Coal in backup storage. Government explores options beyond capacity market.

Minister energii, Miłosz Motyka, zaznaczył w środę, iż podtrzymywanie części jednostek węglowych w tzw. chłodnej rezerwie, z myślą o ewentualnych trudnościach, jak również wsparciu dla tego typu instalacji, jest niezbędne. Dał do zrozumienia, że rząd pragnie wykorzystać ów sposób, w przypadku niepowodzenia w ponownym przedłużeniu działania rynku mocy.

Węgiel w „zimnej rezerwie”. Rząd szuka alternatywy dla rynku mocy

fot. MARCIN BIELECKI / / FORUM

Motyka wziął udział w środę w Rybniku w podpisaniu umowy dotyczącej budowy szczytowych bloków gazowych o mocy około 600 MW każdy w elektrowniach w Rybniku i Gryfinie (Dolna Odra), które należą do Polskiej Grupy Energetycznej.

Szef ME zaakcentował, że rząd podejmuje decyzje, które muszą być uargumentowane m.in. ekonomicznie, jak i z punktu widzenia bezpieczeństwa – i z tej perspektywy prowadził negocjacje w sprawie dotychczasowego wsparcia rynku mocy dla jednostek węglowych.

"Ale jak to będzie wyglądało w przyszłości, czy to będzie jeszcze możliwe, nie mogę nawet składać tego rodzaju deklaracji, dlatego że nie sprawuję nadzoru nad PGE. Najistotniejsze jest, aby pracownicy mieli pewne zatrudnienie w nowych segmentach" – powiedział Motyka.

Jednocześnie przyznał, iż rząd rozważa utrzymanie części bloków węglowych w tzw. zimnej rezerwie.

"To nie jest innowacyjny koncept. Został on urzeczywistniony lub jest wdrażany w innych krajach Europy. Niestety nie został on usankcjonowany formalnie, mimo że miał działać pod egidą NABE (mowa o niezrealizowanym przez poprzedni rząd zamiarze przekazania konwencjonalnych aktywów wytwórczych do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego – PAP)" – zaznaczył minister.

Jego zdaniem, sytuacja potencjalnych kryzysów w dostawach powinna umożliwiać uruchomienie wspomnianych bloków, a także powinno być dla nich zagwarantowane wsparcie.

"Uważamy, że zachowanie bloków węglowych w zimnej rezerwie, oczywiście tych, w przypadku których będzie to uzasadnione ekonomicznie i które będą działały z największą wydajnością, jest potrzebne, gdyż stanowi to kolejny element dywersyfikacji" – oznajmił.

Przywołał przykład Włoch, które rozważają aktywację swych bloków węglowych z zimnej rezerwy z uwagi na wysokie ceny gazu. "Więc to jeden z aspektów budowy szeroko zakrojonego bezpieczeństwa energetycznego w perspektywie kolejnych lat, który bierzemy pod uwagę" – zapewnił minister.

Podkreślił, że aktualny rząd przeprowadził nowelizację ustawy o rynku mocy, prolongując ten mechanizm wsparcia dla konwencjonalnych źródeł. "Pracujemy nad wydłużeniem funkcjonowania tego mechanizmu na następne lata. Aktualnie tej decyzji jeszcze nie ma" – stwierdził Motyka.

Zapewnił, że w przypadku, gdy rynek mocy nie zostanie kolejny raz przedłużony, rząd poszuka odmiennego mechanizmu.

"Będziemy poszukiwali mechanizmu zimnej rezerwy" – powiedział. Dodał, że rząd dysponuje konkretnymi scenariuszami, które wynikają z polityki energetycznej państwa, którą rząd również aktualizuje.

"Utrzymanie węglowych mocy, które są dostępne w razie zagrożenia dostaw, wzrostu zapotrzebowania na energię, bądź też do momentu uruchomienia mocy dyspozycyjnych w elektrowni jądrowej, gdy będziemy ich potrzebowali: to zasadnicze zadanie" – oświadczył minister.

"Kluczowa jest przy tym opłacalność ekonomiczna, wykorzystanie kompetencji pracowników, jak również stan tych bloków. Tymi informacjami dysponuje spółka, bezpośrednio odpowiedzialne jest za to Ministerstwo Aktywów Państwowych, jednak z punktu widzenia organu regulacyjnego, z perspektywy ministerstwa, które ustanawia ramy prawne, stworzenie takiej rezerwy jest uzasadnione" – uzupełnił. (PAP)

mtb/ mick/ osz/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *