Linie lotnicze, włączając w to Wizz Air, przedłużają wstrzymanie operacji lotniczych z obszarem Bliskiego Wschodu w związku z konfliktem zbrojnym przynajmniej do kwietnia. Od czasu izraelsko-amerykańskiego ataku na Iran 28 lutego, w regionie nadal mają miejsce ataki rakietowe, a w Libanie nie ustają także starcia naziemne.

Polskie Linie Lotnicze LOT wstrzymały bezpośrednie rejsy do Dubaju do 28 marca, do Tel Awiwu do 18 kwietnia, do Rijadu do 24 marca. Loty LOT do Bejrutu, których inauguracja planowana była na 31 marca, są zawieszone do 30 kwietnia.
Firma Wizz Air odwołała swoje przeloty do Izraela do 29 marca, a transport z Europy kontynentalnej do Dubaju, Abu Zabi, Ammanu i Dżuddy do połowy września.
Członkowie grupy Lufthansa – Austrian Airlines, Swiss, Brussels Airlines oraz ITA Airways – zawiesiły operacje lotnicze do Tel Awiwu do 2 kwietnia oraz do Bejrutu, Dubaju, Ammanu, Irbilu i Abu Zabi do 28 marca. Operacje do Teheranu zostały anulowane do 30 kwietnia.
Francuski operator Air France odwołał przeloty do Tel Awiwu i Bejrutu do 21 marca, a do Dubaju i Rijadu do 20 marca. Holenderski KLM nie będzie latał do Rijadu, Dammamu i Dubaju do 28 marca.
Linie Qatar Airways zakomunikowały, że w dniach 18-28 marca będą w dalszym ciągu funkcjonowały w ograniczonym zakresie, jednak wśród zaplanowanych lotów znajdują się m.in. operacje między stolicą Kataru Dohą a Warszawą.
Tureckie ministerstwo transportu poinformowało, iż krajowy przewoźnik Turkish Airlines odwołał zaplanowane loty do Iraku, Syrii, Libanu, Jordanii, Dohy, Abu Zabi, Kuwejtu, Bahrajnu i Dammamu w Arabii Saudyjskiej do 19 marca, a operacje z Iranem do 20 marca.
Amerykański operator Delta odwołał przeloty z Nowego Jorku do Tel Awiwu do 31 marca i z Tel Awiwu do Nowego Jorku do 1 kwietnia.
Konflikt zbrojny Izraela i USA z Iranem oddziałał negatywnie na globalny ruch lotniczy. Zatoka Perska stanowi jedno z istotniejszych globalnych skrzyżowań komunikacyjnych dla przewozów komercyjnych, jednak ze względu na obawy o bezpieczeństwo pasażerów oraz przewoźników, linie lotnicze od końca lutego likwidują, przesuwają lub zmieniają trasy lotów. Co więcej, ceny połączeń poszybowały drastycznie w górę; kwoty za niektóre podniosły się nawet o 70 proc. Według organizacji branżowych obecna liczba połączeń lotniczych na Bliskim Wschodzie stanowi mniej więcej połowę standardowego poziomu. (PAP)
awm/ adj/
