Stop boomu mieszkaniowego? Era unikatowych ofert.

Rynek nieruchomości zmieni się w rynek nabywcy, utrzyma się w zastoju z potencjalnymi podwyżkami stawek 2-3 proc. w skali roku – prognozuje ośrodek analityczny AMRON.

Koniec szaleństwa na rynku mieszkań? Nadchodzi czas "perełek"

fot. dajingjing / / Shutterstock

"Najbardziej prawdopodobny wciąż jest scenariusz umiarkowanego zastoju: kwoty transakcyjne stoją w miejscu lub wzrastają o 2-3 proc. w skali roku (poniżej wskaźnika inflacji), rynek przeistacza się w rynek kupującego (jest przestrzeń na rokowania, przyglądanie się i wyłapywanie perełek), a dochody osiągają ci, którzy umieją odróżniać okazje" – czytamy w sprawozdaniu.

Według opracowania ewentualność raptownego powrotu FOMO (Lęk przed przegapieniem okazji) wymagałaby złączenia bardzo niskich stóp procentowych i wyraźnego wzrostu zarobków.

Wówczas kapitał z depozytów tłumnie ruszyłby na rynek, kreując ostatnią pokaźną falę zwyżkową tej dekady. Z kolei korekta cenowa pozostaje możliwa tylko w razie silnego wstrząsu zewnętrznego (geopolityka) – „zadłużeni” inwestorzy byliby zmuszeni do wyprzedaży, co mogłoby obniżyć stawki o 10-15 proc. Dla osób nabywających na szczycie w 2024/25 oznaczałoby to utratę całego wkładu własnego – szacuje AMRON.

AMRON szacuje, że sektor mieszkaniowy w naszym kraju w roku 2026 nie znajduje się ani w fazie spekulacyjnej bańki, ani w fazie krachu.

"Jest to rynek dojrzały, stabilny i zdecydowanie bardziej wymagający niż w poprzednich cyklach. +Betonowe złoto+ nie zniknęło, ale straciło na blasku dla wszystkich. Bezpieczną ostoją pozostaje tylko dla tych, którzy potrafią realnie oszacować koszt kapitału, rentowność oraz ryzyko płynności. Dla reszty może zmienić się w kotwicę – brzemieniem ograniczającym swobodę finansową na lata. W roku 2026 prawdziwym bogactwem nie jest posiadanie wielu nieruchomości. Jest nim dostępność środków pieniężnych i spokój, którego beton – kupiony za każdą cenę – może łatwo odebrać" – podsumowuje. (PAP Biznes)

map/ gor/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *