W piątek we Włoszech ma miejsce 24-godzinny protestacyjny strajk dziennikarzy, którzy żądają wznowienia porozumienia zbiorowego. Rzeczona umowa straciła ważność dziesięć lat temu. Akcja protestacyjna została zainicjowana przez Krajową Federację Prasy Włoskiej (FNSI), ogólnokrajowy związek zawodowy zrzeszający dziennikarzy.

Od godziny zero nie przekazuje informacji agencja Ansa, jak również mniejsze agencje: Agi i ADNKronos. Ich strony internetowe nie są uaktualniane, podobnie jak witryny gazet.
Wiadomości w rozgłośniach radiowych i telewizyjnych, w tym u publicznego nadawcy RAI, są przedstawiane w skróconej, okrojonej formie.
Układ zbiorowy, podpisany ze stroną rządową przez FNSI, przestał obowiązywać 1 kwietnia 2016 r. Od tamtego czasu dziennikarze wielokrotnie organizowali strajki, domagając się jego ponowienia.
W piątek strajkują również osoby zatrudnione w oświacie, przynależące do jednego z ogólnokrajowych związków zawodowych. Demonstrujący przedstawiają żądania dotyczące zwiększenia zarobków, uregulowania statusu osób pracujących bez stałej umowy, a także modyfikacji w zakresie obowiązków nauczycieli oraz organizacji ich pracy.
W niektórych miastach, np. w Mediolanie i Neapolu, zapowiedziano także przerwę w pracy załogi lokalnej komunikacji zbiorowej. Protestujący prezentują żądania odnośnie do wzrostu uposażeń. (PAP)
sw/ rtt/
