Polska potentatem przestworzy? Znamy dzień inauguracji nowego lotniska i zawrotne sumy.

Polskie porty lotnicze wkraczają w okres zaawansowanych inwestycji, których celem jest powiększenie ich możliwości operacyjnych oraz przygotowanie infrastruktury na przyszły znaczny wzrost ruchu. Jak informuje dyrektor generalny Polskich Portów Lotniczych, w nadchodzących latach na ten cel ma być przeznaczone przeszło 50 mld zł. Najobszerniejsze projekty obejmują unowocześnienie Lotniska Chopina w Warszawie, powiększenie portu lotniczego w Krakowie oraz prace przygotowawcze do uruchomienia nowego centralnego lotniska w ramach inicjatywy Port Polska.

Polska lotniczym gigantem? Padła data otwarcia nowego portu i rekordowe kwoty

fot. Petr Akulin / / Shutterstock

50 mld zł na inwestycje

– Problemów dla lotnisk i całej branży jest bardzo wiele, ale zaczynamy od infrastruktury. Zainteresowanie lataniem jest coraz większe, zapotrzebowanie rośnie, a to implikuje konieczność rozbudowy infrastruktury, która będzie wydajna i gotowa odpowiedzieć na potrzeby pasażerów – relacjonuje agencji prasowej Newseria Łukasz Chaberski, prezes Polskich Portów Lotniczych. 

– Z tego względu niemal wszystkie porty lotnicze w Polsce realizują lub przygotowują procesy inwestycyjne. W tym kontekście ponad 50 mld zł w Polsce w najbliższych latach zostanie ulokowane na ten cel. Na samym Lotnisku Chopina 940 mln zł zasili modernizację, abyśmy byli w stanie obsłużyć powyżej 30 mln podróżnych już w 2029 roku. Także w innych portach, przykładowo w Krakowie, mamy plan inwestycyjny na poziomie 4,2 mld zł.

Ubiegły rok zademonstrował skalę potencjału rodzimego rynku. W 2025 roku polskie lotniska przyjęły ogółem ponad 66,2 mln pasażerów, zwiększając się o 14,4 proc. rok do roku, czyli przeszło trzykrotnie prędzej niż przeciętna europejska wynosząca 4,4 proc. (dane ACI Europe).

Ponad 63 proc. całego ruchu dotyczyło lotnisk regionalnych, które obsłużyły 41,9 mln osób podróżujących. Wśród liderów znalazły się Kraków, Katowice, Gdańsk, Wrocław oraz Poznań, które odnotowywały przynajmniej dwucyfrowe zwyżki. Porty zarządzane przez PPL – Lotnisko Chopina, Warszawa-Radom i Zielona Góra-Babimost – przyjęły łącznie 24,2 mln pasażerów. Samo stołeczne lotnisko zakończyło rok z rekordowym wynikiem ponad 24 mln pasażerów, co stanowi podwyżkę o przeszło 13 proc. rok do roku. Również wynik cargo okazał się historycznie najwyższy – obsłużone 137 tys. t oznacza wzrost o 17 proc. rok do roku.

Planujemy 30 mln pasażerów rocznie

Modernizacja warszawskiego lotniska ma w pierwszej kolejności powiększyć jego możliwości i ulepszyć komfort obsługi osób podróżujących. To reakcja na szybki przyrost ruchu, który obecnie znacząco wykracza poza założenia, wedle których projektowano terminal.

– Realizowana obecnie modernizacja ma na celu przede wszystkim możliwość przyjęcia ponad 30 mln pasażerów rocznie – akcentuje Łukasz Chaberski.

– Bez tej modernizacji definitywnie stracilibyśmy ponad 32 mln pasażerów, którzy po prostu nie zostaliby tu odprawieni. Według informacji, które posiadamy, i metodologii Międzynarodowej Rady Portów Lotniczych oznaczałoby to ponad 32 mld zł straconego wpływu katalitycznego na gospodarkę. To przedsięwzięcie ma także głębokie uzasadnienie strategiczne, bo bez tych pasażerów nowy projekt, Port Polska, który rozpocznie działalność w 2032 roku, miałby od początku znacznie mniejszą bazę podróżnych i byłby mniej dochodowy.

Osoby podróżujące najprędzej doświadczą zmian w terminalu i podczas kontroli bezpieczeństwa. Polskie Porty Lotnicze informują, że część usprawnień będzie widoczna już w tym roku.

– Pasażer dostrzeże gołym okiem zwłaszcza dwa aspekty. Po pierwsze, rozbudowę pirsu południowego o 300 m, dzięki czemu zdobędziemy nowe stanowiska kontaktowe, czyli rękawy, i będziemy mogli sprawniej obsługiwać osoby podróżujące – tłumaczy prezes PPL. – Powiększenie przestrzeni terminala jest potrzebne nie tylko po to, żeby było bardziej komfortowo, ale również bezpiecznie. Infrastruktura, z której aktualnie korzystamy, była planowana na około 15 mln pasażerów, a w zeszłym roku obsłużyliśmy ponad 24 mln. Po drugie, sukcesywnie wymieniamy urządzenia do kontroli bezpieczeństwa na najnowocześniejsze urządzenia klasy C3. Umożliwią one pasażerom nie wyjmować elektroniki z bagażu podręcznego oraz przewozić większe objętości płynów. Dla nas najważniejsze jest jednak to, że przepustowość wzrasta niemal dwukrotnie, co umożliwia znacznie lepszą obsługę pasażerów.

Zmiany obejmą również obszary mniej widoczne dla podróżnych, ale kluczowe z punktu widzenia sprawności operacyjnej lotniska. Chodzi m.in. o rozbudowę płyt postojowych dla największych samolotów oraz systemu obsługi bagażu.

– To, co pasażer widzi na taśmie przy odbiorze bagażu, jest ledwie fragmentem całego, bardzo złożonego systemu, który musi zarządzać wieloma tysiącami bagaży w ciągu godziny – zauważa Łukasz Chaberski. – Jesteśmy lotniskiem hubowym, więc dostarczenie bagażu na czas we właściwe miejsce jest kluczowe, aby nie było opóźnień i żeby loty przebiegały bez zakłóceń.

Inwestycje mają dać odpowiedź na długoterminowy trend, który umieszcza Polskę w gronie najprędzej rozwijających się rynków lotniczych w Europie. Z prognoz opracowanych dla PPL wynika, że w 2026 roku polskie lotniska mogą obsłużyć łącznie 73,3 mln pasażerów, a w 2033 roku, kiedy zacznie już funkcjonować Port Polska – już około 95 mln. Symboliczna granica 100 mln osób podróżujących ma zostać przekroczona w 2035 roku. Długoterminowe prognozy na 2060 rok zakładają osiągnięcie poziomu nawet 172 mln osób podróżujących. Dynamicznie ma wzrastać także segment cargo, który według prognoz może osiągnąć 1 mln t przeładunków około 2041 roku, a do 2060 roku wzrosnąć do 1,68 mln t.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *