Złoty traci impet przed danymi z rynku pracy USA. Euro w dół mimo negatywnej oceny S&P.

W Wielki Piątek ośrodki finansowe świata zachodniego pozostaną w większości nieczynne. Z tego powodu obroty na rynku złotego prawdopodobnie będą charakteryzować się mniejszą płynnością niż zwykle. Najważniejszym wydarzeniem dnia na rynku będzie publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy. Należy także zaznaczyć, że notowania euro zniżkowały pomimo korekty prognoz agencji S&P.

Mniej płynny złoty czeka na „payrollsy”. Kurs euro spadł pomimo ostrzeżeń agencji S&P

fot. Sahs / / Shutterstock

Dziś są zamknięte niemal wszystkie parkiety giełdowe w Europie i Ameryce. Nie działają również rynki surowcowe (w tym notowania ropy naftowej) i stopy procentowej. W związku z tym obrót na Foreksie będzie prawdopodobnie mniej aktywny i zapewne bardziej spokojny niż normalnie. Lecz tak jak w każdy pierwszy piątek miesiąca poznamy raport BLS dotyczący zmiany w zatrudnieniu oraz stopy bezrobocia w Stanach Zjednoczonych.

W oczekiwaniu na rzeczone dane o poranku kurs euro kształtował się na poziomie 4,2760 zł i był o niecałe 0,5 grosza niższy niż w czwartek wieczorem. Dzień wcześniej wspólna waluta osłabiła się o prawie 1 grosz i to pomimo sporego wzrostu notowań ropy naftowej i umacniającego się dolara.

Złoty traci impet przed danymi z rynku pracy USA. Euro w dół mimo negatywnej oceny S&P. 3

Złoty traci impet przed danymi z rynku pracy USA. Euro w dół mimo negatywnej oceny S&P. 4

W efekcie kurs EUR/PLN utrzymał się w „wojennym” przedziale, od początku marca poruszając się w przedziale 4,2250-4,3070 zł. Kluczowym poziomem oporu pozostaje obszar 4,30-4,31 zł, który eurozłoty w tym tygodniu przetestował już piąty raz. I znowu bez sukcesu.

Reklama

Zobacz także

Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)

– W Wielki Piątek większość kluczowych rynków finansowych jest zamknięta, funkcjonować będzie jednak rynek walutowy. Zakładając, że nie pojawią się nowe bodźce z regionu Zatoki Perskiej lub zaskakujące dane makroekonomiczne z USA, spodziewamy się, że kursy EURPLN i USDPLN będą oscylować odpowiednio wokół wartości 4,28 i 3,70 – napisali analitycy PKO BP.

W piątek rano za dolara amerykańskiego trzeba było uiścić opłatę w wysokości 3,7038 zł, czyli o blisko 0,5 grosza mniej niż dzień wcześniej. Jeszcze na starcie tygodnia kurs USD/PLN nacierał na marcowe maksima (ok. 4,75 zł), lecz następnie zmalał o prawie 5 groszy.

Frank szwajcarski był wyceniany na 4,6420 zł, co oznacza brak istotnych zmian w porównaniu do czwartkowego kursu odniesienia. W rezultacie kurs CHF/PLN znalazł się w pobliżu najniższych wartości od rozpoczęcia wojny z Iranem. Funt brytyjski był kwotowany po 4,9049 zł, czyli niemal identycznie jak w czwartek wieczorem.

W czwartek agencja S&P skorygowała swoje prognozy dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Przewidywany deficyt budżetowy Polski w 2026 roku został podwyższony z 6,5% do 7,0% PKB i do 6% w roku następnym (uprzednio wynosił 5,8%). Pomimo tego kondycja polskiej gospodarki została oceniona lepiej niż w przypadku Turcji, Węgier czy Rumunii.

KK

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *