Wielka zmiana rozpoczęta. Atak na Iran iskrą dla tendencji na giełdzie.

Przez ostatnie trzy lata na Wall Street dominowały firmy technologiczne związane z rozkwitem sztucznej inteligencji. Ich era stopniowo dobiega kresu. Inwestorzy ponownie zwrócili uwagę na „najbardziej nielubiany segment rynku”. Uderzenie na Iran mogło zapoczątkować nową tendencję.

Rozpoczęła się wielka rotacja. Uderzenie na Iran zapalnikiem dla giełdowego trendu

fot. Oliver Berg / / dpa

Od jesieni ’22 do schyłku ubiegłego roku „rekomendacja inwestycyjna” na Wall Street sprowadzała się do dwóch prostych punktów. Pierwszy mówił: nabywaj akcje Nvidii lub innej spółki z Mag7 i gromadź je w miarę możliwości (zwłaszcza podczas spadków). A drugi: jeżeli preferujesz większe ryzyko, znajdź cokolwiek związanego z dziedziną generatywnej sztucznej inteligencji.

To zainicjowany wraz z udostępnieniem Chata GPT3 szał na generatywną AI odpowiadał za niemal całą prosperity na amerykańskim rynku akcji. Legendą obrosły wykresy ilustrujące astronomiczne wzrosty akcji Wspaniałej Siódemki kontrastujące z stagnacją pozostałych 493 komponentów S&P500 (o średnich i mniejszych firmach nawet nie wspominano, ponieważ te stały w miejscu).

Reklama

Zobacz także

Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)

Zmiana kursów akcji spółek "Wspaniałej Siódemki" c/z
Spółka 2026 YTD 2025 rok Ostatnie 3 lata Ostatnie 5 lat
Alphabet -5,0% 64,8% 186,0% 180,3% 27,5
Amazon -8,8% 5,2% 105,6% 33,2% 29,4
Apple -5,9% 9,1% 56,1% 113,4% 32,3
Meta -12,3% 12,7% 171,9% 93,9% 24,7
Microsoft -23,6% 14,7% 30,4% 57,3% 23,1
Nvidia -5,8% 38,9% 528,8% 1175,2% 35,9
Tesla -15,2% 11,4% 95,8% 72,8% 354,3
Średnio: -10,9% 22,4% 167,8% 246,6% 28,8
Źródło: opracowanie własne. Średni c/z bez uwzględnienia Tesli
Stan na 1.04.2026 r.

Jednak w listopadzie 2025 roku coś się popsuło. Popularny ETF Roundhill Magnificent Seven swój ostatni (przynajmniej do tej pory) rekord wszech czasów (inaczej ATH) ustanowił pod koniec października ‘25. Podobnie, jak kurs Nvidii, AMD czy Microsoftu. Akcje niektórych innych (wygasających?) gwiazd prosperity AI swoje ATH osiągnęły wcześniej (na przykład Meta Platforms już w sierpniu), a niektóre później (na przykład Tesla i Google dopiero w grudniu i styczniu). To wszystko nie zmienia pewnego podstawowego faktu: już od paru miesięcy inwestycje w rozgrzany sektor AI nie przynoszą pozytywnych stóp zwrotu.

Koniec AI, czas na energię?

Skoro przez poprzednie trzy lata AI był na szczycie, to najbardziej znienawidzony przez inwestorów był sektor energetyczny. Nie dość, że stary i „nieczysty”, to jeszcze kwartał po kwartale generujący coraz mniejsze profity. Po naftowym szoku z wiosny ’22 nastał okres coraz niższych cen ropy naftowej, gazu ziemnego i gotowych paliw. Nie powinno więc dziwić, że branża naftowa (w USA dla niepoznaki określana „energetyczną”) była pomijana i niewielu chciało ją ruszyć mimo całkiem obiecująco wyglądających wycen (szczególnie w zestawieniu z absurdalnie wysoko wycenianymi firmami AI-owymi).

Wielka zmiana rozpoczęta. Atak na Iran iskrą dla tendencji na giełdzie. 5

Wielka zmiana rozpoczęta. Atak na Iran iskrą dla tendencji na giełdzie. 6

Wszystko zaczęło się zmieniać dopiero w styczniu 2026 roku. Momentem przełomowym był noworoczny najazd US Army na Wenezuelę, który sprowadzał się do porwania tamtejszego dyktatora (i zagorzałego komunisty), zmiany władzy i faktycznego przejęcia wenezuelskiej ropy naftowej przez Stany Zjednoczone. To uświadomiło inwestorom, że coś się kroi i że Wujek Sam może ulec namowom Izraela, inicjując kolejną wojnę na Bliskim Wschodzie. A widząc gromadzoną przez Amerykanów flotę i znając doświadczenia z czerwca zeszłego roku, pod koniec lutego rynek był praktycznie przekonany, że USA zaatakują Iran. Nie wiedziano jedynie kiedy i w jakim zakresie.

Przeczytaj także

Ile nas będzie kosztować irańska awantura Wuja Sama?

Gdy 28 lutego bomby i rakiety zaczęły spadać na Teheran, ceny ropy naftowej i innych surowców energetycznych wystrzeliły gwałtownie w górę. Po miesiącu tego konfliktu ropa Brent kosztuje już około 110 USD za baryłkę, a ceny gazu w Europie poszybowały do ponad 50€/MWh. Najdroższe od 4 lat są też gotowe paliwa, a zwłaszcza olej napędowy i paliwo lotnicze.

Nie wiem, jak długo utrzyma się blokada Cieśniny Ormuz i wywołany nią ogromny niedobór surowców energetycznych na świecie. Wszystkie scenariusze są możliwe: zarówno szybka deeskalacja i powrót do normalności w nadchodzących tygodniach, jak też kilkumiesięczna blokada i regularny kryzys naftowy. Ale nawet jeśli unikniemy najgorszego, to postawiłbym hipotezę, że na rynkach akcji doszło do ostatecznego odwrócenia trendów z ostatnich trzech lat.

Sektor AI wydaje się już mocno przekapitalizowany i „rozgrzany” po trzech latach spektakularnej hossy. Po drugie, tworzone właśnie giga-centra obliczeniowe będą potrzebować tysięcy megawatogodzin energii. Energii, której aktualnie bardzo brakuje, zwłaszcza w krajach Zachodu. Zgodnie z zasadą popytu i podaży taki deficytowy surowiec (którego dodatkowo nie da się nagle wytworzyć w znacząco większych ilościach) powinien zdrożeć, zwiększając marże sektora energetycznego. Co prawda w USA energetyka wchodzi w skład sektora przedsiębiorstw użyteczności publicznej (ang. utilities), ale ceny energią elektryczną są w dużej mierze pochodną notowań węgla, ropy czy gazu.

I wreszcie po trzecie, historycznie trendy drożejącej energii nie kończyły się po roku czy dwóch, ale trwały co najmniej dekadę. W takim przypadku wielka rotacja od AI do branży energetycznej dopiero się rozpoczynała.

Wielka zmiana rozpoczęta. Atak na Iran iskrą dla tendencji na giełdzie. 7

Wielka zmiana rozpoczęta. Atak na Iran iskrą dla tendencji na giełdzie. 8

Procentowy udział w kapitalizacji indeksu S&P500 spółek z sektora technologicznego (niebieska linia) i spółek surowcowych (żółta linia). (fot. Tavi Costa / Azuria Capital)

I może mieć przed sobą jeszcze długą drogę, ponieważ zachodząca obecnie rewolucja technologiczna będzie wymagać więcej stali, więcej miedzi i duuuużo więcej energii elektrycznej. A ta wciąż w przeważającej mierze wytwarzana jest z paliw kopalnych. I w dającej się przewidzieć przyszłości nadal tak będzie – zwłaszcza poza ogarniętą "klimatycznym" obłędem Unii Europejskiej.

Tymczasem sektory naftowy i surowcowy przez lata pozostawały w zapomnieniu inwestorów i musiały ograniczać wydatki inwestycyjne. Trochę to przypomina koniec XX wieku, gdy cały kapitał płynął do branży internetowej, porzucając „nieczyste” sektory "starej gospodarki". A gdy bańka internetowa pękła, to świat nagle zdał sobie sprawę, że nadal będzie potrzebować coraz więcej ropy naftowej, miedzi czy węgla. I ceny tego wszystkiego w kolejnej dekadzie poszły w górę. Czy i tym razem historia się nam zrymuje?

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *