Jeżeli zakupy paliwa na polskich stacjach przez kierowców z Niemiec osiągną poziom, który doprowadzi do potencjalnych zakłóceń w dostawach, rząd będzie miał możliwość wprowadzenia limitów w tankowaniu – oznajmił we wtorek minister energii, Miłosz Motyka. Poinformował, że sytuacja w punktach sprzedaży paliw w okręgach przygranicznych jest pod stałą obserwacją.

Motyka zapewnił, że rząd na bieżąco śledzi skalę tankowania przez pojazdy z niemieckimi numerami rejestracyjnymi na polskich stacjach. Zaznaczył, że państwo jest gotowe na przeciwdziałanie „turystyce paliwowej”, czyli napływowi do Polski kierowców z zagranicy, pragnących zatankować tańsze paliwo. Minister energii wspomniał, że rząd dysponuje szeregiem rozwiązań, które w razie potrzeby mogą zostać wprowadzone.
Jednym z efektywnych narzędzi jest ustanowienie ograniczeń w tankowaniu dla obcokrajowców, na przykład do jednego lub dwóch tankowań w danym okresie – oznajmił w TOK FM szef ministerstwa.
Minister dodał, że każda ewentualna decyzja tego typu będzie poprzedzona dogłębną analizą sytuacji w poszczególnych powiatach.
Ceny maksymalne i redukcje podatkowe zwiększają popyt
Od wtorku w Polsce obowiązują ceny maksymalne na benzynę i olej napędowy. Sposób ich kalkulacji wprowadziła nowelizacja ustawy o zapasach ropy naftowej. Górna granica cenowa jest publikowana każdego dnia przez Ministra Energii w formie obwieszczenia. Według obwieszczenia opublikowanego w Monitorze Polskim z poniedziałku, we wtorek cena litra benzyny 95 nie może przekroczyć 6,16 zł, benzyny 98 – 6,76 zł, a oleju napędowego – 7,60 zł.
We wtorek Minister Energii poinformował, że w środę maksymalna cena dla benzyny bezołowiowej 95, uwzględniająca VAT, wyniesie 6,21 zł. Cena benzyny bezołowiowej 98 z VAT nie przekroczy 6,81 zł za litr, a górna granica cenowa dla oleju napędowego wyniesie 7,66 zł za litr, z VAT.
Koszty interwencji rynkowej pod obserwacją ministerstwa energii
We wtorek weszło w życie zarządzenie Ministra Finansów i Gospodarki, dokonujące zmian w rozporządzeniu dotyczącym obniżonych stawek podatku od towarów i usług. Zgodnie z jego treścią, do 31 marca obowiązywać będzie 8% stawka podatku VAT na paliwa.
Z kolei w poniedziałek weszło w życie zarządzenie MFiG w sprawie obniżenia stawek podatku akcyzowego na niektóre paliwa silnikowe. Zmniejszona stawka akcyzy będzie obowiązywać do 15 kwietnia bieżącego roku. W przypadku benzyn wynosi 1239 zł/1000 litrów; a olejów napędowych i biokomponentów stanowiących samoistne paliwa – 880 zł/1000 litrów.
Zgodnie z ogłoszoną w sobotę nowelizacją ustawy o podatku akcyzowym, minister odpowiedzialny za sprawy finansów będzie mógł czasowo, do 30 czerwca, obniżać stawki tego podatku na paliwa, za pomocą rozporządzenia.
Według kalkulacji ministerstwa finansów, obniżenie akcyzy ma obciążyć budżet kwotą 700 mln zł miesięcznie, natomiast obniżka VAT – 900 mln zł miesięcznie.
Media: „Rajskie” ceny paliw w Polsce zwabiły kolejki niemieckich kierowców
Po wprowadzeniu regulacji dotyczących maksymalnych cen paliw w Polsce, niemieccy kierowcy zaczęli masowo odwiedzać stacje benzynowe położone blisko granicy – donoszą we wtorek niemieckie media. Według ich relacji, obywatele Niemiec korzystają z „rajskich” cen paliw, a przy dystrybutorach tworzą się spore kolejki.
Kolejki na polskich stacjach paliw opisują gazety z regionów przygranicznych, w tym między innymi „Maerkische Oderzeitung” oraz „Lausitzer Rundschau”. Jak zauważają, niemieccy kierowcy udają się po tańsze paliwo do miejscowości przy granicy, takich jak Osinów Dolny i Zasieki.
Media zwracają uwagę na istotną różnicę w cenach paliw między Polską a Niemcami, wynoszącą średnio ponad 60 centów na litrze. „Lausitzer Rundschau” dokonała porównania cen na stacjach przygranicznych: w Zasiekach litr oleju napędowego kosztował około południa 1,78 euro, podczas gdy w pobliskim Forst – 2,40 euro. Benzyna kosztowała tam około 1,44 euro za litr, w porównaniu do 2,25–2,30 euro po stronie niemieckiej.
Zdaniem tabloidu „Bild”, Niemcy tankujący w Polsce korzystają z „niemal idealnych cen” w porównaniu z krajowymi. Jednocześnie, jak zauważono, w Warszawie pojawiają się obawy, że polscy podatnicy pośrednio finansują tańsze tankowanie dla kierowców z zagranicy. Dziennik powołał się na wypowiedź wiceministra energii, Miłosza Motyki, który nie wykluczył wprowadzenia ograniczeń w sprzedaży paliw dla obcokrajowców.
„Polski rząd podejmuje konkretne kroki w ramach działań kryzysowych, w przeciwieństwie do niezdecydowanego rządu Niemiec” – podsumował „Bild”.
Od wtorku w Polsce obowiązują maksymalne ceny paliw, które zostały ustalone w obwieszczeniu Ministra Energii, opublikowanym w poniedziałek w Monitorze Polskim. Litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,16 zł, benzyny 98 – 6,76 zł, a oleju napędowego – 7,60 zł. Od wtorku obowiązuje także obniżony do 8% VAT na paliwa.
Z kolei od środy w Niemczech wchodzą w życie regulacje ograniczające wzrost cen paliw. Stacje benzynowe będą mogły podnosić ceny tylko jeden raz dziennie, o godzinie 12, natomiast obniżki będą możliwe w dowolnym momencie. Za złamanie tych zasad przewidziano kary do 100 tysięcy euro.
Od końca lutego, kiedy to USA i Izrael rozpoczęły działania wojenne przeciwko Iranowi, ceny paliw w Niemczech często przekraczają 2 euro za litr.
Z Monachium Iwona Weidmann
gkc/ mmu/
