Eksperci prawa konstytucyjnego o oskarżeniach pod adresem rządu w sprawie kredytu SAFE: brak na ten moment przesłanek

Prezydent zasugerował pociągnięcie rządu do odpowiedzialności konstytucyjnej za zaciągnięcie kredytu SAFE w oparciu o decyzję Rady Ministrów. Prof. Ryszard Piotrowski oznajmił PAP, że konieczne byłoby najpierw sformułowanie konkretnych zarzutów, aby móc ocenić ich słuszność. Natomiast prof. Jerzy Stępień stwierdził, że nie ma podstaw do oskarżeń o naruszenie ustawy zasadniczej.

Konstytucjonaliści o zarzutach wobec rządu ws. pożyczki SAFE: na razie nie ma podstaw

fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

Prezydent Karol Nawrocki obwieścił w czwartkowym wystąpieniu, że nie zaakceptuje rządowego projektu ustawy implementującego unijny instrument zbrojeniowy SAFE. „Kwestia eurokredytu SAFE nie sprowadza się wyłącznie do aspektu finansowego, lecz również do reguł” – mówił prezydent w czwartek. „To nie jedynie polskie władze będą decydować o tych środkach i naszym bezpieczeństwie. SAFE to mechanizm, w ramach którego Bruksela, wykorzystując tzw. zasadę warunkowości, może dowolnie wstrzymać finansowanie, a mimo to nasz kraj będzie zobowiązany do spłaty długu” – dodał. Oświadczył też, że „bezpieczeństwo obwarowane warunkami nie jest bezpieczeństwem. Bezpieczeństwo Polski nie może zależeć od cudzych decyzji. Jako prezydent RP, mam również obowiązek zadać kluczowe pytanie: czy rozwiązanie, które może ograniczyć suwerenność państwa w kwestiach bezpieczeństwa, jest zgodne z konstytucją RP?” – uzupełnił.

Przyznał, że ustawa zasadnicza dopuszcza delegowanie części uprawnień organizacjom międzynarodowym, ale – jak zaznaczył – „wyznacza granice”. „Nie wolno scedować kompetencji stanowiących sedno suwerenności państwa, a kontrola nad siłami zbrojnymi jest jedną z nich” – oświadczył.

Prezydent napomniał również rząd, że w przypadku próby pozyskania funduszy z SAFE bez zaakceptowanej przez niego ustawy, naraża się na konsekwencje prawne.

„Ostrzegam, że wszelkie działania zmierzające do zadłużania naszego kraju za granicą w sposób nielegalny, okrężną drogą, wcześniej czy później skutkować będą odpowiedzialnością zarówno polityczną, jak i prawną” – ogłosił.

W międzyczasie, na piątkowym nadzwyczajnym posiedzeniu, rząd przyjął uchwałę, na której podstawie będzie realizowany program Polska Zbrojna. – Będzie to trudniejsze, ale doprowadzimy to do skutku; weto prezydenta wobec ustawy wprowadzającej program SAFE nas nie powstrzyma – powiedział Donald Tusk. W odpowiedzi na to, szef klubu PiS Mariusz Błaszczak napisał na X, że „niemiecki kredyt SAFE powinien odejść do lamusa”. – Jeżeli Donald Tusk niezgodnie z prawem zaciągnie pożyczki, będzie to powodem do postawienia go przed Trybunałem Stanu po zmianie władzy – zapowiedział szef klubu PiS.

Czy jednak zaciągnięcie pożyczki na podstawie uchwały Rady Ministrów może być uznane za pogwałcenie konstytucji i być powodem do postawienia w przyszłości premiera przed Trybunałem Stanu?

Zapytany o to przez PAP konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski potwierdził, że rzeczywiście można mieć zastrzeżenia wobec tej formy zaciągania pożyczki, ale aktualnie nie jest w stanie ocenić, czy zarzuty konstytucyjne są zasadne. – Najwidoczniej prezydent dysponuje argumentami, które prowadzą go do wyrażenia takiego stanowiska, ale aby to zweryfikować, musiałby w pierwszej kolejności uszczegółowić swoje zarzuty – powiedział konstytucjonalista.

Natomiast były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Jerzy Stępień jest zdania, że nie ma powodu, aby oskarżać premiera i rząd o naruszenie konstytucji.

– Z wypowiedzi pana prezydenta oraz pana ministra Zbigniewa Boguckiego wynika, że Kancelaria Prezydenta uważa, że program SAFE, który rząd zamierza zatwierdzić nie na mocy ustawy, a decyzji Rady Ministrów, jest niekonstytucyjny. Artykuł 93 konstytucji wyraźnie mówi, że uchwały Rady Ministrów dotyczą jednostek organizacyjnie podległych rządowi. Uchwała nie jest aktem normatywnym, który obowiązuje wszystkich, lecz jedynie tych, którzy podlegają rządowi. Jeśli tę uchwałę i umowę zawartą na jej podstawie będą realizować podmioty podległe rządowi, czyli MON, agencje wojskowe, to rząd ma prawo ją podjąć – powiedział PAP Stępień.

Ustawa byłaby niezbędna wtedy, uzupełnił, gdyby umowa dotyczyła wszystkich obywateli, a nie tylko jednostek podległych rządowi. – Nie dostrzegam więc tutaj żadnej sprzeczności z konstytucją tej decyzji Rady Ministrów, która będzie zmierzała do zrealizowania przyjęcia tych środków w ramach SAFE – dopowiedział.

Rząd deklaruje, że po wecie prezydenta SAFE będzie realizowany w ramach Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Fundusz ten został ustanowiony na podstawie uchwalonej w marcu 2022 roku (za rządów PiS) ustawy o obronie ojczyzny. Funkcjonuje w ramach Banku Gospodarstwa Krajowego. Ustawa zakłada, że BGK, aby zaspokoić potrzeby Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, może zaciągać kredyty oraz emitować obligacje.

Opozycja i otoczenie prezydenta, krytykując program SAFE, wskazywały na – w ich opinii – obowiązujący w jego ramach tzw. mechanizm warunkowości, który w przyszłości mógłby posłużyć do zablokowania środków z SAFE dla Polski przez KE w przypadku, gdyby Komisja uznała, że Polska nie spełnia warunków praworządności – podobnie jak w przypadku KPO.

Według przedstawicieli rządu warunkowość jest identyczna jak w większości unijnych funduszy i obejmuje jedynie zabezpieczenia przed wydaniem pieniędzy niezgodnie z deklarowanym celem oraz kwestie dotyczące przeciwdziałania korupcji. Podkreślają także, że nie jest to warunkowość tego samego rodzaju, co w przypadku środków z KPO, kiedy to Komisja Europejska uzależniała ich wypłatę od spełnienia przez Polskę szeregu wymogów w zakresie m.in. praworządności, ujętych w tzw. kamieniach milowych.

Wówczas rząd PiS nie wywiązał się z zawartego z Komisją Europejską porozumienia dotyczącego wypłaty środków z KPO, ponieważ prezydent nie podpisał ustawy o Sądzie Najwyższym w formie ustalonej z KE. W rezultacie środki z KPO nie zostały wypłacone Polsce. Z kolei politycy PiS przypominają, że po zmianie władzy w grudniu 2023 r. do ich odblokowania wystarczyły same deklaracje nowego rządu Donalda Tuska, a nie zmiany w ustawach, co – w ich przekonaniu – stanowiło dowód na polityczny mechanizm wstrzymywania tych środków. (PAP)

pś/ bst/ mow/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *