Bank deposits losing appeal again? TFI PZU names a „top choice” for 2026

Polskie papiery dłużne emitowane przez Skarb Państwa mogą stanowić interesującą opcję inwestycyjną w roku 2026, a eksperci z TFI PZU największe możliwości dostrzegają w obligacjach o długim terminie wykupu. Uważają oni, że globalne warunki będą korzystne także dla długu przedsiębiorstw.

Lokaty bankowe znów bez szans? TFI PZU wskazuje „top pick” na 2026 rok

fot. Andrzej Rostek / / Shutterstock

"Przewidujemy, że w żadnym momencie roku 2026 inflacja w Polsce nie przekroczy celu inflacyjnego NBP. Wraz z wyhamowywaniem inflacji, można spodziewać się dalszych redukcji stóp procentowych – co powinno pozytywnie wpłynąć na wycenę polskich obligacji o stałym oprocentowaniu" – napisano w raporcie dotyczącym prognoz rynkowych TFI PZU na rok 2026.

"Upatrujemy największy potencjał w obligacjach"

"Według nas, dobre nastawienie do polskiego długu skarbowego ma szansę się utrzymać w bieżącym roku i, tak jak w przypadku akcji, jest to nasz „top pick”. W dalszym ciągu dostrzegamy największe perspektywy w polskich obligacjach długoterminowych. Fundusze obligacji o krótkim terminie wykupu nadal powinny zapewniać zabezpieczenie przed inflacją i po raz czwarty z rzędu przewyższyć ofertę lokat bankowych" – dodano.

Analitycy podkreślają, że inflacja w Polsce w dalszym ciągu zwalnia, a rozwój gospodarczy jest mocny, lecz nie wywołuje nacisków cenowych. Ich zdaniem, jest to idealna sytuacja dla obligacji skarbowych o wydłużonych terminach zapadalności, które mogą w największym stopniu skorzystać na kolejnych obniżkach stóp realizowanych przez RPP.

Zobacz także

Obligacje Skarbowe zamiast lokaty? Przeczytaj jak zrobić pierwszy krok w bezpiecznych inwestycjach

"Zgodnie z naszą najświeższą prognozą, do końca roku 2026 tempo wzrostu cen w gospodarce będzie się utrzymywać poniżej celu NBP na poziomie 2,5 proc. Do skorygowania w dół ścieżki inflacyjnej na bieżący rok skłoniły nas zaskakująco korzystne ostatnie dane o inflacji publikowane przez GUS, jak również sprzyjające realia makroekonomiczne i regulacyjne" – napisano w raporcie.

Jaka przyszłość czeka stopy procentowe?

Spadek inflacji w Polsce otworzy drogę do dalszego poluzowania polityki monetarnej. W ocenie TFI PZU, do końca roku 2026 główna stopa NBP ma możliwość spaść do 3,25 proc., a w najbardziej optymistycznym scenariuszu nawet do 3,00 proc. Sugeruje to możliwość nawet czterech obniżek stóp procentowych o 0,25 punktu procentowego.

"Pierwszej oczekujemy jeszcze w pierwszym kwartale. Na obniżkach stóp procentowych w Polsce – analogicznie jak w roku ubiegłym – w największym stopniu mają szansę zyskać długoterminowe obligacje Skarbu Państwa o stałym oprocentowaniu. Na początku roku 2026 rentowność 10-letnich obligacji polskich znajdowała się na poziomach kwietnia 2025 roku, mimo że aktualny obraz inflacji jest o wiele bardziej pozytywny. Natomiast wysoka bieżąca rentowność obligacji długoterminowych (powyżej 5 proc.) stanowi „zabezpieczenie” na wypadek, gdyby rentowności nie malały tak szybko, jak zakładamy" – napisano w raporcie.

"Polskie obligacje krótkoterminowe (w tym 2-letnie) w dużej mierze uwzględniły już w wycenach obniżki stóp procentowych, zatem ich potencjał jest ograniczony. Jednakże fundusze działające w tym obszarze powinny raz jeszcze pokonać inflację oraz lokaty bankowe" – dodano.

Czynniki ryzyka dla wyceny obligacji

Wśród czynników ryzyka dla obligacji skarbowych w Polsce, analitycy TFI PZU wymieniają deficyt budżetowy (pomimo że w roku 2026 ma się on obniżyć do 6,5 proc. PKB) oraz rosnące zadłużenie Polski. Bieżące potrzeby pożyczkowe netto Polski są wyższe niż w roku ubiegłym (422,9 mld zł), a znacząca część kwoty planowanej przez rząd ma zostać pokryta z emisji skarbowych papierów wartościowych (SPW) na rynku krajowym.

"Korzystne jest to, że część potrzeb zostanie zaspokojona ze środków UE (w ramach KPO). W roku 2026 emisje hurtowych obligacji o stałym i zmiennym oprocentowaniu (na tym rynku działają fundusze inwestycyjne) mają być o kilka miliardów złotych niższe niż w roku 2025, a źródła popytu na polskie obligacje wyglądają solidnie" – napisano w raporcie.

Sygnały z USA

Według analityków TFI PZU, łagodzenie polityki monetarnej w USA powinno wspomagać nastawienie i wyceny obligacji skarbowych na świecie.

"W USA ceny obligacji skarbowych mają szansę jeszcze wzrosnąć, podczas gdy w Europie mogą jeszcze zmaleć. Amerykańskim obligacjom (US Treasuries) sprzyja widmo dalszego, aczkolwiek raczej ostrożnego, luzowania polityki pieniężnej. Zakładamy, że pomimo presji ze strony Białego Domu, decydenci będą obniżać stopy procentowe tylko na podstawie ekonomicznych przesłanek. W związku z tym sądzimy, że zapowiadana przez niektórych „druga fala” inflacji nie nastąpi" – napisano w raporcie.

"Z kolei kondycja amerykańskiej gospodarki prezentuje się solidnie, jednakże w kolejnych kwartałach najprawdopodobniej straci impet ze względu na ochłodzenie rynku pracy i osłabienie konsumenta. Przy negatywnym pozycjonowaniu inwestorów długi koniec krzywej UST może więc sprawić pozytywne zaskoczenie. Europejski Bank Centralny, po zeszłorocznych obniżkach stóp, nie ma już przestrzeni do dalszej stymulacji monetarnej, a oprócz tego redukuje swój bilans (QT). „Fiskalna bazooka” w Niemczech i zwiększone wydatki na obronność w UE będą powiększać i tak już wysokie zadłużenie państw wspólnoty oraz zwiększać podaż obligacji" – dodano.

W ocenie TFI PZU, sytuacja dla obligacji rynków wschodzących, w postaci słabszego dolara, stabilnych przepływów kapitału oraz niewielkiego ryzyka globalnej recesji, wciąż jest korzystna.

"Problem polega na tym, że obligacje w twardej walucie stały się bardzo drogie. Sam fakt wysokich wycen nie oznacza, że bieżący rok dla obligacji EM HC będzie niepomyślny, jednakże przy spreadach na indeksie JPMorgan EMBI najniższych od roku 2007 ryzyko stało się asymetryczne. Znacząco wzrosła podatność tych obligacji na pogorszenie nastrojów lub ewentualne wstrząsy, na przykład geopolityczne. Zdecydowanie bardziej atrakcyjnie wyglądają obligacje rynków wschodzących denominowane w walutach lokalnych (EM LC) – zwłaszcza w krajach, gdzie mamy wysoką realną rentowność, a szybkie tempo dezinflacji daje bankom centralnym możliwość obniżek stóp procentowych" – napisano w raporcie.

W perspektywie roku 2026 większe możliwości analitycy TFI PZU widzą na globalnym rynku obligacji korporacyjnych – zwłaszcza w papierach posiadających rating inwestycyjny (IG).

"W Polsce premia wypłacana przez emitentów, marża ponad WIBOR, uległa znacznemu ściśnięciu, ale fundusze obligacji korporacyjnych powinny ulokować się pomiędzy strategiami opartymi o polskie obligacje krótko- i długoterminowe" – napisano w raporcie.

Zdaniem analityków TFI PZU, globalne warunki dla obligacji korporacyjnych pozostają obiecujące. Stabilny wzrost gospodarczy na świecie pomaga firmom emitującym obligacje w generowaniu solidnych wyników finansowych – co ogranicza ryzyko niewypłacalności. Dzięki znaczącym napływom kapitału znacząco poprawiła się także płynność na globalnych rynkach. Z drugiej strony wskazują na istotny spadek premii za ryzyko oferowanej przez obligacje korporacyjne w porównaniu do papierów skarbowych.

"W segmencie high yield (HY) spready są bardzo niskie i naszym zdaniem nie rekompensują inwestorom potencjalnego ryzyka związanego z ewentualnym pogorszeniem uwarunkowań makroekonomicznych, np. w wyniku napięć geopolitycznych. Znacznie korzystniej prezentuje się segment investment grade (IG), który – przy umiarkowanym zadłużeniu emitentów i zdrowej dynamice wyników – oferuje bardziej wyważony profil zysku do ryzyka. (PAP Biznes)

pr/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *