Dlaczego pokolenie X zgarnia fortunę

Dlaczego pokolenie X zgarnia fortunę 2

W naszych fantazjach cierpimy znacznie częściej niż w rzeczywistości. Dzwonki ze łzami w oczach opowiadają, jak media społecznościowe ukradły im dzieciństwo. Moi rówieśnicy, millenialsi, nie przestają narzekać, że nigdy nie będą mogli kupić własnego mieszkania. A boomersi, którzy są już po sześćdziesiątce, narzekają, bo boją się niepewności emerytur, informuje Ukr.Media.

A gdzieś pośród tego całego hałasu rozpłynęło się całe pokolenie. Urodzone między 1965 a 1980 rokiem.

Niewiele osób w ogóle ich szuka. Kiedyś z ciekawości sprawdziłem statystyki wyszukiwań – świat interesuje się X-erami o połowę mniej niż Buzzerami czy Boomerami. Poza starą powieścią Douglasa Copelanda z początku lat dziewięćdziesiątych, w której faktycznie oznaczono ich literą X, prawie nie napisano o nich książek. W tej samej Wielkiej Brytanii większość tych ludzi nie zdaje sobie nawet sprawy, do którego pokolenia należy.

Ale jeśli przyjrzeć się bliżej, widać wyraźnie, że są w naprawdę kiepskiej sytuacji. Jedna trzecia z nich mówi wprost, że czuje się głęboko nieszczęśliwa. To absolutny rekord wśród wszystkich grup wiekowych. Od dawna zauważam, a suche liczby to potwierdzają, że poziom naszego lęku i pewnego rodzaju głuchej rozpaczy osiąga szczyt dokładnie około pięćdziesiątki. To rodzaj wykresu życia w kształcie litery U: cieszymy się światem w młodości, potem odnajdujemy zen na starość, a środek to solidna dziura. Boomersi już się przez nią przeczołgali, ona wciąż na ciebie i mnie czeka, ale X-y siedzą obecnie na samym dnie.

Dlaczego tak nisko? Bo zdrowie zaczyna się teraz trochę kruszyć. Do tego dochodzi chłodna świadomość, że marzenia o karierze najprawdopodobniej pozostaną marzeniami. A co najważniejsze, tkwią między dwoma ogniskami. Muszą utrzymać dzieci i starzejących się rodziców. W Ameryce pokolenie X przeznacza pięć procent swojego budżetu na opiekę nad młodymi i starszymi. Wydaje się to niewielką kwotą, ale dla pokolenia wyżu demograficznego ta kwota stanowiła połowę. A we Włoszech prawie 70% młodych ludzi poniżej 34. roku życia nadal mieszka z rodzicami. I zgadnijcie, kim są ci rodzice? Zgadza się, pokolenie X.

Zawsze bawił mnie ten kontrast na przykładzie hipotetycznego San Francisco. Tam młodzi ludzie z płonącymi oczami są gotowi mieszkać w dzielnicach przestępczych i płacić szalone pieniądze za szafy, bo głęboko wierzą, że jutro założą startup ze sztuczną inteligencją i wywrócą świat do góry nogami. Tamtejsi boomerzy dawno zadomowili się w luksusowych domach i po posiedzeniach zarządu leniwie popijają wino. A X-y znów są pośrodku. Nie mają już naiwnego idealizmu, ale wciąż brakuje im spokojnej, sytej starości. Większość z nich po prostu nie czuje tego rytmu.

Ich historia finansowa jest równie ironiczna. Owszem, technicznie rzecz biorąc, zarabiają więcej niż ich rodzice w tym samym wieku – inflacja robi swoje. Ale ich postępy są nikłe. Kiedy mieli czterdzieści lat, ich realne dochody przewyższały dochody poprzedniego pokolenia zaledwie o marne 16%. To najgorszy wskaźnik wzrostu od bardzo dawna.

Być może sami są częściowo winni. Kiedyś uznali, że bycie trybikiem w korporacyjnej machinie jest nudne. Jako pierwsi domagali się równowagi między życiem zawodowym a prywatnym i pragnęli wolności. Przypomnijmy sobie rok 1999, okres świetności ich młodości. Najbardziej uderzającymi filmami tamtych czasów były „Matrix” i „Podziemny krąg”. Główni bohaterowie nagle zdają sobie sprawę, że biuro to więzienie i zaczynają albo okładać się po twarzach w piwnicach, albo połykać czerwone pigułki. Fajnie było oglądać to z popcornem, ale taki światopogląd nie pomaga zbytnio w zaskarbieniu sobie przychylności szefa.

Ale okoliczności również odcisnęły na nich swoje piętno. Zazwyczaj zarobki gwałtownie rosną między 30. a 40. rokiem życia, wraz z nabywaniem doświadczenia i awansem na stanowisko menedżera. Jednak gdy pokolenie X wkroczyło w tę złotą erę, nadszedł globalny kryzys finansowy z 2008 roku. Rynki się załamały, płace zamarły. Podczas gdy trzydziestoparoletni boomersi obserwowali czterokrotny wzrost wartości swoich akcji, a dzisiejsi trzydziestolatkowie wciąż zgarniają śmietankę, pokolenie X miało straconą dekadę. Po prostu znaleźli się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie.

To samo dotyczy nieruchomości. Powszechnie uważa się, że my, milenialsi, będziemy wiecznie wynajmować mieszkania, bo wszystkie domy zostały wykupione przez chciwe starsze pokolenia. Ale jeśli przyjrzeć się nudnym wyciągom bankowym, okazuje się, że różnica jest między pokoleniem wyżu demograficznego a pokoleniem X. W wieku 30-40 lat pokolenie X miało dokładnie takie same szanse na zakup własnego domu jak my teraz. To znaczy, prawie żadne.

Ktoś mógłby powiedzieć, że sam nie chciał przywiązywać się do betonu. Ten sam Copeland pięknie napisał: jeśli ktoś mówi, że kupił dom, pomyśl, że stracił osobowość. Eleganckie sformułowanie, wygodne do ukrycia pustego portfela. Ale rzeczywistość jest bardziej banalna: z powodu kryzysu po prostu przestali udzielać kredytów hipotecznych, a ci, którym udało się popaść w długi, masowo tracili domy i po cichu pakowali swoje rzeczy, by wrócić do wynajmowania.

Stąd ostateczny bilans. Dziś przeciętny trzydziestolatek lub millenials ma dwa razy więcej pieniędzy i majątku niż przeciętny przedstawiciel pokolenia X w tym samym wieku. W Europie majątek młodych ludzi potroił się w ciągu ostatniej dekady, podczas gdy wśród pokolenia X wzrósł on zaledwie o połowę.

Jest mało prawdopodobne, aby ich sytuacja uległa drastycznej poprawie w nadchodzących latach. Nadal będą pociągać za sznurki, bez zbędnego dramatyzmu w mediach społecznościowych i głośnych żądań wobec wszechświata. Więc następnym razem, gdy zobaczysz któregoś z nich – przy sąsiednim stoliku, w korku, a może we własnym lustrze – przynajmniej się uśmiechnij. Naprawdę na to zasługują.

Udział

Subskrybuj UkrMedia na Telegramie.

⚡ Puls Czytelników

Czy Generacja X to prawdziwi tytani, którzy po cichu trzymają ten świat w ryzach, czy też po prostu ludzie, którzy nie potrafią w porę powiedzieć „nie”?

1 osoba już zagłosowała. Dołącz do dyskusji.

👇 Kliknij jedną z poniższych opcji

🛡️ Heroiczna cierpliwość 📢 Czas zmienić zasady 🤷‍♂️ To po prostu życie

📊 Mapa myśli

🛡️ Heroiczna cierpliwość 0% 📢 Czas zmienić zasady 100% 🤷‍♂️ To tylko życie 0% 💡

Dyskusja dopiero się zaczyna. Bądź pierwszy, który skomentuje!

Uwagi

Nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *