Poniedziałkowy spadek na giełdach finansowych wpłynął negatywnie na kondycję polskiej waluty. Kurs euro jak dotąd ledwie dotknął poziomu 4,30 zł, natomiast kwotowania franka szwajcarskiego ustanowiły nowy lokalny szczyt.

Zaostrzenie konfliktu w Zatoce Perskiej spowodowało, że ceny ropynaftowej gwałtownie wzrosły i po raz pierwszy od prawie 4 lat znalazły sięponad sto dolarów za baryłkę. Dla Polski to z kolei oznacza droższe paliwa,wyższą inflację oraz zwiększenie wydatków na import surowcówenergetycznych, a co za tym idzie, pogorszenie się bilansu płatniczego. W związku z tym reakcja złotego nie mogła być pozytywna.
W poniedziałek o godzinie 9:35 kurs euro wzrósł o 2,6 grosza, osiągającwartość 4,3022 zł. Pomimo, że tak wyraźne osłabienie złotówki jest złąwiadomością, to na szczęście skala zwyżki kursu EUR/PLN nie jest nadmiernieduża. Kurs EUR/PLN tylko naruszył kluczowy obszar oporu znajdujący się napoziomie 4,30-4,31 zł. Dodatkowo, jak na razie nie został przekroczony szczytz poprzedniego tygodnia.


– Połączenie zwiększonej niechęci do ryzyka oraz proinflacyjnegocarakteru szoku cenowego na rynku surowców energetycznych wpłynęło na wzrostrentowności obligacji skarbowych. W piątek dochodowość krajowych 10-letnich SPW utrzymywała się w okolicach 5,60%, ok. 60pb powyżej poziomów sprzed tygodnia – zauważyli ekonomiści PKO BP. W poprzednimtygodniu sprzedaż polskich obligacji skarbowych szła w parze z osłabieniemzłotego. Złą wiadomością jest fakt, że w poniedziałek rano rentownośćpolskich 10-latek wzrosła o ponad 30 pb., osiągając 5,9%.
Reklama
Zobacz także
Niskie prowizje i brak ukrytych opłat – otwórz rachunek w Saxo Banku (Link afiliacyjny – zarabiamy na prowizji)
– Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostanie w centrum uwagi zwpływem na ceny surowców i ewentualnym dalszym umocnieniem, podwyższeniemkursu EURPLN powyżej 4,30 – oszacowali analitycy Banku Millennium w porannejnotatce.
Wzrastająca awersja do ryzyka faworyzowała tak zwanebezpieczne przystanie. Głównie franka szwajcarskiego, który w relacji z eurobył rekordowo silny. Po raz pierwszy w historii jedno euro było wyceniane naponiżej 90 centymów. Na krajowym rynku przekładało się to na franka powyżej4,7897 zł. Czyli o ponad 5 groszy droższego niż przed weekendem i najdroższegood jesieni 2023 roku.


Również o ponad 5 groszy podniosły się kwotowania dolaraamerykańskiego. Za „zielonego” należało zapłacić 3,7346 zł, a zatem już o15 groszy więcej niż jeszcze pod koniec lutego. To z kolei oznacza, że kursUSD/PLN osiągnął najwyższy pułap od sierpnia, zwiększając skalę wzrostów cenpaliw na polskim rynku hurtowym.
Funt brytyjskizyskiwał 3,7 grosza i rano kosztował 4,9703 zł. Jest to najwyższa wartośćkursu GBP/PLN od czerwca zeszłego roku.
KK
