
Iran żąda, aby za przejazd przez Cieśninę Ormuz płacono kryptowalutą. Eksperci uważają, że legalne przeprowadzenie tego procederu jest „praktycznie niemożliwe”, pisze Bloomberg.
Inicjatywa ta ujawniła jednak rozległą infrastrukturę służącą do obchodzenia sankcji. Tylko w ubiegłym roku Centralny Bank Indii (CBI) przetransferował ponad 3 miliardy dolarów za pośrednictwem aktywów cyfrowych. Wartość całego ekosystemu kryptowalutowego w tym kraju osiągnęła 7,8 miliarda dolarów.

Ekosystem kryptowalut w Iranie. Źródło: Chainalysis.
Analitycy z TRM Labs twierdzą, że Teheran zezwala na używanie wirtualnych walut za pośrednictwem sieci lokalnych pośredników. Jest to część systemu mającego na celu zapewnienie państwowej kontroli nad przepływami kryptowalut.
Iran korzysta z pośredników w transferach międzynarodowych. Na przykład, w styczniu Departament Skarbu USA po raz pierwszy nałożył sankcje na dwie brytyjskie giełdy – pomogły one Korpusowi Strażników Rewolucji Islamskiej w przeprowadzaniu transakcji stablecoinami o wartości około 1 miliarda dolarów. W ten sposób kraj próbował ukryć powiązania płatnika z objętą sankcjami organizacją.
Pobieranie opłat za pośrednictwem pośrednika powiązanego z Korpusem Żeglugowym pozbawiłoby uczestników takiego ubezpieczenia, przerzucając ciężar wyłącznie na firmy żeglugowe próbujące przepłynąć przez Ormuz.
Problemy dla firm żeglugowych
Wiele firm korzystających z cieśniny jest zarejestrowanych na Zachodzie i podlega surowym wymogom regulacyjnym.
„Firmy żeglugowe są już pod ścisłą kontrolą – działają w sektorze wysokiego ryzyka. Jeśli istnieje ryzyko, że transakcja zostanie objęta sankcjami, żaden dealer się na nią nie zdecyduje” – wyjaśnił Jake Ostrovskis z Wintermute.
Nawet operatorzy przyzwyczajeni do podejrzanych praktyk unikania sankcji nie unikną problemów. Zazwyczaj zwracają się do nieregulowanych brokerów offshore, którzy wymieniają gotówkę na kryptowaluty bez zadawania pytań. Jednak transparentność blockchaina komplikuje sytuację.
„Nie ma znaczenia, czy to stablecoiny, czy Bitcoin, wszystko jest w księgach publicznych. Prędzej czy później ten transfer będzie widoczny” – powiedział Bohan Jiang, starszy trader instrumentów pochodnych w FalconX.
Współzałożyciel GSR, Rich Rosenblum, zauważył, że wszystko zależy od konkretnego przewoźnika ropy. Firmy z tzw. floty cieni już aktywnie korzystają z bitcoinów.
Dla tradycyjnych operatorów jedynym sposobem na pozyskanie kryptowaluty jest jej zakup na giełdzie lub u dealera pozagiełdowego. Stwarza to jednak pewien problem: większość regulowanych platform oznaczy i zablokuje przelew, jeśli zostanie wykryte połączenie z Iranem.
Przewiezienie standardowego supertankowca z 2 milionami baryłek ropy może kosztować około 2 milionów dolarów. Według traderów, tę kwotę można łatwo przelać za pośrednictwem giełdy lub pośrednika pozagiełdowego, jeśli ryzyko związane z sankcjami zostanie wyeliminowane.
„Ale większość giełd nie chciałaby, aby ich klienci wysyłali pieniądze do Iranu. Teoretycznie mogliby kupić kryptowalutę, wypłacić ją z giełdy, a następnie wysłać ze swojego portfela osobistego” – zauważył Rosenblum.
W tym przypadku, dzięki przejrzystości blockchain, amerykańskie agencje wywiadowcze szybko wyśledzą transakcję i umieszczą właściciela lub pośrednika tankowca na czarnej liście OFAC .
Co dalej?
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że rozważa podział dochodów z przeprawy przez cieśninę. Jeśli strony dojdą do porozumienia, proces płatności może stać się prostszy.
Jednocześnie Rosenblum uważa, że w takim scenariuszu OFAC i Ministerstwo Energii będą musiały stworzyć oddzielny system rozliczeń dla firm żeglugowych.
Ari Redbord z TRM Labs podkreślił, że Iran zawsze szukał sposobów na obejście sankcji i wydostanie się z amerykańskiego systemu finansowego, a zadanie to stało się jeszcze pilniejsze od początku konfliktu.
„To element szerszego obrazu. Rosja i Chiny, inne podmioty objęte sankcjami, również poszukują alternatywnych metod płatności, aby uniknąć zależności od Zachodu” – dodał.
Przypomnijmy, że pod koniec stycznia specjaliści Elliptic odkryli, że Bank Centralny Iranu kupił USDT za 507 milionów dolarów.
