Szefowie banków przewidują zwyżkę pożyczek. Barierą nadal opłata bankowa.

Bieżący rok przyniesie dalszą ekspansję kredytów. Na rynku utrzyma się wysoka rywalizacja, niemniej jednak walory oferty kredytowej rodzimych banków w znacznym stopniu umniejszy danina bankowa, co da się zauważyć szczególnie w kontekście finansowania rozległych przedsięwzięć – wynika z dyskusji szefów banków w trakcie Forum Bankowego.

Prezesi banków prognozują wzrost kredytów. Przeszkodą pozostaje podatek bankowy

fot. Roman Samborskyi / / Shutterstock

Elżbieta Czetwertyńska, dyrektor Banku Handlowego, wspomniała, że rok 2025 przyniósł zwyżkę kredytów w sektorze bankowym, a w roku 2026 ta dodatnia tendencja powinna się utrzymać.

"Powody będą różnorakie – pomoże nam przyrost gospodarczy, po drugie, oczekujemy, iż pojawią się większe lokaty międzynarodowe, a po trzecie, wzrasta liczba polskich firm, które inwestują, rozważają ekspansję zagraniczną, a także firm międzynarodowych, które wciąż lokują kapitał w Polsce. Pomogą nam fundusze unijne i z pewnością niższe wartości procentowe" – oznajmiła Elżbieta Czetwertyńska na Forum Bankowym.

"Uważam, że to będzie udany rok. Zapewne wszystkie banki się wysilają, zatem pojawi się także silna konkurencja" – dodała.

Joao Brás Jorge, szef Banku Millennium, oszacował, iż w Polsce istnieje potencjał na dwucyfrową zwyżkę akcji kredytowej przez 3-5 lat, jednakże napotykane są trudności w postaci podatku bankowego i problemów regulacyjnych dotyczących kredytów hipotecznych.

"Uważam, że postęp nadejdzie od dużych przedsiębiorstw i rozległych przedsięwzięć, a takie inicjatywy są atrakcyjne i dla banków nieobecnych w Polsce. Jeśli bank nieobecny w Polsce, nienanoszący opłaty bankowej, zamierzałby zaciekle powalczyć o polski rynek, to możemy tego nie udźwignąć cenowo, uiszczając podatek bankowy" – rzekł Przemysław Gdański, prezes BNP Paribas Bank Polska.

"Może zaistnieć sytuacja, że do gospodarki zostanie wprowadzona znacznie większa ilość kredytów i ta dynamika będzie pozytywna, ale niekoniecznie znajdzie to odbicie w polskich bankach" – uzupełnił.

O negatywnym wpływie podatku bankowego w odniesieniu do atrakcyjności oferty kredytowej wspomniał także dyrektor Banku Pekao SA.

"Jeszcze tego nie odczuwamy, jednak prawdopodobnie urzeczywistni się to w niedalekiej przyszłości, iż finansowanie z zewnątrz będzie zwyczajnie korzystniejsze" – dodał Cezary Stypułkowski, szef Banku Pekao.

Michał Gajewski, dyrektor Santander Bank Polska, zwrócił uwagę na aktualne strategie cenowe niektórych banków.

"Istnieją banki, które posiadają +twardego+, prywatnego właściciela i żądają zwrotu z kapitału i jeśli dostrzegamy pierwsze ustalenia cenowe, które nie pokrywają kosztów podatku bankowego, to są to aspekty, na które prywatny właściciel nigdy nie przystanie" – oznajmił Gajewski.

Szymon Midera, prezes PKO BP, zwrócił uwagę na potrzebę prolongowania w umowach kredytowych okresowej stałej stopy procentowej do 8-10 lat z obecnych pięciu lat.

"Umożliwi nam to ustabilizowanie relacji prawnych z klientami" – stwierdził Midera.

Według niego pierwszy kredyt dla młodych ludzi był bazowany na okresowo stałej stopie procentowej. Zwrócił także uwagę na konieczność uprzytomniania i edukowania klientów w materii ryzyka stopy procentowej i zmiany szacowania wartości nieruchomości. (PAP Biznes)

seb/ asa/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *