Dimona przejawiają się w agresywnych, optymistycznych założeniach dotyczących przyszłych wyników podczas oceny wypłacalności kredytobiorców, w słabszych zabezpieczeniach finansowych oraz częstszym odraczaniu regulowania płatności kredytowych (PIK, ang. payment in kind). Objętość kredytów udzielanych przez sektor pozabankowy gwałtownie się powiększyła w ciągu ostatniego dziesięciolecia, ponieważ zaostrzone regulacje bankowe wymusiły na instytucjach bankowych wycofanie się z części rynku kredytowego.

– W branży od dawna nie występowała recesja kredytowa, a część osób zdaje się uważać, że ona już nigdy nie nastąpi – stwierdza Jamie Dimon.

Inwestujesz na rynkach zagranicznych? Odbierz 250 EUR na prowizje!

Jeśli poszukujesz dywersyfikacji geograficznej i bezpośredniego dostępu do globalnych giełd, sprawdź ofertę Saxo Banku. To pewny duński bank inwestycyjny, który oferuje dostęp do ponad 70 tysięcy instrumentów. Dlaczego warto rozważyć tutaj konto?

Bonus na start: Zakładając konto za pośrednictwem linku na Bankier.pl, otrzymujesz ekwiwalent 250 EUR do użycia na prowizje za transakcje za transakcje na akcjach, ETF-ach i obligacjach w ciągu pierwszych 90 dni.

Maksymalne bezpieczeństwo: Twoje nieulokowane fundusze znajdują się pod ochroną duńskiej jurysdykcji do kwoty 100 tys. EUR. Bank ma status SIFI (instytucja o znaczeniu systemowym).

Niskie koszty: Handel na giełdach w USA to prowizja zaledwie 0,08% (min. 1 USD). Broker nie pobiera opłat za przetrzymywanie aktywów ani za brak aktywności.

Wygodne podatki: Otrzymasz raport pomocny w rozliczeniu z polskim urzędem skarbowym oraz formularz W8-BEN (niższy podatek od amerykańskich dywidend).

Rachunek w Saxo Banku w promocji założysz na tej stronie »

Informacja: Niniejsza publikacja ma charakter afiliacyjny. W przypadku skorzystania z oferty Saxo Banku, możemy otrzymać wynagrodzenie.

UBS: Wyższe ceny ropy mogą opóźnić obniżki stóp

Analitycy z UBS zredukowali swoje prognozy dla indeksu S&P 500 na koniec roku z 7700 do 7500 punktów, a na połowę roku z 7300 do 7000 punktów, uzasadniając to większymi cenami ropy naftowej, które stanowią zagrożenie dla wzrostu gospodarczego i mogą spowodować przesunięcie w czasie obniżek stóp procentowych przez amerykański bank centralny

„Nieco słabsze oczekiwania w odniesieniu do sektorów energochłonnych i dóbr konsumpcyjnych wyższego rzędu są równoważone przez silniejsze prognozy dla branży energetycznej oraz dalszy potencjał mikroprocesorów wynikający z popytu na sztuczną inteligencję” – komentują specjaliści UBS.

W bazowym scenariuszu UBS zakłada, że konflikt na Bliskim Wschodzie wygaśnie w kolejnych tygodniach, a transfery surowców energetycznych będą stopniowo przywracane. Eksperci przyznają jednak, że odbudowa zniszczonej w trakcie konfliktu infrastruktury energetycznej zajmie sporo czasu, co najprawdopodobniej będzie oznaczać utrzymywanie się wyższych cen nośników energii. Z powodu wyższych notowań ropy naftowej i inflacji UBS przesunął prognozę obniżki stóp procentowych przez Fed z września na grudzień.

Bank w dalszym ciągu uważa amerykańskie akcje za atrakcyjne, spodziewając się, że po zakończeniu konfliktu, giełdę za oceanem będą napędzać solidne zyski przedsiębiorstw, sprzyjająca polityka Fedu oraz komercjalizacja sztucznej inteligencji.

Goldman Sachs: Pokoleniowa okazja do zakupu akcji technologicznych

Amerykańskie akcje technologiczne w porównaniu z szerokim rynkiem doświadczają najgorszego okresu od pięćdziesięciu lat, co wytworzyło unikalną, pojawiającą się raz na wiele dekad możliwość okazyjnego nabycia akcji z tego dotkniętego kryzysem sektora, przekonują analitycy z Goldman Sachs.

– Amerykański rynek akcji w perspektywie relatywnej nie jawi się już jako tak kosztowny. Dochody przedsiębiorstw pozostały na wysokim poziomie, a jednocześnie ceny akcji przeszły korektę – zauważa Peter Oppenheimer, główny strateg ds. akcji w Goldman Sachs.

Analitycy banku zwracają uwagę na wskaźnik PEG, który analizuje atrakcyjność wyceny akcji w relacji do tempa wzrostu zysków (ang. price/earnings-to-growth). Wskaźnik PEG dla amerykańskich akcji technologicznych jest obecnie niższy niż na światowych rynkach, co stanowi kolejny dobry znak dla inwestorów wypatrujących rynkowych szans.

„Wskaźnik PEG akcji technologicznych odzwierciedla głęboki pesymizm, który może sugerować, że przyszłe zyski okażą się dużo niższe; wskaźnik jest równie niski jak na dnie po pęknięciu bańki technologicznej w latach 2003-2005” – podkreślają analitycy z Goldman Sachs.

Akcje te straciły na wartości z powodu obaw inwestorów o ogromne nakłady finansowe na sztuczną inteligencję oraz o wpływ narzędzi AI na wydajność, co osłabiło wyceny firm tworzących oprogramowanie. Według strategów banku branża technologiczna została ukarana nadmiernie surowo, pomimo że fundamenty uzasadniają wyższe wyceny.

„Globalnie wskaźnik C/Z dla branży IT jest niższy niż dla branż dóbr luksusowych, dóbr podstawowych i przemysłu. W odróżnieniu od pozostałych sektorów, premia w wycenie branży IT drastycznie spadła w porównaniu z przeciętną historyczną” – oceniają eksperci z Goldman Sachs. Dodają, że rentowność kapitału w przedsiębiorstwach technologicznych nadal jest wysoka, a prognozy dochodów są podnoszone w większym stopniu niż w innych branżach.

Niepokoje na Bliskim Wschodzie stanowią dodatkowy argument za kupnem akcji firm technologicznych, których przepływy pieniężne nie są tak podatne na zmiany tempa wzrostu gospodarczego.

Szef Fundstrat: Stosunek zysku do ryzyka jest dość korzystny dla akcji

Ogłoszone w tym tygodniu zawieszenie działań zbrojnych między USA a Iranem, chociaż niestabilne, sugeruje, że rynek giełdowy osiągnął już solidny fundament, uważa zarządzający inwestycjami Tom Lee, założyciel Fundstrat. Pewność zwiększa mu także fakt, że główny indeks S&P 500 wzbił się ponad swoją 200-dniową średnią ruchomą.

– Moim zdaniem, obecnie proporcja zysku do ryzyka jest całkiem sprzyjająca dla akcji – twierdzi analityk.

Pilnie śledzony na Wall Street i słynący ze swoich optymistycznych prognoz rynkowych ekspert przewiduje, że wskaźnik S&P 500 wzrośnie finalnie do 7700 punktów, co implikuje możliwość wzrostu o około 13 proc. w stosunku do obecnego poziomu.

Tom Lee w rozmowie z CNBC oświadczył: – Inwestorzy, którzy upłynnili swoje inwestycje, powinni zacząć się zastanawiać, na ile wojna jest w istocie kryzysem. Na początku ludzie skupiają się na negatywach, ale następnie muszą zacząć myśleć o szansach.

Mimo że Amerykanów zdążyły przestraszyć rosnące na stacjach ceny benzyny, analityk w ogóle nie obawia się potencjalnej recesji w USA i jej negatywnego oddziaływania na rynki finansowe.

– Inwestorzy muszą zdać sobie sprawę, że wydatki na wojnę sięgają około 30 mld USD, a ostatecznie mogą wzrosnąć nawet do 100 mld USD miesięcznie. To przecież stymulacja, która pobudzi koniunkturę. Każdy wzrost ceny ropy o 10 USD to cios dla konsumentów rzędu około 4 mld USD miesięcznie. Zatem comiesięczne wydatki na działania militarne zdecydowanie przewyższają skutki droższej ropy – podsumowuje twórca Fundstrat.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *