Lutowy skok wskaźnika HICP w strefie euro wprawdzie nie całkiem pokrył się z przewidywaniami analityków, niemniej jednak wciąż mieścił się w granicach zadania powierzonego Europejskiemu Bankowi Centralnemu. Niemniej jednak sytuacja ta może ulec zmianie już w marcu, jeśli wysokie koszty energii się utrzymają.

Z pierwotnych danych Eurostatu wynika, iż ujednolicony wskaźnik cen konsumpcyjnych (HICP) w strefie euro w lutym 2026 roku był o 1,9% wyższy niż rok wcześniej. To rezultat, który przekroczył zarówno medianę prognoz ekonomistów (sięgającą 1,7%), jak i odczyt ze stycznia, który wyniósł 1,7% rdr.


Bankier.pl
Mimo tego, wskaźnik HICP w strefie euroutrzymywał się w pobliżu 2-procentowego celu Europejskiego Banku Centralnego. Już od niemal roku ten wskaźnik inflacji w euroobszarze waha się wokół wartości 2,0%, ze styczniowym wynikiem będącym jednym z dwóch najniższych od wiosny 2021 roku. To pożądana zmiana po tym, jak przez poprzednie trzy lata EBC nie był w stanie wypełnić swojego mandatu „stabilnych cen”, rozumianego jako inflacja niższa, lecz bliska 2%. Dodajmy, iż cel ten został osiągnięty zaledwie w ciągu dwóch miesięcy pomiędzy lipcem 2021 a kwietniem 2025 roku.
Co więcej, utrzymywanie się inflacji HICP poniżej 2% oznacza, że realne stopy procentowe w euroobszarze (przynajmniej te kalkulowane ex post) są minimalnie dodatnie. Przypomnijmy, że po serii obniżek EBC od czerwca utrzymuje stopy procentowe na stałym poziomie, ze stopą depozytową wynoszącą obecnie 2,00% (i 2,15% dla stopy referencyjnej).
Wciąż jednak 2-procentowy cel EBC jest przekroczony w aspekcie inflacji bazowej, która w lutym wzrosła z 2,2% do 2,4%. Problem pozostają rosnące ceny nieprzetworzonej żywności, która w grudniu w euroobszarze była o 4,6% droższa niż rok wcześniej. Dzięki tańszym paliwom spadły za to ceny w kategorii „energia” (-3,2% rdr). Jeśli jednak obecne notowania ropy naftowej i gazu ziemnego się utrzymają, w marcu w tej kategorii możemy już zaobserwować dodatnią dynamikę roczną. Wciąż niska pozostawała inflacja cen dóbr przemysłowych (0,7% rdr), natomiast usługi drożały nadal w zbyt szybkim tempie (3,4% rdr).
Zatem mamy do czynienia z sytuacją, w której zbyt silnej presji inflacyjnej w sektorach usługowym oraz spożywczym towarzyszy deflacja cen energii i bardzo niska inflacja cen dóbr przemysłowych. Wystarczy jednak, że z tej układanki wypadnie jeden antyinflacyjny element (np. ceny energii), aby inflacja HICP w euroobszarze znów wymknęła się spod kontroli.
