Trump niweczy widoki na pokój. Złoty traci na wartości.

Wieczorne przemówienie prezydenta USA Donalda Trumpa charakteryzowało się ostrym tonem i nie dawało większych nadziei na szybkie zakończenie konfliktu w rejonie Zatoki Perskiej. Globalny wzrost niechęci do ryzyka odbił się negatywnie na polskim złotym, a kurs euro ponownie zaczął rosnąć.

Trump rujnuje nadzieje na pokój. Złoty w odwrocie

fot. Vaclav Mach / / Shutterstock

W trakcie wystąpienia do narodu prezydent Trump stwierdził, że spór z Iranem jest bliski finalizacji, lecz jednocześnie zapowiedział kolejne ataki w ciągu 2-3 tygodni. – W przeciągu dwóch-trzech tygodni będziemy atakować ich (Iran) niezwykle mocno, doprowadzimy ich do epoki kamiennej, gdzie jest ich miejsce – groził Trump. To nie wygląda na wstęp do uczciwych negocjacji pokojowych.

I choć amerykański przywódca wspomniał również, że w międzyczasie toczą się rozmowy z Iranem, to grożenie unicestwieniem irańskich elektrowni raczej nie sprzyja uległości. Ponadto Donald Trump otwarcie stwierdził, że USA nie potrzebują Cieśniny Ormuz i że jej otwarcie leży w interesie krajów z Azji i Europy (to akurat jest prawdą).

Reklama

Zobacz także

Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)

Reakcja rynków finansowych była jednoznaczna, chociaż jedynie umiarkowanie negatywna. Giełdy w Azji odnotowały przeciętne jak na ostatnie standardy spadki, dolar wzmocnił się w stosunku do euro, a ceny ropy naftowej znów poszły w górę. To wszystko działa na niekorzyść polskiego złotego, który z perspektywy globalnego kapitału jest ryzykowną i peryferyjną walutą spekulacyjną.

Trump niweczy widoki na pokój. Złoty traci na wartości. 3

Trump niweczy widoki na pokój. Złoty traci na wartości. 4

W czwartek o 9:36 kurs euro wzrósł jednak tylko o 0,2 grosza, osiągając poziom 4,2896 zł. Jesteśmy już niebezpiecznie blisko pułapu 4,30 zł, na którym zaczynają się umocnienia broniące polskiej waluty w średnim i nieco dalszym terminie. Od izraelsko-amerykańskiego ataku na Iran kurs EUR/PLN porusza się w zakresie 4,2250-4,3070 zł. Zatem strefa 4,30-4,31 zł stanowi poważny opór techniczny, a jego trwałe pokonanie groziłoby wzrostem w okolice 4,40 zł za jedno euro.

– Uważamy, że pozytywny bodziec dla rynków powiązany z oczekiwaną deeskalacją wojny w Zatoce Perskiej, uległ wyczerpaniu, a koniec przedświątecznego tygodnia może minąć pod znakiem umiarkowanego wzrostu niechęci do ryzyka. W rezultacie spodziewamy się zwyżki kursów EURPLN i USDPLN odpowiednio w kierunku 4,30 oraz 3,7450. – napisali w porannej notce analitycy PKO BP.

Wzmocnienie dolara względem euro połączone ze słabością polskiego złotego spowodowało, że w czwartek rano amerykańska waluta podrożała o przeszło dwa grosze, osiągając kurs 3,7209 zł. Od kilku dni para dolar-złoty utrzymuje się blisko tegorocznych maksimów ulokowanych tuż powyżej 3,75 zł. Patrząc w dłuższej perspektywie czasowej na kursie USD/PLN można zauważyć proces „ugniatania” dna po spadkach z lat 2023-25.

Charakterystyczne jest, że w obliczu groźby nasilenia się wojny na Bliskim Wschodzie wciąż obserwujemy obniżenie wartości franka szwajcarskiego. Helwecka waluta w czwartek rano traciła na wartości w stosunku do euro, a na polskim rynku kosztowała 4,6545 zł – czyli o 0,3 grosza mniej niż dzień wcześniej.  O blisko pół grosza zniżkowały notowania funta brytyjskiego, którego o poranku rynek wyceniał na 4,9184 zł.

KK

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *