Kiedy wydawało się, że spór o zakaz handlu w niedziele ucichł i każdy zaakceptował nowe realia, na pierwszy plan wysuwa się sieć z grupy Eurocash, słynąca ze sprzedaży trunków. Otóż Duży Ben ma pomysł na niedziele. Czy podąży drogą Żabki?

System franczyzowy, który przez lata był charakterystyczny dla zielonego potentata, zyskuje coraz więcej zwolenników. Duży Ben, placówka należąca do Eurocash, inwestuje w punkty, gdzie za kasą stoi sam właściciel lub wykorzystuje metody, pozwalające na legalne obejście niedzielnych regulacji. To bezpośrednie wyzwanie dla obecnego porządku, gdzie tylko niektóre sklepy mogły generować obroty w dni wolne od pracy.
To starannie przemyślana akcja, sygnalizowana już w strategii firmy, która ma sprawić, że marka Dużego Bena stanie się dla Polaków symbolem wsparcia w niedzielę bez handlu. Sieć z Grupy Eurocash przejmuje rolę, którą do tej pory pełniła niemal wyłącznie Żabka.
Kluczem do sukcesu i „dokonania niemożliwego” jest zmiana modelu działania. W jaki sposób Duży Ben zamierza zdominować niedzielny handel?
Franczyza na dopingu
Analogicznie jak w Żabce, bazą jest model franczyzowy. Zgodnie z polskim prawem, zakaz handlu nie obowiązuje, jeśli za kasą stoi właściciel sklepu (franczyzobiorca). Duży Ben nasila rekrutację partnerów, którym oferuje sprawdzony „know-how” na prowadzenie sklepu typu convenience, kładąc duży nacisk na to, aby punkty były opłacalne właśnie w siódmym dniu tygodnia.
Już nie tylko alkohole
Sieć coraz odważniej testuje rozwiązania, które mają wesprzeć właścicieli. Mówi się o optymalizacji oferty pod kątem „zakupów na szybko” oraz o wsparciu technologicznym, które umożliwia zarządzanie sklepem przy minimalnym udziale personelu zewnętrznego. To właśnie model Żabki, sklep, który jest niewielki, elastyczny i gotowy do działania wtedy, gdy giganty takie jak Biedronka czy Lidl są zamknięte na głucho.
Duży Ben nie chce być tylko sklepem monopolowym. Strategia przewiduje kreowanie wizerunku punktu „pierwszej potrzeby” w lokalnych środowiskach. Wybierając lokalizacje w pobliżu osiedli, sieć staje się naturalnym konkurentem dla Żabki, oferując często bogatszy wybór napojów i przekąsek w atrakcyjnych cenach, co w niedziele przyciąga wielu klientów.
Czy to się uda?
Ryzyk jest sporo – od zmian w przepisach, po sprzeciw części opinii publicznej. Jednak Duży Ben ma silne zaplecze w postaci Grupy Eurocash, co zapewnia im logistyczną przewagę, o której inni mogą jedynie śnić. Jeśli plan się sprawdzi, dominacja Żabki na „niedzielne zakupy” przejdzie do lamusa.
Obecnie sieć posiada 395 placówek, a według założeń firmy ma stać się jednym z głównych filarów wzrostu całej grupy. Grupa dostrzega perspektywę rozwoju Dużego Bena, który może "rozwinąć się" nawet do 3 tys. sklepów.
oprac. KWS
