W prezydenckiej koncepcji programu "SAFE 0 proc." nie chodzi o uzupełnianie luki w budżecie państwa poprzez Narodowy Bank Polski w powiązaniu z wydatkami na wojsko, lecz o wykorzystanie w tym celu przychodów z rezerw dewizowych NBP – wynika ze słów rzecznika prezydenta, Rafała Leśkiewicza, w Polsat News.

"(Prezydent – PAP) złożył propozycję do przeanalizowania, która ma zakładać, iż używamy zasobów, jakimi dysponuje Narodowy Bank Polski. Lecz nie w taki sposób, żeby było to pogwałcenie Konstytucji (…), dlatego że niedobór pokryjemy ze środków Narodowego Banku Polskiego. Nie. Tutaj chodzi o to, iż Narodowy Bank Polski w ciągu ostatnich kilku lat prowadził bardzo aktywną i rozważną politykę dotyczącą inwestowania w rezerwy walutowe i rezerwy złota. (…) Jedynie w ciągu ostatnich 30 miesięcy operacje inwestycyjne z zastosowaniem rezerw (…) wygenerowały NBP dochód na poziomie przeszło 180 mld złotych. To polega właśnie na takim pomyśle, który ma wyzyskać sam fakt posiadania rezerw przez NBP" – rzekł Leśkiewicz.
"Mówimy o rezerwach, o wykorzystaniu dochodów z rezerw, a nie o finansowaniu bezpośrednio z budżetu NBP. (…) To nie jest naruszenie prawa, dlatego, że mówimy o wypracowanym zysku. To jest jeden z elementów, nad którym pragniemy pracować i zamierzamy debatować o tym z polskim rządem, ponieważ z pewnością będzie to wymagało rozwiązań prawnych. I jeżeli rząd sam nie zaproponuje tych rozwiązań, pan prezydent wczoraj to oznajmił, że zaproponujemy rozwiązanie ustawowe. (…) Według zapewnień pana prezesa Adama Glapińskiego, z tych środków będzie można skorzystać szybko, pod warunkiem, że szybko zostanie przeprowadzony adekwatny proces legislacyjny. I właśnie o tym mają być te rozmowy (z rządem – PAP) zorganizowane w ciągu najbliższych dni" – dodał.
Zgodnie z art. 220 Konstytucji, ustawa budżetowa nie może dopuszczać pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie długu w centralnym banku państwa.
Leśkiewicz, zapytany o to, czy w prezydenckiej propozycji "SAFE 0 proc." chodzi o upłynnianie dochodu NBP wypracowanego na złocie, odparł: "Po części tak. To jest jeden z pomysłów, które prezydent proponuje wspólnie z prezesem Glapińskim".
Prezydent Karol Nawrocki i szef NBP Adam Glapiński ogłosili w środę "polski SAFE 0 proc.", który ma stanowić alternatywę dla unijnego programu oprocentowanych pożyczek na obronę. Prezydent oznajmił, że wyśle do premiera Donalda Tuska oraz szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza zaproszenie na spotkanie.
W środę na wspólnej konferencji z prezydentem RP prezes NBP Adam Glapiński wykluczył możliwość spożytkowania z aktywów rezerwowych NBP do sfinansowania "SAFE 0 proc.". Dodał, nie podając detali, że chodzi np. o zasilenie Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, również w oparciu o obecne możliwości prawne, a w razie potrzeby niezbędna będzie inicjatywa ustawodawcza.
"Zasoby, które zostaną wykreowane, pozyskane, zostaną przekazane, tak jak nakazuje prawo, rządowi czy Funduszowi Wsparcia Sił Zbrojnych. (…) Naturalnie z żadnej części rezerw (walutowych – PAP) przy tym nie możemy skorzystać, w tym sensie, że część rezerw zostanie przekazana, bo to jest wbrew prawu. Nie może to również być powtórzenie tego mechanizmu, którym wspomagaliśmy państwo polskie w czasie COVID-u oraz agresji rosyjskiej (…). Sytuacja jest kompletnie inna. (…) Nadejdzie czas przecież na szczegóły, że będziemy je relacjonować. Na przykład zysk (NBP – PAP). W większości, w 95 proc., przekazujemy go rządowi. On jest wykorzystywany w określonym celu. No w tym przypadku spodziewamy się, że w celu właśnie wzmacniania polskiej obronności" – zaznaczał w środę Glapiński. (PAP Biznes)
tus/ asa/
