Europa znowu oszukana przez Wall Street. Najpierw straty, potem odbicie.

Po zamknięciu sesji w Europie zdawało się, że spadki zawitają również na Wall Street. Jednakże amerykańscy inwestorzy pod koniec dnia zredukowali straty i tradycyjnie pokazali Europie, gdzie jej miejsce.

Wall Street znów zrobiła Europę w konia. Były spadki i nie ma spadków

fot. Arnaud.Richd / / Shutterstock

To był jeden z typowych manewrów ze strony Wall Street. Około godziny 18:00 czasu polskiego, kiedy główne europejskie parkiety kończyły obroty, S&P500 i Nasdaq zniżkowały o ponad 1%, powiększając tegoroczną korektę i spadając do najniższych wartości od listopada. Nic więc zaskakującego, że indeksy na Starym Kontynencie zakończyły dzień ponad 2% na minusie.

A potem stał się cud. Godzinę przed zamknięciem sesji kasowej indeksy w Nowym Jorku nagle gwałtownie poszybowały w górę, odrabiając wcześniejsze straty, a nawet wychodząc na plus. I choć ostatecznie dzień zakończyły pod kreską, to spadki były bardzo niewielkie. I tak S&P500 stracił zaledwie 0,27% i zakończył sesję z wynikiem 6 606,49 pkt. Nasdaq Composite po stracie jedynie 0,28% na zamknięciu osiągnął poziom 22 090,69 pkt. Natomiast średnia przemysłowa Dow Jonesa zanotowała spadek o 0,44%, do 46 021,43 pkt.

Europa znowu oszukana przez Wall Street. Najpierw straty, potem odbicie. 3

Europa znowu oszukana przez Wall Street. Najpierw straty, potem odbicie. 4

Ciężko stwierdzić, co dokładnie skłoniło inwestorów z Wall Street do nabywania przecenionych walorów. Być może były to kolejne enigmatyczne oświadczenia prezydenta Donalda Trumpa. A może deklaracje premiera Izraela. Benjamin Netanyahu oznajmił bowiem zniszczenie irańskiego programu wzbogacania uranu oraz produkcji rakiet balistycznych. Niezależnie od prawdziwości tych słów, taka deklaracja może przybliżyć nas do zakończenia konfliktu Izraela i USA z Iranem. Przecież główny cel tej wojny został uznany za osiągnięty.

Reklama

Zobacz także

Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)

A jeszcze w południe wydawało się, że konflikt na Bliskim Wschodzie jest bardzo odległy od zakończenia. W środę doszło do ostrej eskalacji działań wojennych, kiedy Izrael przeprowadził atak na irańskie South Pars, będące największym złożem gazu na świecie. W rewanżu Teheran skierował ataki rakietowe na katarski terminal skroplonego gazu ziemnego (LNG) Ras Laffan. W rezultacie ceny ropy Brent wzrosły do 118 USD za baryłkę, a gaz w Europie kosztował ponad 70 € za MWh. Ataki na irańskie złoża gazu groziły bowiem eskalacją kryzysu i przejściem od problemów z łańcuchem dostaw do zniszczenia samego wydobycia.

Tymczasem w odpowiedzi na komunikaty płynące ze strony Rezerwy Federalnej gracze z rynku terminowego praktycznie zlikwidowali jakiekolwiek zakłady na redukcję stopy funduszy federalnych w 2026 roku. Prawdopodobieństwo podjęcia takiej decyzji do grudnia (włącznie) szacowane jest na zaledwie 28%. Pojawiły się natomiast zakłady o podwyżkę stóp w Fedzie. To następstwo środowych wypowiedzi Jerome Powella oraz rozkładu marcowych fedokropek.

KK

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *