Pekao obniża szacunki wzrostu polskiego PKB w 2026. „Wydatki na energię wpłyną na konsumpcję”.

Ekonomiści z Banku Pekao zredukowali swoje przewidywania dotyczące przyrostu PKB Polski w roku 2026 do 3,8%, wcześniej szacowali 4,0%. Ich zdaniem, osłabienie ekspansji gospodarczej wywołane konfliktem na Bliskim Wschodzie nie będzie dotkliwe, a RPP powróci do obniżania poziomu stóp procentowych na granicy roku, kiedy nabierze pewności co do położenia makroekonomicznego.

Pekao tnie prognozę PKB Polski na 2026 rok. "Koszty energii uderzą w konsumpcję"

fot. Barbol / / Shutterstock

"Wzrost kosztów energii wpłynie ujemnie na konsumpcję w Polsce, ponieważ po pierwsze obniża siłę nabywczą rodzin, a po drugie osłabia już i tak nie nazbyt silną kondycję negocjacyjną pracowników w rozmowach płacowych z pracodawcami" – oznajmili na platformie X ekonomiści.

Podstawowy napęd polskiej gospodarki w bieżącym roku, czyli inwestycje nie zostaną zatrzymane, gdyż dysponują pewnymi źródłami finansowania (m. in. KPO, SAFE w takiej czy innej postaci). Dlatego zwolnienie PKB na skutek wojny na Bliskim Wschodzie nie będzie naszym zdaniem znaczące. Redukujemy nasze prognozy dotyczące wzrostu PKB na bieżący rok z 4,0 do 3,8 proc. rdr – uzupełniono.

Czynniki spowalniające: Droższa energia kontra moc nabywcza

Eksperci z Pekao spodziewają się, że obecny konflikt w Zatoce Perskiej będzie generował stałe, choć niekoniecznie poważne reperkusje.

"Władze Iranu przetrwały inauguracyjny ostrzał i nie zamierzają ustępować. Scenariusz wenezuelski w związku z tym się nie powtórzy. Wojna utraci jednak sporo ze swojej intensywności. Iran stracił możliwości ofensywne, a USA sugerują deeskalację" – stwierdzili ekonomiści.

"Cieśnina Ormuz pozostanie naszym zdaniem otwarta, lecz stanie się permanentnie bardziej ryzykowna. Trochę jak żegluga przez cieśninę Bab el-Mandeb, chociaż spadek ruchu będzie o połowę mniejszy ze względu na brak alternatywnych szlaków do krajów Zatoki Perskiej. Zakładamy, że pociąga to za sobą zwyżkę cen ropy naftowej do 70-80 USD za baryłkę średniorocznie w 2026. Ceny gazu w Europie wzrosną w zbliżonym stopniu (o 25-30 proc.)" – dodali.

Co z inflacją i redukcjami stóp procentowych?

Pekao przewiduje, że może to wesprzeć inflację CPI do 2,3 proc. rdr na koniec 2026 r.

"Wyższe ceny paliw i energii podniosą naszym zdaniem inflację w Polsce o 0,4 pkt proc. – do 2,3 proc. rdr w grudniu 2026. Dla RPP nie stanowi to znaczącego kłopotu, więc ponowi w naszym przekonaniu cięcia stóp procentowych, lecz dopiero na przełomie roku, gdy upewni się co do sytuacji makroekonomicznej" – napisali na platformie X ekonomiści.

"Na koniec roku stopa NBP wyniesie 3,5 proc. Obniżki stóp w USA również przesuwają się na jesień, a EBC zrezygnuje z nich naszym zdaniem całkowicie" – dodali. (PAP Biznes)

pat/ gor/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *