W drugiej połowie roku 2027 rozpocznie się eksperymentalny program cyfrowego euro. Próby potrwają 12 miesięcy, a wezmą w nich udział wyselekcjonowani operatorzy usług płatniczych, akceptanci i, jako użytkownicy, pracownicy banków centralnych obszaru euro. W tle nie będzie amerykańskich potentatów technologicznych.

W październiku 2025 r. dobiegła końca pierwsza faza prac nadcyfrowym odpowiednikiem waluty banku centralnego (CBDC) w strefie euro. Założeniafunkcjonowania e-euro przyjęły w tym czasie relatywnie konkretne formy. Pomimotego, że znaków zapytania jest jeszcze sporo, to Europejski Bank Centralnyzdecydowanie posuwa się naprzód. Intencją jest przygotowanie podstaw do pojawieniasię nowej formy waluty na rynku w 2029 r., a zanim do tego nastąpi – testy w „rzeczywistymświecie”. Harmonogram jest napięty.
Jak prezentuje się harmonogram prób cyfrowego euro?
5 marca EBC opublikował zaproszenie do wzięcia udziału w programietestowym dla podmiotów świadczących usługi płatnicze (PSP) i obszernądokumentację. Zainteresowani mają czas na zgłoszenia do połowy maja, a w IIIkw. 2026 r. planowane jest podpisanie umów z wybranymi uczestnikami.
Reklama
Zobacz także
Cały świat na jednym rachunku. Inwestuj na 60 giełdach z całego świata (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)
W IV kwartale rozpoczną się prace programistyczne i proceswdrażania PSP do środowiska testowego. Na przełomie I i II kwartału 2027 r.zostaną uruchomione testy z użytkownikami, a w III kwartale 2027 r. integracja ześrodowiskiem produkcyjnym oraz wdrażanie pierwszych użytkowników biznesowych(akceptantów).
Faza operacyjna programu pilotażowego ma rozpocząć się w IVkwartale 2027 r. Eksperyment potrwa 12 miesięcy i będzie obejmował integracjęużytkowników indywidualnych i faktyczne uruchomienie usług płatniczych wśrodowisku produkcyjnym. Uczestnikami testów-użytkownikami mają być pracownicybanków centralnych strefy euro.
Program pilotażowy zakończy się w IV kwartale 2028 r.Jeżeli wszystko przebiegnie zgodnie z planem EBC, w 2029 r. europejskicyfrowy pieniądz banku centralnego wejdzie na przygotowany grunt. Już napoczątku przynajmniej część kluczowych graczy na krajowym rynku płatniczym ma byćgotowa do przyjmowania nowej formy waluty. A to za sprawą równolegletrwającemu procesowi „dopracowania” niedociągnięć w fundamentach projektu.
Normy i podłoże prawne jeszcze w tym roku
W międzyczasie EBC planuje kilka ważnych działań. Już latem ujrzećmają światło dzienne standardy techniczne i zbiór reguł cyfrowego euro.Jak zapewnia Piero Cipollone z Rady Zarządzającej Europejskiego BankuCentralnego, zapewni to uczestnikom rynku płatniczego czas na przygotowanie się doimplementacji CBDC. Chodzi m.in. o instalację stosownych komponentów wterminalach płatniczych trafiających do placówek handlowych.
Jeszcze w tym roku mają wyjaśnić się kwestie prawnychpodstaw e-euro. Europejski Bank Centralny przy każdej sposobności podkreśla,że decyzja o ewentualnym wprowadzeniu nowej formy waluty zostanie podjęta dopiero,gdy powstaną regulacje CBDC. Po chwilowym impasie w parlamencie droga do tego celu wydaje się odblokowana. Jak informujeserwis Euronews, osiągnięto porozumienie, a 25 marca parlamentarzyści opowiadający sięza ograniczeniem projektu wyłącznie do płatności offline postanowili zmienić zdanie.Ostateczne głosowanie pakietu ma odbyć się jeszcze przed wakacjami.
Europejska infrastruktura dla europejskiego CBDC
Testy prowadzone w wąskim gronie mają zweryfikować, jakfunkcjonuje infrastruktura cyfrowego euro. W październiku minionego roku wybranopodmioty, które zbudują technologiczną bazę europejskiego CBDC. Do stołuniedopuszczeni zostali amerykańscy dostawcy IT. Systemem odpowiedzialnymza obsługę transakcji płatniczych zajmie się Senacor, a podwykonawcamidostarczającymi usługi chmurowe będą OVH i Scaleway.
Decyzja o dopuszczeniu do postępowania jedynie europejskichdostawców wpisuje się w jedną z głównych idei projektu cyfrowego euro – wzmocnienianiezależności technologicznej Europy. Przypomnijmy, że EBC mocno podkreślałuzależnienie kontynentu od usług organizacji płatniczych zza Oceanu. Na rynkuusług chmurowych sytuacja jest analogiczna. Amazon, Microsoft i Google łącznie dysponują70-procentowym udziałem, jak wskazują dane SynergyResearch.
