Mówi się dużo o potencjalnych korzyściach NBP płynących z nabywanego przez lata złota. Trzeba jednak pamiętać, że notowania metalu szlachetnego nie tylko rosną, ale i maleją. Potwierdzona przez NBP partia 20 ton złota, nabyta w lutym, może mieć obecnie wartość o ponad 230 mln dolarów niższą od potencjalnego kosztu jej zakupu.

Jak poinformował oficjalnie Narodowy Bank Polski, na konieclutego posiadał 18,34 mln uncji złota, czyli ponad 570,4 tony, o wartości 94,9 mlddolarów, co po przeliczeniu daje prawie 340 mld zł. W zestawieniu z końcemstycznia aktywa złota w posiadaniu banku centralnego powiększyły się o blisko 650 tys. uncji,czyli o 20,2 tony. Tym samym urzeczywistniły się szacunkiredakcji Bankier.pl z początku marca odnośnie do powrotuNBP do nabywania złota.


NBP ponownie nabywa spore ilości złota
Ten powrót był znaczący z paru przyczyn. Po pierwsze, wzrost posiadanych zasobówzłota i wzrost jego wartości spowodował, że metal stanowił już 31%rezerw walutowych NBP. Bank centralny zrealizowałby w ten sposób wcześniejnakreślony cel (30%) poziomu posiadanego złota, który przedstawił we wrześniu2025 r. (jeszcze wcześniej celem było 20%). Niemniej jednak 20 stycznia NBP podjął decyzję o powiększeniu polskich rezerw złota do pułapu 700 ton.
Po drugie, pod względem wielkości, dołożone 20 ton było największym miesięcznyminabyciem złota od lutego 2025 r. (29 t) i piątym od momentu, gdy bank centralnyzaczął podnosić rezerwy złota w XXI wieku. Większą ilość ton dokupiono wyłącznie wczerwcu 2019 r. (95 ton), w lipcu 2023 r. (22,4 t), we wrześniu i w listopadzie 2024r. (odpowiednio 21,8 t i 21 t) oraz wspomnianym lutym minionego roku.
Po trzecie, co być może istotniejsze, koszt pozyskania ostatniejpartii 20 ton złota, który wedle naszych kalkulacji mógł sięgnąć około 3,263 mlddolarów, był drugim co do wysokości w historii, po zapadających w pamięć 95 tonach z 2019 r.,które mogły z kolei kosztować NBP 4,143 mld dolarów, przy założeniu średnich miesięcznychcen złota wg LBMA. To wszystko za sprawą rekordowej średniej ceny złota w lutym,która pierwszy raz przebiła 5000 USD za uncję trojańską.


Bank nie tylko kalkuluje profity na złocie
Oczywiście historyczne maksimum złoto ustanowiło pod koniecstycznia, kiedy to po dynamicznym wzroście wspięło się na poziom 5 625,89 USD/oz. Niemniej jednak prędko nastąpiłakorekta i dopiero luty przyniósł stabilizację cen złota, która przełożyła sięna wysoką średnią powyżej 5000 USD/oz. Aktualnie jednak złoto znów podlega korekcie ijest wyceniane poniżej 4700 USD za uncję, a to sugeruje, że ostatnie lutowe nabytki NBP na chwilę obecną implikują potencjalną stratę, którą na papierze, na dzień 20 marca, da się szacowaćna około 230 mln dolarów.
Złoty interes NBP: obliczyliśmy, ile Polska „zarobiła” na zwyżce cen metalu
Narodowy Bank Polski od paru lat realizuje intensywną strategię zwiększania rezerw w złocie, co przy historycznych rekordach cen tego surowca generuje znaczne, chociaż „papierowe” zyski.
Przeczytaj także…
W kontekście niedawnej debaty odnośnie do możliwych do osiągnięciapłat z nabytego przed laty i ostatnimi czasy złota, któremożna by przeznaczyć na wzmocnienie polskiej armii, należy pamiętać, żezaprezentowane podczas konferencji prezesa NBP niezrealizowane dochody z wycenyzłota na pułapie 197 mld zł za lata 2020-2026, odnoszą się do konkretnej, wygórowanejceny surowca, która nie musi utrzymać się w przyszłości.
Co prawda w odniesieniu do tak zwanych fundamentów, to jest czynnikównapędzających notowania złota w ciągu ostatnich lat, jak dotąd niewiele sięzmieniło. Jednakże, jak unaoczniły niedawne wydarzenia na Bliskim Wschodzie,poleganie tylko na jednym scenariuszu, dla złota jest poniekąd naiwne, zwłaszcza, że w historii notowania metalu szlachetnego także umiałyzaliczać wyraźne korekty, jak w 2015 r., gdy w ciągu roku spadły o przeszło 10 proc.,jak w 2013 r., gdy cena złota zjechała o ponad 28 proc., nie wspominając oprzełomie lat 80. i 90. minionego wieku, gdy cena surowca zniżkowała przez pięćkolejnych lat tracąc przeszło 30 proc.
