Obecnie nie przewiduje się dołączenia gazu LPG do programu „Ceny Paliw Niżej” – tak wynika z komunikatu wiceministra energii, Konrada Wojnarowskiego. Jego zdaniem, jeśli w niedalekiej przyszłości sytuacja na rynku lub w gospodarce ulegnie zmianie, rząd postara się interweniować.

Od 28 lutego trwa konflikt na Bliskim Wschodzie. Po ataku USA i Izraela na Iran odnotowano podwyżki cen ropy naftowej na arenie międzynarodowej oraz gotowych paliw, co wpłynęło na ceny detaliczne tych produktów na stacjach, także w Polsce. W obliczu drożejących paliw, w minionym tygodniu rząd ogłosił tymczasowy program regulacji „Ceny Paliwa Niżej”, mający na celu ograniczenie zwyżki cen benzyny i oleju napędowego. Program ten zakłada ustalanie maksymalnych cen tych paliw na stacjach, redukcję akcyzy i obniżony VAT.
Polska Izba Gazu Płynnego zaapelowała we wtorek o włączenie autogazu LPG do obniżki VAT w ramach programu „Ceny Paliw Niżej”. Według niej, pominięcie tego paliwa dotyka około 2,5-3 mln kierowców.
W Polskim Radiu 24 w czwartek wiceminister Wojnarowski został zapytany o szansę na uwzględnienie LPG w programie CPN. – Obserwujemy tę sytuację, jesteśmy w kontakcie z branżą, w tym z Polską Izbą Paliw Płynnych, która wystosowała do nas pismo w tej kwestii. (…) Aktualnie, jeśli chodzi o gaz, nie są planowane żadne zmiany – oznajmił wiceminister.
Dodał, że jeśli w nadchodzących dniach „z perspektywy rynku lub gospodarki coś miałoby się zmienić i byłoby to odczuwalne, tak jak w odniesieniu do paliw, to oczywiście będziemy starali się reagować”. – Aktualnie takich zamierzeń nie ma – podkreślił.
Zapytany o to, czy po wprowadzeniu obniżek cen paliw w ramach programu zauważalny jest zwiększony ruch kierowców zza granicy na stacjach przygranicznych, Wojnarowski odpowiedział, że „obecnie nie dostrzegamy niczego niepokojącego na żadnej granicy”. – Mamy także potwierdzenie od koncernów, że sytuacja jest stabilna i nie dzieje się nic niezwykłego – dodał. Zaznaczył jednak, że jest to jeden z problemów, który „może się pojawić”.
Jak mówił, rząd współpracuje „z naszymi sąsiadami, na przykład na granicy polsko-niemieckiej, aby spróbowali wprowadzić podobne mechanizmy, ponieważ wiemy, że w Niemczech benzyna jest znacznie droższa”.
Motyka zapewnił o otwartości na rozmowy z branżą
Minister energii Miłosz Motyka, zapytany w środę o objęcie LPG mechanizmem ceny maksymalnej, zadeklarował chęć dialogu z branżą. Wyjaśnił, że w kwestii mechanizmu osłonowego zdecydowano, aby dotyczył on przede wszystkim paliw, które „wyraźnie” są obecnie najdroższe. – Analizujemy potencjalne wzrosty, które mogą jeszcze wystąpić, i nie wykluczamy kolejnych interwencji osłonowych – powiedział szef ME.
Zgodnie z regulacjami, resort energii codziennie publikuje obwieszczenie dotyczące maksymalnych cen paliw. Cena maksymalna obowiązuje od dnia następnego po jej ogłoszeniu w Monitorze Polskim. W przypadku publikacji przed dniami wolnymi od pracy i świętami, stawka będzie obowiązywać do najbliższego dnia roboczego. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej grozi karą do 1 mln zł, a kontrole prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa.
Cena maksymalna jest wyznaczana według ustalonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.
W piątek litr benzyny 95 ma kosztować maksymalnie 6,19 zł, benzyny 98 – 6,80 zł, a oleju napędowego – 7,64 zł – wynika z czwartkowego obwieszczenia Ministra Energii. Natomiast w czwartek litr benzyny 95 kosztuje maksymalnie 6,23 zł, benzyny 98 – 6,84 zł a oleju napędowego – 7,65 zł.
Od poniedziałku obowiązuje rozporządzenie Ministra Finansów i Gospodarki dotyczące redukcji akcyzy na paliwa. Zgodnie z nim, do 15 kwietnia obniżona akcyza dla benzyn wynosi 1239 zł za 1000 litrów, dla olejów napędowych – 880 zł za 1000 litrów, a dla biokomponentów stanowiących samoistne paliwa – 880 zł za 1000 litrów. Od wtorku (do 30 kwietnia br.) obowiązuje także obniżony do 8 proc. VAT na paliwa. (PAP)
bpk/ pad/
