Orlen i Gaz-System gotowe na bliskowschodni kryzys. Motyka: Polskie rezerwy bezpieczne

Minister Energii, Miłosz Motyka, w niedzielę zapewnił, że dostawy ropy naftowej i gazu ziemnego odbywają się bez jakichkolwiek komplikacji. „Polska dysponuje zabezpieczonymi rezerwami surowców, a infrastruktura służąca do przesyłu gazu oraz ropy funkcjonuje w pełni” – oświadczył zwierzchnik resortu energii.

Orlen i Gaz-System odporne na konflikt na Bliskim Wschodzie. Motyka: Zapasy dla Polski zabezpieczone

fot. Adam Chelstowski / / FORUM

Stany Zjednoczone wraz z Izraelem przeprowadziły w sobotę atak na Iran, powodując śmierć najwyższego przywódcy, ajatollaha Alego Chameneia, oraz innych kluczowych przedstawicieli władz. W odpowiedzi Teheran rozpoczął uderzenia na bazy amerykańskie w regionie. Agencja Reuters donosiła, że co najmniej 150 tankowców, w tym transportujących ropę naftową i LNG, utknęło w Zatoce Perskiej po sobotnim ataku na Iran oraz ostrzeżeniach Teheranu dotyczących cieśniny Ormuz.

Nieustannie monitorujemy sytuację na Bliskim Wschodzie. Dostawy ropy i gazu są realizowane bez przeszkód. Polska ma zagwarantowane zasoby surowców, a infrastruktura gazowa i naftowa funkcjonuje w pełnym zakresie – obwieścił w niedzielę na platformie X minister Motyka.

Minister podkreślił, że „aktualna sytuacja nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego Polski”.

Przeczytaj także

Konflikt na Bliskim Wschodzie wstrząśnie portfelami? Skutki dla surowców i złotego

Polska w czołówce państw europejskich. Zbiorniki gazu i gotowość operacyjna

Wcześniej w niedzielę operator systemu przesyłowego gazu, Gaz-System, odnosząc się do wydarzeń na Bliskim Wschodzie, w opublikowanym oświadczeniu poinformował, że „krajowy system przesyłu gazu ziemnego działa stabilnie, a pewność dostaw tego surowca do Polski pozostaje całkowicie zabezpieczona”.

Gaz-System zaakcentował, że polska infrastruktura przesyłowa i regazyfikacyjna jest przygotowana do przyjmowania dostaw gazu ziemnego z każdego zakątka świata. „Zróżnicowanie źródeł zapewniają połączenia międzysystemowe z krajami Unii Europejskiej, gazociąg Baltic Pipe oraz terminal LNG w Świnoujściu, którego potencjał pozwala na pokrycie znacznej części krajowego zapotrzebowania. Terminal jest przystosowany i odbiera dostawy LNG z całego globu, co daje elastyczność operacyjną w przypadku zmian kierunków dostaw” – zaznaczyli przedstawiciele spółki.

Zwrócili także uwagę, że infrastruktura regazyfikacyjna oraz przesyłowa działa w sposób nieprzerwany i bez zakłóceń, a stopień napełnienia krajowych magazynów gazu – wysoki, jak na końcową fazę sezonu grzewczego – wynosi aktualnie około 50%, co umiejscawia Polskę w gronie liderów w Europie.

Strategia Orlenu okazuje się skuteczna. Globalna sieć dostaw ropy

Z kolei jeszcze w sobotę wieczorem Orlen oznajmił, że nie widzi na ten moment żadnych niebezpieczeństw dla ciągłości realizowanych przez koncern dostaw ropy. W odpowiedzi na zapytania PAP dotyczące oceny sytuacji po ataku na Iran, biuro prasowe Orlenu podkreśliło, że koncern „konsekwentnie realizuje strategię dywersyfikacji źródeł pozyskiwania surowców, co umożliwia redukcję ryzyka związanego z ewentualnymi utrudnieniami w łańcuchach dostaw oraz zwiększenie elastyczności operacyjnej Grupy”.

Płocki koncern zwrócił równocześnie uwagę, że posiada zróżnicowany pod względem geograficznym portfel dostaw, a surowiec, który jest dostarczany do zakładów produkcyjnych, pochodzi z rozmaitych rejonów świata, w tym z basenu Morza Śródziemnego, Afryki Północnej i Zachodniej, Skandynawii, a także z krajowego wydobycia. Koncern przypomniał także, że ma zawarte długoterminowe umowy na dostawy ropy naftowej m.in. z Saudi Aramco oraz Equinor, które pokrywają dużą część jego zapotrzebowania, a pozostałe ilości są uzupełniane poprzez zakupy spotowe.

PERN: Sytuacja na Bliskim Wschodzie nie wpływa na ciągłość dostaw ropy naftowej i paliw do Polski

Obecna sytuacja na Bliskim Wschodzie nie ma wpływu na ciągłość dostaw ropy naftowej i paliw do Polski. System logistyczny funkcjonuje sprawnie. Dostawy są realizowane zgodnie z ustalonym harmonogramem. Naftoport jest przygotowany do przyjmowania surowca z każdego miejsca na świecie – przekazał w niedzielę PERN.

Spółka ta, która zarządza w całym kraju siecią rurociągów oraz baz ropy naftowej i paliw, odnosząc się do aktualnych wydarzeń na Bliskim Wschodzie, podkreśliła w wydanym w niedzielę komunikacie, że „system logistyczny pracuje stabilnie, a dostawy przebiegają zgodnie z planem”.

„Bezpieczeństwo energetyczne państwa w sektorze naftowym pozostaje zagwarantowane” – ocenił PERN. Według niego, „obecna sytuacja na Bliskim Wschodzie nie wywiera wpływu na nieprzerwane dostawy ropy naftowej i paliw do Polski”. Spółka przypomniała również, że nasz kraj posiada rozbudowaną infrastrukturę magazynową zarówno dla ropy naftowej, jak i paliw gotowych.

„Infrastruktura zarządzana przez PERN zapewnia elastyczność operacyjną, co pozwala na utrzymanie stabilności dostaw oraz ciągłości działania systemu. Bazy magazynowe oraz sieć rurociągów funkcjonują bez zakłóceń” – podkreślono w oświadczeniu.

PERN zaznaczył również, że Naftoport, w którym posiada większościowy pakiet udziałów, „pozostaje w pełnej gotowości operacyjnej i jest przygotowany na odbiór ropy z każdego regionu świata”. Zwrócił przy tym uwagę, że realizowana tam obecnie budowa kolejnego stanowiska przeładunkowego, jeszcze bardziej spotęguje zdolności operacyjne terminalu gdańskiej spółki.

PERN z siedzibą w Płocku to podmiot o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. Spółka zarządza infrastrukturą krytyczną, odpowiadając za transport rurociągami ropy naftowej do krajowych rafinerii Grupy Orlen w Płocku i w Gdańsku, a także w Niemczech – do rafinerii Schwedt i Leuna, oraz za magazynowanie w swoich bazach na terenie całego kraju surowca i paliw.

W Polsce PERN zarządza siecią liczącą ponad 2,5 tys. km rurociągów naftowych i produktowych oraz 19 bazami paliw, których pojemność wynosi w sumie przeszło 2,8 mln metrów sześciennych, a także 4 bazami ropy naftowej o łącznej pojemności ponad 4,1 mln metrów sześciennych.

Do Grupy PERN należy Naftoport z siedzibą w Gdańsku, który realizuje przeładunki ropy naftowej i produktów naftowych. PERN posiada tam 66,67% udziałów, a pozostałe mają: Orlen, Port Północny, J&S Service & Investment oraz Skarb Państwa.

PERN podkreśla, że Naftoport „stanowi ważny element logistyki dostaw ropy dla polskich i niemieckich rafinerii oraz jej tranzytu, a także lądowo-morskiego przeładunku produktów naftowych”.

W październiku 2025 r. Naftoport obwieścił, że do 2028 r. powstanie tam nowe, szóste stanowisko o zdolności przeładunkowej szacowanej na około 9 mln ton ropy naftowej rocznie. Według PERN, dzięki tej inwestycji, Polska utrwali swoją pozycję jako hub energetyczny regionu, gotowy do obsługi tranzytu surowca do państw sąsiednich.

Nowe stanowisko przeładunkowe w Naftoporcie będzie drugim, które będzie przystosowane do obsługi największych na świecie tankowców VLCC – Very Large Crude Carrier, których długość przekracza 300 metrów, a zanurzenie wynosi od 15 do 17 metrów. Projekt obejmuje budowę nabrzeża, estakad rurowych, infrastruktury technicznej, dróg dojazdowych oraz systemów zabezpieczeń środowiskowych.

Jak informował wcześniej PERN, budżet przedsięwzięcia, będącego wspólną inicjatywą Naftoportu i Zarządu Morskiego Portu Gdańsk, wynosi około 0,5 mld zł.

Agencja Reuters podała w niedzielę, powołując się na dane platformy MarineTraffic, że przynajmniej 150 tankowców, w tym tych transportujących ropę naftową oraz skroplony gaz ziemny, zostało zatrzymanych w Zatoce Perskiej po sobotnim ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran oraz ostrzeżeniach ze strony Teheranu dotyczących cieśniny Ormuz.

Irańska Gwardia Rewolucyjna wydała w sobotę oświadczenie, w którym poinformowała, że statki przebywające w Zatoce Perskiej nie mają prawa przepływać przez cieśninę, która znajduje się pod jurysdykcją Iranu.

Agencja Bloomberg zwróciła uwagę, że właściciele tankowców stali się bardziej ostrożni, a liczne statki gromadzą się zarówno u wejścia do cieśniny Ormuz, jak i u wyjścia z niej.

Cieśnina Ormuz jest uznawana za punkt zapalny w transporcie ropy naftowej. Codziennie przepływa przez nią od jednej piątej do jednej trzeciej światowego transportu morskiego ropy naftowej oraz znaczna część transportu gazu ziemnego. To jedyna morska trasa dla ropy z Iranu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu i Iraku.

mja/ mro/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *