Jak donosi „Der Spiegel”, niemieckie Ministerstwo Obrony planuje nabyć tysiące dronów samobójczych za kwotę 565 milionów euro. Bezzałogowe statki powietrzne mają zawierać technologię automatycznego namierzania celów, opartą na mechanizmach sztucznej inteligencji.

Według doniesień „Spiegla”, ministerstwo obrony dąży do ekspresowego zamówienia tysięcy dronów kamikadze od dwóch niemieckich obiecujących startupów, tj. Helsing i Stark Defence. Stanowiłyby one pierwsze bojowe drony w arsenale Bundeswehry, zdolne do rażenia odległych stanowisk przeciwnika.
Nowe drony mają być skierowane do 45. Brygady Pancernej Bundeswehry, stacjonującej na Litwie, która ma osiągnąć pełną gotowość bojową do roku 2027. Nabycie dronów odbywa się w wyjątkowo szybkim tempie, odbiegającym od standardów Bundeswehry. Dostawy mają zostać zrealizowane do końca 2026 roku.
Planowane jest nabycie dwóch typów dronów. Większy i cięższy model jest wytwarzany przez Stark Defence i występuje pod nazwą Virtus. Ma on blisko dwa metry długości, masę 30 kg i może być wyposażony w różnorodne głowice bojowe o wadze do 5 kg. Akumulator Virtusa umożliwia około godzinę lotu i minimalny zasięg 100 km. Podczas lotu dron może osiągnąć prędkość 250 km/h.
Over the past few months Helsing’s next-generation loitering munition HX-2, has been tested by soldiers across four different countries in military-led field tests. The strike drone is autonomous with a human on the loop, and compatible with different warheads. pic.twitter.com/u9PtvuH85R
— Helsing (@HelsingAI) November 10, 2025
Do nawigacji dron wykorzystuje systemy satelitarne GNSS, jak również sensory mierzące pułap, prędkość i przyspieszenie. Wsparcie stanowi również oprogramowanie działające w oparciu o sztuczną inteligencję, dzięki któremu bezzałogowiec utrzymuje obrany kurs, nawet w przypadku wystąpienia zakłóceń elektronicznych.
Drugi z dronów, HX-2 od Helsing, jest mniejszy (nieco ponad metr długości i 12 kg wagi), startuje z wykorzystaniem katapulty i także rozwija prędkość 250 km/h. Producent zapewnia, iż dzięki sztucznej inteligencji bezzałogowiec cechuje się odpornością na zakłócenia elektroniczne, a jego oprogramowanie ma usprawniać koordynację dużej ilości dronów w roju.
Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)
mobr/ ap/
