Globalnie, rynek dewizowy wciąż wykazuje presję związaną z siłą dolara amerykańskiego, czemu towarzyszy dość zaskakujące osłabienie szwajcarskiego franka. W tej sytuacji, kurs euro do złotego zachowuje się stosunkowo spokojnie, pozostając w ramach „wojennego” przedziału.

Platformy finansowe ponownie weszły w tryb unikania ryzyka, reagującna impas na Bliskim Wschodzie, co wzmacnia globalny kryzys energetyczny. Wstrząs inflacyjny objawiał się obniżeniem cen akcji, wzrostem cen ropy naftowejoraz podwyższonymi rentownościami obligacji rządowych. To wszystko faworyzowało dolara, jako zasadniczą walutę rezerwową świata, który w trudnych czasach jest postrzegany (wciąż) jako pewna ostoja dla kapitału.
Drogie paliwa w połączeniu z silniejszym dolarem stanowią z kolei niekorzystną kombinację dla walut europejskich, w tym także polskiego złotego. W piątek przed południem kurs eurourósł czwarty dzień z rzędu, podnosząc się do 4,2875 zł. Niemniej jednak eurozłotym porusza się w marcowym korytarzu o zakresie 4,2250-4,3070 zł. Wyłącznie przebicieobszaru oporu znajdującego się w przedziale 4,30-4,31 zł sugerowałoby poważniejsze osłabieniepolskiej waluty.


– Spodziewamy się utrzymania zwiększonej niechęci do ryzykarównież w piątek, co powinno stabilizować rentowności w pobliżu obecnychpoziomów. Dostrzegamy także niebezpieczeństwo dalszego pogorszenia nastrojów przed weekendem,w obawie przed ewentualną dalszą intensyfikacją napięć na Bliskim Wschodzie podczaszamknięcia rynków – zaznaczyli w porannym raporcie analitycy PKO BP.
Reklama
Zobacz także
Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)
Za dolaraamerykańskiego w piątek rano trzeba było zapłacić 3,7216 zł, czyli o 1,4grosza więcej niż na zakończeniu czwartkowych notowań. W ten sposób kurs USD/PLNprzybliżył się do marcowego szczytu usytuowanego na poziomie 3,7510 zł.
Bez większych zmian i w pobliżu najniższych wartości od trzechtygodni utrzymywały się natomiast notowania frankaszwajcarskiego. O poranku szwajcarska waluta kosztowała 4,6668 zł, a więcniemal identycznie jak dzień wcześniej. Słabość franka jest zauważalna przedewszystkim na parze z euro, gdzie kurs EUR/CHF stale rośnie od czasu, gdy9 marca ustanowił rekordowo niski poziom.
KK
