Na parze walutowej euro-złoty trend horyzontalny wciąż obowiązuje. Notowania euro, przy skromnej zmienności, utrzymywały się powyżej progu 4,20 zł. Osłabł natomiast impet franka szwajcarskiego, który jeszcze w zeszłym tygodniu w zestawieniu z euro był najsilniejszy w dziejach.

O godzinie 10:03 w środę kurs eurokształtował się na poziomie 4,2179 zł i był nieznacznie niższy w porównaniu z poprzednim dniem. To implikuje utrzymanie się lokalnej tendencji bocznej. Od początku roku 2026 notowania EUR/PLN oscylują bowiem w przedziale 4,1950-4,2350 zł, charakteryzując się relatywnie niską zmiennością i deficytem nowych bodźców, zarówno z kraju, jak i z zagranicy.


– Podczas środowych notowań złoty pozostanie pod wpływem nastrojów panujących na rynkach bazowych, a te – naszym zdaniem – mogą być determinowane przez odbiór przez inwestorów pakietu danych makroekonomicznych z USA. Nie przewidujemy, aby wspomniany czynnik wpłynął znacząco na kurs EUR/PLN, gdzie dalsze trwanie trendu bocznego pozostaje dla nas podstawowym scenariuszem – zaznaczono w analizie PKO BP.
– Po niewielkim wzmocnieniu w trakcie sesji azjatyckiej polska waluta rozpoczyna dzień od minimalnego osłabienia w kierunku 4,22 względem euro. Wciąż podtrzymujemy prognozę, że do końca tygodnia kurs EUR/PLN utrzyma się w zakresie 4,20-4,23 – napisano w porannym raporcie Banku Millennium.
Na świecie od kilku dni obserwujemy subtelne, aczkolwiek stałe próby umocnienia się dolara w stosunku do euro. W konsekwencji, na polskim rynku, dolar w środę rano podrożał o pół grosza, osiągając wartość 3,5659 zł. Notowania USD/PLN od tygodnia stopniowo pną się w górę, jednak nadal utrzymują się na poziomach notowanych od początku lutego.
Z kolei frank szwajcarski nie bije już nowych rekordów siły. W minionym tygodniu, w parze z euro, osiągnął on najwyższą wartość w historii. Niemniej jednak, od tego czasu kurs EUR/CHF nie spadł poniżej tego poziomu, co umożliwiło oddech na crossie frank-złoty. W środę rano za walutę helwecką płacono blisko 4,62 zł – czyli podobnie jak dzień wcześniej.
Po wtorkowej zniżce funt brytyjski wyceniany był na 4,8370 zł i był o 0,6 grosza droższy niż poprzedniego dnia. Szterling pozostaje pod presją sprzedających, co jest szczególnie zauważalne w zestawieniu z dolarem amerykańskim. Od styczniowego maksimum kurs GBP/USD (na poziomie 1,3870) obniżył się już do 1,3572 USD.
KK
