Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozpoczął dochodzenia względem trzech firm deweloperskich w związku z podejrzeniem stosowania natarczywych metod rynkowych w stosunku do nabywców mieszkań – zawiadomił w poniedziałek UOKiK.

Wspomniane działania dotyczą żądań uzupełniających płatności za lokale po zawarciu umów deweloperskich oraz presji na odstąpienie od sankcji umownych.
Postępowania obejmują firmy Idea-Inwest (realizacja Sky Garden w Szczecinie), M2R (realizacja Levityn Apartamenty w Pabianicach) oraz Jelbud – Charłampowicz, Kusz (realizacja przy ul. Kąpielowej w Karpaczu).
W przypadku firm Idea-Inwest i M2R, klienci rzekomo mieli otrzymywać wiadomości, iż przeniesienie prawa własności mieszkania nastąpi jedynie po podpisaniu aneksu do umowy deweloperskiej, który podnosił uprzednio ustalona cenę lokalu. Z pism wynikało również, że brak dopłaty może poskutkować skierowaniem sprawy do sądu przez dewelopera oraz zagrozić ukończeniu inwestycji.
Według UOKiK, tego rodzaju komunikaty mogły wytworzyć u klientów wrażenie prawdziwego niebezpieczeństwa utraty mieszkań, za które zazwyczaj uiścili już niemałe kwoty. Urząd zaznacza, że te praktyki mogły stanowić niedopuszczalną formę wywierania wpływu i ograniczać swobodę decyzji konsumentów w kwestii akceptacji podwyższenia ceny lokalu.
Z kolei firma Jelbud – Charłampowicz, Kusz rzekomo miała wysyłać nabywcom mieszkań pisma z propozycją zwolnienia jej z zobowiązania wynikającego z opóźnienia w przekazaniu prawa własności lokali. W zamian klienci mieli zrezygnować z dochodzenia odszkodowań umownych. Deweloper napomykał jednocześnie o kłopotliwej sytuacji finansowej i ewentualnej niewypłacalności, jeśli klienci zażądają wypłaty kar.
Jak informuje UOKiK, osoby, które nabyły mieszkania w Karpaczu, czekały nawet dwa lata na przekazanie im prawa własności lokalu.
„W toku postępowań zbadamy, czy deweloperzy stosowali wobec swoich klientów zabronione praktyki rynkowe o charakterze agresywnym. Esencją tych praktyk jest wywieranie niedozwolonego wpływu, który w znaczący sposób ogranicza lub może ograniczyć niezależność podejmowania decyzji przez konsumentów. Zakup mieszkania to spora i wartościowa lokata, często wspomagana kredytem, zatem wizja złej kondycji finansowej deweloperów czy niedokończenia inwestycji, prezentowana przez nich w korespondencji, mogła wzbudzić obawy nabywców” – oznajmił przytoczony w komunikacie prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Dochodzenia w kwestii naruszenia zbiorowych interesów konsumentów mogą skończyć się orzeczeniem kary finansowej w wysokości do 10 proc. rocznego obrotu przedsiębiorcy. (PAP)
(planujemy kontynuację tematu)
pif/ mrr/
