Komitet Polityki Pieniężnej zatrzymał stawki procentowe na niezmienionych poziomach, co było zgodne z niemal szeroko rozpowszechnionymi oczekiwaniami ekonomistów. Jednakże na rynku coraz częściej mówi się, że następnym działaniem KPP może być wzrost kosztów pieniądza.

W oparciu o postanowienie Rady Polityki Pieniężnej z 9 kwietnia 2026 r., stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego będą prezentować się następująco:
- stopa bazowa 3,75% w skali rocznej;
- stopa lombardowa 4,25% w skali rocznej;
- stopa depozytowa 3,25% w skali rocznej;
- stopa redyskontowa weksli 3,80% w skali rocznej;
- stopa dyskontowa weksli 3,85% w skali rocznej.


Takiego rozstrzygnięcia oczekiwała w zasadzie cała grupa analityków rynkowych. Ponadto, podobnie kwestię tę sygnalizowali poszczególni członkowie Rady, publicznie ogłaszając wejście w tryb „czekamy, aż zobaczymy” (ang. wait and see). Aktualnie stopa bazowa NBP znajduje się na najniższym poziomie od 4 lat i w ciągu poprzednich 12 miesięcy została zredukowana łącznie aż o 200 pb. (czyli o dwa punkty procentowe).
Stawki w NBP są niewielkie, ale mniejsze raczej nie będą
W roku 2025 miało miejsce sześć następnych obniżek kosztów kredytu w NBP, po których stopa bazowa jest już o 200 pb. mniejsza, niż było to jeszcze wiosną minionego roku. Całość rozpoczęła się w maju, kiedy to RPP po niemal półrocznym okresie stabilizacji ceny pieniądza zadecydowała się od razu aż na 50-punktową obniżkę. Wtedy Rada oficjalnie wspominała o „dostosowaniu” stóp procentowych i zapewniała, że wcale nie jest to początek cyklu obniżek. Jak się później okazało, nie było to prawdą.
W czerwcu Rada „odpoczywała” i pozostawiła stawki bez zmian. Następne cięcie – zaskakujące dla sporej części ekonomistów – 25 pb. – miało miejsce w lipcu, a kolejne (to już wyczekiwane przez rynek) urzeczywistniło się we wrześniu. Cięcia były kontynuowane także w październiku, kiedy to Rada obniżyła stawki wbrew przewidywaniom większości analityków. Następnych obniżek doświadczyliśmy także w listopadzie oraz – wbrew niepisanej tradycji – także w grudniu. Ostatnia – mocno zaskakująca i kontrowersyjna obniżka stóp w NBP – miała miejsce na początku marca, gdy już znane były proinflacyjne następstwa izraelsko-amerykańskiego ataku na Iran.
Jednocześnie stopa bazowa NBP wynosząca jedynie 3,75% prawdopodobnie znajduje się już poniżej poziomu neutralnego i może być odbierana jako przejaw nieco ekspansywnej polityki pieniężnej NBP. Wartość środkowa (mediana) dla stopy bazowej NBP za ostatnie 26 lat wynosi bowiem 4,25%. Na tym poziomie Rada może zakończyć trwający przez poprzednie 10 miesięcy „niecykl” luzowania polityki monetarnej.
Rynek stopy procentowej od początku marca wycenia podwyżki ceny pieniądza w NBP. Jeszcze we wtorek kontrakty FRA6x9 sygnalizowały, że za pół roku trzymiesięczna stopa procentowa w Polsce wyniesie około 4,25%. Implikowało to podwyżkę o 50 pb. w porównaniu do stanu obecnego. Jednakże po ogłoszeniu 14-dniowego rozejmu z Iranem rynek FRA wycenia już tylko (i to nie w pełni) jedną, 25-punktową podwyżkę stóp procentowych w tym roku.
Obecnie wszystko zależy od tego, jak polska gospodarka zareaguje na naftowy szok będący efektem trwającej już szósty tydzień blokady Cieśniny Ormuz. Celem banku centralnego jest przeciwdziałanie tzw. efektom drugiej rundy i przekonanie tak konsumentów jak i producentów, że zrobi, co trzeba, aby inflacja się nie podniosła. Przy niskiej jakości komunikacji bankierów centralnych jedynym sposobem utrzymania inflacyjnej wiarygodności może okazać się podwyżka kosztów kredytu.
Kto ceni niskie stopy procentowe?
Mniejsze stopy procentowe radują dłużników spłacających swoje zobowiązania w oparciu o zmienną stopę procentową. W tej grupie znajdują się przede wszystkim osoby zadłużone za zakup nieruchomości, które zaciągnęły swoje zobowiązania przed rokiem 2022. Jeszcze bardziej zadowoleni będą rządzący politycy, gdyż Skarb Państwa jest największym dłużnikiem w kraju.
Równocześnie oznaczają one coraz niższe oprocentowanie lokat bankowych oraz obligacji – zarówno tych skarbowych jak i korporacyjnych. Ograniczana jest w związku z tym możliwość sensownego i bezpiecznego lokowania oszczędności. Mimo to w Polsce nadal obowiązują realnie dodatnie stopy procentowe (ex post). Oznacza to, że stopa bazowa NBP jest wyższa niż inflacja CPI za poprzednie 12 miesięcy.
Dzisiaj na godzinę 15:00 zaplanowana jest konferencja prasowa prezesa NBP Adama Glapińskiego. Kolejne posiedzenie Rady zaplanowane jest na 5-6 maja.
