Jeśli konflikt w rejonie Zatoki Perskiej będzie się przeciągał, ucierpią m.in. obróbka metali, sektor papierniczy, leśny oraz transport i konstrukcje budowlane; zyskać może wydobycie oraz wybrane obszary przemysłu chemicznego – wynika z poniedziałkowej predykcji Banku Pekao na rok 2026.

Wydłużający się konflikt w obszarze Zatoki Perskiej może wywrzeć zasadniczy wpływ na sytuację polskich sektorów w obecnym roku – wskazali w sprawozdaniu analitycy z Banku Pekao.
Sytuację będzie determnować wzrost cen ropy naftowej i gazu, a w efekcie także energii elektrycznej i surowców.
Zobacz także
Rozlicz PIT online i zyskaj maksymalny zwrot podatku za 2025 r.
Najbardziej wystawione na te elementy byłyby gałęzie przemysłu cechujące się znacznym zużyciem energii, takie jak przeróbka metali, sektor mineralny, chemiczny, papierniczy lub drzewny, jak również transport i budownictwo – zaznaczyli analitycy. W rolnictwie zasadniczym problemem mogą stać się natomiast ceny nawozów sztucznych, których rentowność produkcji jest mocno powiązana z cenami gazu ziemnego. Dodano, że w bieżącym roku może również występować presja na zyski przedsiębiorstw z sektora usług publicznych.
Według ekspertów, trwający konflikt może osłabić popyt w strefie euro. Utrzymujące się wysokie ceny surowców podniosą bowiem inflację, prowadząc do spowolnienia konsumpcji i eksportu. Z tego powodu branże wytwarzające dobra konsumpcyjne, które charakteryzują się silną ekspozycją na rynki unijne, takie jak produkcja sprzętu RTV/AGD, mebli czy tekstyliów, mogą w roku 2026 nie doświadczyć długo wyczekiwanego ożywienia – oceniono.
Jak wynika ze sprawozdania, na zwyżce cen surowców, w tym węgla kamiennego, czasowo skorzystać może wydobycie. Z kolei na ograniczeniu konkurencji z Bliskiego Wschodu i podwyższonych cenach komponentów zyskać mogą m.in. niektóre segmenty sektora chemicznego. Jako stosunkowo odporne na negatywne skutki kryzysu i prezentujące umiarkowanie korzystne perspektywy, eksperci wskazali m.in. usługi biznesowe, informację i komunikację oraz gospodarkę odpadami.
W scenariuszu bazowym przedstawionym w sprawozdaniu, który zakłada szybkie zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie, najlepsze rokowania mają sektory usługowe: zakwaterowanie i gastronomia, informacja i komunikacja oraz usługi dla biznesu. Te ostatnie, zdaniem analityków, korzystają z solidnego popytu krajowego i większej swobody w polityce cenowej. Przetwórstwo przemysłowe i budownictwo, pomimo prognozowanej poprawy sytuacji, pozostaną najbardziej narażone na możliwe wstrząsy kosztowe i popytowe – nawet w wariancie bazowym.
Zgodnie ze sprawozdaniem, dużym wyzwaniem dla firm w bieżącym roku może okazać się wzrost kosztów materiałów, generowany nie tylko przez konflikt w Zatoce Perskiej, ale także przez intensyfikację inwestycji infrastrukturalnych oraz wdrożenie podatku granicznego CBAM, który ma skutkować wzrostem cen półproduktów metalowych i chemicznych sprowadzanych spoza UE. Zdaniem ekspertów, w bieżącym roku mniejszym problemem dla firm powinny być natomiast koszty pracy. Presja płacowa będzie malała, choć nadal pozostanie istotnym wyzwaniem, zwłaszcza w przetwórstwie i budownictwie – podkreślili.
Natomiast pozytywnym bodźcem rozwojowym w roku 2026, raczej niezależnym od bieżących wydarzeń, będzie – według analityków – spodziewane i już dostrzegalne ożywienie inwestycji publicznych, stymulowane funduszami unijnymi.
USA i Izrael od 28 lutego bombardują Iran, który w odpowiedzi atakuje Izrael i państwa Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i cele cywilne. (PAP)
mbl/ mick/
