Węgierska koalicja zaskakuje propozycją w Budapeszcie. Ostrzeżenie od Magyara.

Węgierski minister Janos Lazar, ważna postać w Fideszu, zasugerował po wyborach sojusz partii Viktora Orbana z radykalnie prawicową formacją Mi Hazank. Przywódca opozycyjnej Tiszy, Peter Magyar, zaalarmował, że taki alians wykluczyłby kraj z Unii Europejskiej.

Szokująca oferta koalicji w Budapeszcie. Magyar ostrzega

fot. torcsabi / / Shutterstock

Według wielu badań opinii publicznej, Mi Hazank (Ruch Naszego Domu) będzie jednym z trzech stronnictw, które dostaną się do przyszłego parlamentu Węgier.

Lazar, minister budownictwa i transportu, oznajmił we wtorek podczas zgromadzenia w Urhidzie, że „politycy promujący suwerenność muszą współdziałać”. – Sądzę, że zarówno przedstawiciele Mi Hazank, jak i Fideszu popierają ideę suwerenności – oświadczył.

W środowym wpisie na Facebooku lider opozycyjnej Tiszy ostrzegł, że „taka koalicja mogłaby spowodować opuszczenie Unii Europejskiej przez Węgry”.

– Przywódcy Fideszu przedstawili Mi Hazank wyraźną propozycję koalicyjną. Stawka w wyborach parlamentarnych 12 kwietnia jest ogromna. Będzie to również głosowanie w sprawie tego, czy nasz kraj utrzyma członkostwo w Unii Europejskiej, czy też Fidesz i Mi Hazank na zawsze przekształcą Węgry w marionetkowe państwo Rosji – oznajmił Magyar.

W wywiadzie udzielonym w marcu serwisowi Partizan, lider Mi Hazank, Laszlo Toroczkai, przyznał, że „w razie braku rozstrzygnięcia po wyborach jego partia będzie prowadzić negocjacje zarówno z Fideszem, jak i Tiszą”. Polityk zaproponował również utworzenie rządu ekspertów, któremu nie przewodziłby ani Orban, ani Magyar. Z kolei w rozmowie z wtorkowej z portalem Telex podkreślił, że Mi Hazank nie zawrze żadnej koalicji po wyborach, ale „zastanowi się, jak w inny sposób przeforsować swoją wolę w parlamencie”.

W opublikowanym w środę wywiadzie dla gazety „Nepszava”, Toroczkai oskarżył obie partie o próby przechwycenia wyborców jego ugrupowania. „Nie uważam, aby TISZA była lepsza od Fideszu, ale gdybyśmy byli zadowoleni z partii Orbana, nie powołalibyśmy własnej” – podkreślił przewodniczący Mi Hazank. Dodał, że jego partia może w kwietniu uzyskać nawet 10 proc. poparcia.

Większość sondaży – zarówno niezależnych, jak i tych powiązanych z rządem – prognozuje, że do nowego parlamentu Węgier wejdą: Fidesz, TISZA i Mi Hazank. Poparcie dla tej ostatniej partii oscyluje w badaniach w granicach 6-8 proc. W większości niezależnych badań opinii publicznej TISZA wyprzedza Fidesz o kilka lub kilkanaście punktów procentowych. Z kolei badania ośrodków związanych z władzą wskazują na kilkupunktową przewagę ugrupowania premiera Orbana.

Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)

jbw/ kar/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *