Na obszarze istotnego rosyjskiego portu w Noworosyjsku, położonego nad Morzem Czarnym, w tym zlokalizowanego tam terminalu paliwowego Szesharis, w poniedziałek pojawił się ogień po nocnym uderzeniu bezzałogowych statków powietrznych – podała w poniedziałek agencja Bloomberg, opierając się o analizę zdjęć satelitarnych NASA.

Zdjęcia, które w poniedziałek sporządził system NASA FIRMS – umożliwiający obserwację rejonów na Ziemi, gdzie trwają pożary – ukazują płomienie na terenie portu. Tam właśnie mieści się terminal naftowy Szesharis, należący do rosyjskiego przedsiębiorstwa państwowego Transnieft.
Spółka nie zareagowała na prośbę Bloomberga o wyrażenie opinii.
Gubernator Kraju Krasnodarskiego Wieniamin Kondratiew przekazał w komunikatorze Telegram, że w nocnym ataku dronów na miasto portowe zniszczonych zostało osiem budynków. Dodał także, że elementy bezzałogowców odkryto na obszarze kilku obiektów przemysłowych, nie podając jednak detali.
Noworosyjsk to największy rosyjski port nad Morzem Czarnym z rozbudowaną infrastrukturą do wywozu surowców i towarów sypkich. Na początku marca ataki ukraińskich dronów wywołały wstrzymanie załadunku ropy naftowej.
Ukraina stara się zredukować rosyjskie możliwości eksportu ropy naftowej i osiągania ogromnych przychodów z globalnego wzrostu cen surowca, wywołanego konfliktem na Bliskim Wschodzie. W marcu ukraińskie bezzałogowce zniszczyły instalacje paliwowe w ważnych bałtyckich portach Rosji w Primorsku i Ust-Łudze.
Zgodnie z szacunkami Bloomberga kolejne uderzenia za pomocą dronów na porty naftowe przyczyniły się do tego, że w marcu rosyjski eksport ropy naftowej drogą morską obniżył się do najniższego poziomu od dwóch miesięcy. Spadek ten nastąpił w momencie, gdy wojna na Bliskim Wschodzie spowodowała na całym świecie niespotykany kryzys dostępności na rynku ropy.(PAP)
ira/ akl/
