Portugalski gabinet wznowił unijny system weryfikacji granic Entry/Exit System (EES), który ze względu na regularne zakłócenia w działaniu na lotnisku w Lizbonie był zawieszony od końca grudnia – doniosło w poniedziałek stołeczne CM Radio.

Stacja radiowa zaznaczyła, że mimo iż wprowadzanie EES skutkowało długimi kolejkami podróżnych i przesunięciami w rozkładzie lotów na wszystkich portugalskich portach lotniczych, to najsilniej dawało się to we znaki w głównym porcie lotniczym, gdzie „niezbędne było przygotowanie infrastruktury”.
Regularne, sięgające kilku godzin, opóźnienia w odprawie podróżnych spoza UE, trwające od października, negatywnie wpływały na funkcjonowanie całego portu lotniczego w Lizbonie.
Czterogodzinne odprawy na lotniskach? Szef Ryanaira: Głosowaliście za brexitem, to ku^#$^ stańcie w kolejce
Chcieliście opuścić Unię Europejską, to teraz poczekacie – taką ocenę sporych kolejek do kontroli paszportowej przedstawił Michael O'Leary. Sam szef Ryanaira wielokrotnie też wspominał, że w plebiscycie głosował przeciwko brexitowi, który uważa za pomyłkę.
czytaj dalej »
Stowarzyszenie Przewoźników Lotniczych Portugalii (RENA) utrzymuje, że lizbońskie lotnisko im. Humberto Delgado w październiku, w czasie rozpoczęcia wdrażania nowego systemu kontroli granic, nie było do tego gotowe. Zaznaczyło, że mechanizm ten nie działał prawidłowo pomimo stałego powiększania przez MSW liczby funkcjonariuszy służb porządkowych w stołecznym porcie lotniczym.
System EES odnosi się do zarządzania granicami, pozwalając na rejestrację obywateli państw spoza UE, udających się na krótki pobyt na jej obszarze. Są oni od 12 października ewidencjonowani za każdym razem, kiedy przekraczają granice zewnętrzne 29 państw europejskich. Implementacja nowego systemu według pierwotnych planów miała trwać przez 6 miesięcy.
Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)
zat/ mal/
