Kursy walutowe PKO BP. Cena euro i dolara.

Kurs euro na koniec II kwartału 2026 r. osiągnie wartość 4,28 zł, zaś kurs dolara – 3,69 zł – przewidują analitycy ekonomiczni z banku PKO BP. Oczekują oni, że w drugim kwartale nastąpi obniżenie napięcia w konflikcie bliskowschodnim.

Prognozy walutowe PKO BP. Tyle zapłacimy za euro i dolara

fot. Czerep rubaszny / / Shutterstock

„Prognozujemy kurs EURPLN na poziomie 4,28 oraz USDPLN na poziomie 3,69 na zakończenie drugiego kwartału 2026, przy kursie EURUSD 1,16” – zanotowali ekonomiści PKO BP w „Kwartalniku stopy procentowej”.

We wtorek publikowany przez NBP kurs średni euro wynosił 4,2869 zł, a kurs dolara 3,7195 zł. Równocześnie na rynku walutowym euro ok. godziny 14 było szacowane na 1,15 dolara.

Reklama

Zobacz także

Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)

„Uważamy, że w początkowych tygodniach II kwartału sytuacja na Bliskim Wschodzie utrzyma się na wysokim poziomie napięcia, czego wyrazem będzie utrzymywanie się wysokich notowań ropy i gazu. W dalszej jego części oczekujemy stopniowego łagodzenia konfliktu, powodującego wygaśnięcie szoku energetycznego i polepszenie nastrojów inwestycyjnych” – stwierdzili ekonomiści PKO BP.

Zaznaczyli, że złotemu – jak i innym walutom państw importujących energię, szczególnie klasyfikowanych do emerging markets – szkodzi długotrwały konflikt w rejonie Zatoki Perskiej. Jednocześnie podkreślili, że kurs złotego wspiera „korzystna sytuacja polskiej gospodarki, a w przypadku znaczniejszych zakłóceń rynkowych możliwość wprowadzenia działań stabilizujących przez Ministerstwo Finansów i NBP”.

„W konsekwencji presja na złotego jest ograniczona i powinna z upływem czasu się zmniejszać, co będzie sprzyjać ustabilizowaniu notowań EURPLN oraz USDPLN w pobliżu poziomów, w okolicach których oscylowały one w drugiej połowie marca br.” – dodali ekonomiści PKO BP.

Zastrzegli, że przewidywane przez nich złagodzenie napięcia nie będzie oznaczać „szybkiego powrotu do pełnej normalności w zakresie podaży surowców energetycznych”. Zwrócili uwagę, że destrukcji uległa część infrastruktury wykorzystywanej do wydobycia i przetwarzania surowców.

„Zatem na koniec II kwartału 2026 prognozujemy utrzymanie się kursów EURPLN, USDPLN oraz EURUSD w okolicach poziomów z początku kwietnia br., czyli odpowiednio na 4,28, 3,69 oraz 1,16” – czytamy w prognozie PKO BP.

Ekonomiści banku zaznaczyli, że potencjalnym zagrożeniem dla ich prognozy jest możliwa eskalacja działań wojennych w rejonie Zatoki Perskiej oraz przedłużenie się konfliktu. Taki rozwój wypadków mógłby skutkować zwiększeniem tzw. niechęci inwestorów do ryzyka.

„W takim otoczeniu waluty rynków wschodzących ponownie znalazłyby się pod presją, co w przypadku EURPLN mogłoby skutkować przekroczeniem poziomu 4,30, a w przypadku USDPLN wzrost powyżej 3,76. Podkreślamy jednak, że zasięg ewentualnego osłabienia złotego będzie ograniczany przez dobrą kondycję krajowej gospodarki. Prognozujemy, że tempo wzrostu PKB Polski w 2026 roku osiągnie 3,5 proc., nieznacznie mniej od 3,7 proc. zakładanego przed wybuchem konfliktu, a więc pozostanie wysokie, szczególnie na tle regionu CEE i państw UE. Powinno to wspierać napływ kapitału inwestycyjnego i portfelowego oraz stabilizować krajowe aktywa” – zaznaczyli ekonomiści PKO BP.

– „Wsparciem dla złotego będą także środki unijne, w tym z programów KPO i SAFE, ułatwiające finansowanie gospodarki i wspierające wzrost inwestycji. Nie można także wykluczyć, że w obliczu silnej presji rynkowej Ministerstwo Finansów lub NBP ograniczałyby ją poprzez sprzedaż walut obcych na rynku, analogicznie jak miało to miejsce po ataku Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku” – dodali także.

Uzupełnili także, że czynnikiem, który mógłby wzmocnić złotego, byłoby szybsze niż zakładane przez nich uspokojenie sytuacji w Zatoce Perskiej oraz „trwałe zredukowanie ryzyka zakłóceń w dostawach surowców energetycznych przez cieśninę Ormuz”.

„Taki scenariusz oznaczałby szybszy spadek notowań ropy i gazu, poprawę nastrojów inwestycyjnych, silniejsze euro w relacji do dolara, a w konsekwencji poziomy kursów EURPLN oraz USDPLN niższe od naszej bazowej ścieżki” – czytamy w analizie PKO BP. (PAP)

ms/ drag/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *