Bezprawie na świecie rośnie. Ekonomista: Tanie zakupy, zdziwienie później

Zrównoważony rozwój może kojarzyć się z terminologią konferencyjną, lecz w rzeczywistości oznacza coś bardziej elementarnego: uczciwość. Problem polega na tym, że krótkoterminowy dochód często ją eliminuje z biznesu, a konsumenci w dobie kryzysu wybierają opcję „tańszą”, a nie „bardziej odpowiedzialną”. Michał Dybuła, główny ekonomista BNP Paribas, otwarcie mówi, co się wówczas dzieje na rynku.

Tak powstaje świat bez zasad. Ekonomista: Kupujemy taniej, a potem się dziwimy

/ NanoBanana

Zapraszamy do uczestnictwa w serii rozmów POLSIF i Bankier.pl z czołowymi ekonomistami banków na temat wpływu zrównoważonego rozwoju na transformację i konkurencyjność polskiej gospodarki, przedsiębiorstw oraz sektora bankowego.

Intencją projektu jest poszerzenie wiedzy dotyczącej percepcji wpływu zrównoważonego rozwoju na polską gospodarkę, firmy i sektor bankowy, prezentowanej przez głównych ekonomistów banków.

Robert Sroka, członek zarządu POLSIF; Andrzej Stec, redaktor naczelny Bankier.pl

Robert Sroka, Andrzej Stec: Dlaczego w minionych latach do idei postępu gospodarczego dołączył człon „zrównoważony”?

Michał Dybuła, główny ekonomista BNP Paribas Bank Polska: W ciągu ostatnich lat wzrastała świadomość konieczności rozwoju, który nie tylko sprzyja wzrostowi ekonomicznemu, ale także zabezpiecza środowisko naturalne, wspiera równość społeczną i gwarantuje dostęp do zasobów dla przyszłych generacji. Zrównoważony rozwój zawiera więc trzy fundamentalne elementy: zwiększenie aktywności gospodarczej, ochronę środowiska oraz dobrobyt społeczny.

mat. prasowe

Chodzi po prostu o to, aby postępować etycznie i odpowiedzialnie. Względem społeczeństwa, klientów, kooperantów, personelu i innych stron zainteresowanych – a także – przyszłych generacji.

Maksymalizacja zysku, będąca zasadniczym celem przedsiębiorcy (akcjonariuszy), szczególnie w horyzoncie krótkoterminowym, może jednak – niestety – prowadzić do poczynań zarówno nieetycznych, jak i nierzetelnych. Uważam, że świadomość tego, iż cele finansowe z jednej strony i odpowiedzialność firm – z drugiej, wymusza kreowanie prawnych ram, które nakazują zachowania etyczne i odpowiedzialne, a także ustanawiają sankcje (w tym podatki, opłaty, itp.) dla tych, którzy ich nie przestrzegają.

Szczególnie interesujący jest, w mojej ocenie, rozdźwięk między „użytecznością” wyborów konsumenta w ujęciu krótkim i długim. Jako konsumenci, niechętnie dopłacamy, wybierając (zwłaszcza w okresach recesji/mniejszego wzrostu zarobków) produkty tańsze, ale niekoniecznie wytwarzane w sposób uczciwy i odpowiedzialny. Ekstrapolując takie postawy konsumenckie, łatwo wyobrazić sobie sytuację, gdy na rynku zostaną tylko podmioty stosujące nieetyczne praktyki, zanieczyszczające środowisko, itp. Ale czy chcielibyśmy funkcjonować w takim świecie, gdzie przedsiębiorstwa naruszają prawa pracownicze, godność człowieka, skażają środowisko…

Następną kwestią, związaną ze świadomością – w szczególności środowiskową – są oczywiste symptomy zmian klimatycznych, takie jak częstotliwość ekstremalnych zjawisk pogodowych i klęsk żywiołowych. Częstotliwość ta w ciągu ostatnich 30-35 lat znacząco i odczuwalnie się zwiększyła (susze, ekstremalne gorąca, huragany, powodzie). To akurat naprawdę łatwo zaobserwować i zmierzyć. Stąd też, moim zdaniem, niezwykle ważny wydaje się drugi aspekt taksonomii UE, czyli adaptacja do zmian klimatu. Bowiem może nam się, jako całej ludzkości, nie udać zatrzymać/zminimalizować zmian klimatycznych.

Kwestie społeczne – od kilkunastu lat jesteśmy świadkami postępującej brutalizacji debaty społecznej i politycznej. Historia uczy, że od złych słów do złych czynów droga nie jest długa. Nawet jeśli firmy nie biorą bezpośredniego udziału w takich praktykach, to dbałość o rzetelne i uczciwe relacje z pracownikami, klientami, społeczeństwem może być swoistym promykiem nadziei. Przedsiębiorstwa powinny być bowiem miejscem, w którym pracownicy/klienci/strony zainteresowane są traktowani z szacunkiem i gdzie dominuje obopólne zaufanie.

Zrównoważony rozwój został przeniesiony na poziom konkretnych działań nie tylko środowiskowych, ale również społecznych i zarządczych. Z tym wiąże się chyba najpopularniejszy skrót ESG. Segment E z tego terminu każdy łatwo rozszyfruje, ale co oznaczają S i G?

G w ESG oznacza zarządzanie (Governance), czyli jakość kierowania firmą, w tym architekturę zarządzenia, etyczne zasady, transparentność, kontrolę ryzyk, odpowiedzialność przed akcjonariuszami oraz zgodność z prawem i standardami etycznymi.

S w ESG oznacza społeczne (Social), a więc uwzględnia aspekty związane z relacjami z pracownikami, klientami, społecznością lokalną, różnorodnością, równością, prawami człowieka oraz etycznymi praktykami w zakresie pracy i życia społecznego.

Jakie Państwo dostrzegają najważniejsze trendy społeczne, zarządcze i środowiskowe oddziałujące na polską gospodarkę, a w szczególności na sektor finansowy.

Trendy społeczne: Wzrastająca świadomość społeczna w zakresie równości, różnorodności i inkluzji, rosnące oczekiwania klientów względem etycznych praktyk instytucji finansowych, ewoluujące oczekiwania personelu wobec pracodawców – w tym zagadnienia pracy zdalnej, elastyczności i wartości organizacyjnych.

Trendy zarządcze: Rosnąca ranga zrównoważonego zarządzania i odpowiedzialności społecznej korporacyjnej (CSR), rozwój modeli ESG w strategiach banków i instytucji finansowych, cyfryzacja procesów, w tym wykorzystanie sztucznej inteligencji i danych w zarządzaniu ryzykiem i obsłudze klienta, potrzeba transparentności, etyki i wysokiej jakości zarządzania w kontekście regulacji i nadzoru.

Trendy środowiskowe: Transformacja w kierunku gospodarki niskoemisyjnej (i osiągnięcie neutralności klimatycznej), rosnąca rola inwestycji w energię odnawialną i efektywność energetyczną, presja regulacyjna związana z dyrektywami ESG i zielonym pakietem UE, zwiększone ryzyko klimatyczne jako element oceny ryzyka kredytowego i portfela inwestycyjnego.

Trendy te oddziałują na sektor finansowy w Polsce, kształtując strategie inwestycyjne, produkty bankowe, zarządzanie ryzykiem oraz relacje z klientami i regulatorami.

Jak oceniają Państwo wpływ nowych technologii, w tym postęp sztucznej inteligencji na transformację polskiej gospodarki? Jak z punktu widzenia banków postrzegają Państwo wpływ tych technologii na zmiany społeczne i gospodarcze?

Nowe technologie i rozwój samouczących się algorytmów, przyczyniają się do dalszej transformacji polskiej gospodarki, przyspieszając cyfryzację, wspierając innowacyjność i podnosząc efektywność procesów produkcji oraz dystrybucji dóbr i usług. W sektorze finansowym digitalne narzędzia i algorytmy wspierają automatyzację operacji, personalizację usług, wykrywanie oszustw, ocenę ryzyka kredytowego, optymalizowanie zarządzania portfelami. Wpływ tych technologii na zmiany gospodarcze i społeczne jest dwojaki.

Pozytywny: podnosi konkurencyjność, polepsza jakość usług, umożliwia szybsze podejmowanie decyzji, wspiera rozwój zrównoważonych rozwiązań poprzez dokładniejszą analizę danych ESG.

Negatywny: zwiększa ryzyko utraty miejsc pracy w obszarach cechujących się powtarzalnością zadań, pogłębia nierówności cyfrowe oraz wzbudza obawy dotyczące prywatności danych, etyki AI i transparentności algorytmów.

Najwięcej dzieje się w trendach środowiskowych. Jakie konkretne decyzje strategiczne, zmiany w strukturze portfeli lub produktach Państwa bank już wdrożył?

W ramach strategicznej transformacji, BNP Paribas Polska wdrożył szereg konkretnych decyzji i zmian w strukturze portfeli oraz produktach, które odzwierciedlają zaangażowanie Banku w ochronę środowiska, przeciwdziałanie zmianom i adaptację do zmian klimatu:

Zakończenie finansowania klientów z sektora węglowego– w 2020 roku bank przyspieszył harmonogram pełnego wycofania się z sektora węglowego, aby do końca 2030 r. doprowadzić do zakończenia współpracy z klientami zajmującymi się produkcją energii elektrycznej z węgla, co jest zgodne z globalną strategią grupy BNP Paribas (więcej: Grupa BNP Paribas przyspiesza harmonogram pełnego wyjścia z sektora węglowego)

  • Zwiększenie udziału kredytów zrównoważonych i zielonych – w 2025 roku ponad 40% nowych kredytów firmowych i inwestycyjnych miało charakter zrównoważony, w tym kredyty wspierające energię odnawialną, efektywność energetyczną i projekty w zakresie gospodarki obiegu zamkniętego.
  • Wprowadzenie produktu „Zielony Kredyt dla Firm” – dedykowany kredyt o preferencyjnych warunkach dla przedsiębiorstw inwestujących w zielone technologie, izolację budynków, instalacje fotowoltaiczne i inne innowacje środowiskowe.
  • Zmiana struktury portfela kredytowego w kierunku zrównoważonego rozwoju – redukcja udzielanych kredytów w sektorach o wysokim wpływie na ryzyko klimatyczne (np. energetyka oparta na węglu), równoczesne zwiększanie wsparcia dla sektora OZE i innowacyjnych rozwiązań środowiskowych.
  • Wdrożenie oceny ryzyka klimatycznego w procesie kredytowym – każdy Klient kredytowy (micro, SME i Korporacyjny) jest oceniany pod kątem wpływu działalności na ryzyko fizyczne i przejścia.
  • Zwiększenie udziału inwestycji w obligacje zielone i zrównoważone – w 2025 roku bank zwiększył udział w funduszach zrównoważonych o ponad 60% w porównaniu do 2023 roku.

Te decyzje stanowią część długoterminowej strategii banku, której celem jest wspieranie transformacji zielonej w Polsce, zgodnie z celami UE i globalnymi standardami ESG.

Jak oceniają Państwo krótkoterminowy i długoterminowy wpływ europejskiej i polskiej polityki zrównoważonego rozwoju na dynamikę gospodarki Polski – czy przynosi ona realne impulsy wzrostowe, czy raczej zwiększa koszty i ryzyka dla sektora przedsiębiorstw?

W perspektywie krótkoterminowej polityka zrównoważonego rozwoju na szczeblu europejskim i polskim oddziałuje na sektor przedsiębiorstw poprzez podniesienie kosztów i wymagań regulacyjnych, zwłaszcza w zakresie oceny ryzyka klimatycznego, raportowania ESG, inwestycji w technologie niskoemisyjne oraz adaptacji do nowych standardów energetycznych. To może skutkować presją na finanse firm, szczególnie małych i średnich, które z tego powodu potrzebują wsparcia.

AI, fragmentacja świata, wyścig zbrojeń – oto megatrendy, które zmienią biznes

Największym megatrendem jest AI — jeszcze nie wywołała rewolucji w Polsce, ale stopniowo przeobrazi modele biznesowe, rynek pracy i politykę. W rozmowie z Ernestem Pytlarczykiem, głównym ekonomistą Banku Pekao pada też lista pozostałych „sił tektonicznych”: deglobalizacja, zbrojenia i elektryfikacja życia.

czytaj dalej »

W perspektywie długoterminowej, polityka zrównoważonego rozwoju powinna generować realne impulsy wzrostowe. Inwestycje w energię odnawialną, efektywność energetyczną, nowe technologie i zielone infrastruktury stymulują innowacje, tworzą nowe miejsca pracy i otwierają nowe rynki. Dostęp do funduszy unijnych umożliwia firmom finansowanie transformacji zielonej na korzystnych warunkach.

W odniesieniu do Polski, polityka UE działa jako bodziec do modernizacji gospodarki, co powinno przyczyniać się do wzrostu efektywności, konkurencyjności i atrakcyjności rynku dla inwestorów ukierunkowanych na zrównoważony rozwój.

W jakim stopniu wymogi regulacyjne, takie jak taksonomia UE, CSRD czy ETS, faktycznie wpływają dziś na politykę kredytową i portfel aktywów banków, a w jakim pozostają głównie kwestią formalnego raportowania?

Wymogi regulacyjne nałożone na europejskie przedsiębiorstwa i wynikające z rozporządzenia o Taksonomii i dyrektywy CSRD miały być impulsem do rozwoju praktyk zrównoważonego rozwoju i przekierowania strumienia finansowania na działalności, czy inwestycje, wspierające transformację europejskiej gospodarki. Rok 2026 rozpoczynamy w zupełnie nowego regulacyjnej rzeczywistości:

  • obowiązek raportowania danych na temat zrównoważonego rozwoju będzie dotyczył już niedługo tylko firm zatrudniających więcej niż 1000 pracowników, z obrotami rocznymi przekraczającymi 450 mln EUR;
  • czekamy na przyjęcie przez Komisję Europejską uproszczonych Standardów Raportowania Zrównoważonego Rozwoju opracowanych przez EFRAG;
  • raportowanie taksonomii zostało uproszczone, zmniejszono liczbę punktów danych o ok 80%.

Raportowanie kwestii zrównoważonego rozwoju stanie się w dużej mierze w Europie kwestią dobrowolnej decyzji a nie formalnego spełniania regulacji.

Na instytucje finansowe i portfel aktywów banków największy wpływ z wymienionych regulacji ma Rozporządzenie o Taksonomii. Zdefiniowało ono działalności i inwestycje, które w Unii Europejskiej uznajemy za zrównoważone. Praktyka jednak pokazuje, że Taksonomia ma ograniczony wpływ na politykę kredytową i portfel aktywów banków.

Gorzka diagnoza dla polskiego biznesu. Niskie marże i brak ludzi, transformacja schodzi na dalszy plan

Czy „zrównoważony” to tylko przymiotnik, czy nowa logika gospodarki? W ramach naszego cyklu rozmów z ekonomistami polskich banków Leszek Kąsek z ING Banku Śląskiego tłumaczy, jak energia, regulacje (ETS/CSRD), demografia i AI zmieniają warunki gry dla firm i banków — i dlaczego ETS2 może stać się kolejnym szokiem cenowym.

czytaj dalej »

Częścią obowiązkowego raportowania banków jest Green Asset Ratio, który pokazuje jaka część aktywów banku jest inwestowana w działalność gospodarczą zgodną z Taksonomią. Wskaźnik GAR zaraportowany na polskim rynku nie przekroczył 2,5% w raportach opublikowanych w 2025 za FY 2024. Główną częścią składową wskaźnika GAR są kredyty hipoteczne dla gospodarstw domowych zgodne z Taksonomią. Tylko 3 banki zakwalifikowały finansowania celowe względem przedsiębiorstw niefinansowych jako zgodne z Taksonomią. Jednak wielkość tych ekspozycji była niematerialna. Aktualne wytyczne ujęte w Taksonomii nakładają na banki obowiązek weryfikacji dokumentacji potwierdzającej spełnienie wszystkich kryteriów istotnego wkładu, DNSH (kryteriów nie czyń poważnych szkód) i minimalnych gwarancji, co przekłada się na tak niski GAR. Pomimo więc tego, że banki w ograniczonym stopniu wykorzystują Taksonomię do oceny finansowań celowych, sama regulacja stanowi inspirację do wewnętrznych framework’ów banków pozwalających na ocenę finansowań jako zrównoważonych.

Grupa BNP Paribas posiada również taki wewnętrzny framework do oceny finansowań jako zrównoważonych, a cele dotyczące zrównoważonego finansowania były ujęte zarówno z dotychczasowej strategii banku jak i w nowej strategii Accelerate 2030 na lata 2026-2030. Zgodnie z nią planujemy do 2030 roku udzielić 25 mld zł zrównoważonego finansowania.

Jakie branże w Polsce – z perspektywy banku – mogą w perspektywie średnioterminowej zyskać, a które stracić na przyspieszeniu transformacji klimatycznej? Czy widać już przesunięcia strukturalne w popycie na finansowanie?

Branże, które mogą zyskać:

  • Energia odnawialna – fotowoltaika, wiatrowa, zielona elektroenergetyka, mikro-instalacje stanowią zasadnicze źródło wzrostu inwestycji i popytu na kredyty.
  • Energetyka i efektywność energetyczna – modernizacja sieci, izolacja budynków, instalacje pompy ciepła, systemy inteligentnego zarządzania energią.
  • Przemysł zielony – produkcja materiałów budowlanych o niskiej emisyjności, recykling, gospodarka obiegu zamkniętego, produkcja zielonego wodoru.
  • Transport zielony – rozwój floty niskoemisyjnej, infrastruktura ładowania, logistyka niskoemisyjna.
  • Technologie cyfrowe wspierające zrównoważony rozwój – Internet of Things, systemy monitoringu emisji, platformy do zarządzania zielonymi portfelami.

Branże, które mogą stracić:

  • Energia oparta na węglu – zamykanie elektrowni i ograniczenie inwestycji w nowe instalacje węglowe.
  • Przemysł o wysokim zużyciu energii i emisji dwutlenku węgla – stalowy, cementowy, jeśli nie zrealizują transformacji technologicznej.
  • Transport oparty na paliwach kopalnych – sektor pojazdów ciężarowych i transportu morskiego, jeśli nie przejdą na zielone paliwa.

W kontekście eskalacji napięć geopolitycznych i konieczności wzmożonych zbrojeń w Europie cele związane z redukcją emisji mogą jednak zostać przynajmniej częściowo zarzucone na rzecz rozbudowy całego łańcucha wartości dodanej przemysłu zbrojeniowego, w tym branż wysokoemisyjnych, jak produkcja metali (ciężka metalurgia), czy amunicji (ciężka chemia). Odbudowa czy budowa nowych mocy produkcyjnych w tych branżach będzie prawdopodobnie skupiać się na możliwości wytwarzania uzbrojenia i amunicji szybko, tanio i w dużych ilościach, a nie na śladzie węglowym takiej produkcji.

"Bez stabilizacji cen energii grozi nam debata o polexicie". Arak ostrzega rząd

Transformacja pod lupą: jak zrównoważony rozwój zmienia gospodarkę i sektor bankowy? Oto głos ekonomistów banków. Oto druga naszego cyklu i rozmowa z Piotrem Arakiem, głównym ekonomistą VeloBanku.

Jak zaznacza rozmówca, "warto maksymalnie – przy zachowaniu bezpieczeństwa – uprościć i przyspieszyć proces realizacji projektów lądowych w Polsce oraz wykorzystać wszystkie dostępne, legalne mechanizmy w ramach prawa UE do ograniczania cen energii. Bez takiego pragmatycznego podejścia ryzykujemy, że mechaniczne kopiowanie ścieżek transformacji innych państw doprowadzi do narastania napięć społecznych i coraz głośniejszej debaty o polexicie".

WIĘCEJ…

Czy strukturalny popyt na finansowanie ulega zmianie? Z pewnością rośnie popyt na kredyty zielone, obligacje zrównoważone i finansowanie inwestycji w zielone technologie. Zwiększa się liczba projektów finansowanych z funduszy unijnych, a banki w tym BNP Paribas Polska, dostosowują swoje portfele kredytowe i produkty do tych zmian, wdrażając oceny ryzyka klimatycznego, wspierając innowacyjne projekty i tworząc specyficzne rozwiązania finansowe dla konkretnych sektorów.

Czy obserwują Państwo ryzyko, że narastająca presja na „zielone finansowanie/transformacyjne finansowanie” prowadzi do ograniczenia dostępu kapitału dla tradycyjnych sektorów gospodarki, które nadal odgrywają kluczową rolę w PKB i zatrudnieniu?

Oczywiście istnieje ryzyko, że zbyt szybkie lub zdecydowane skoncentrowanie się na „zielonym finansowaniu” mogłoby skutkować ograniczeniem dostępu do kapitału dla tradycyjnych sektorów, które są zasadnicze dla całej gospodarki, a zwłaszcza regionów zależnych od przemysłu ciężkiego, energetyki opartej na węglu czy tradycyjnych branż przemysłowych.

Na razie zjawisko to nie występuje, lecz w dłuższej perspektywie branże te mogą jednak wymagać dodatkowego wsparcia transformacji poprzez kredyty na modernizację, inwestycje w efektywność energetyczną, redukcję emisji i przejście na nowe technologie. Potrzebne wydaje się więc odpowiedzialne podejście, które łączy rozwój zielony z zachowaniem stabilności gospodarczej i społecznej.

Jaki Państwa zdaniem wpływ na gospodarkę i sektor bankowy będą miały aktywa osierocone, w tym w szczególności cały przemysł wydobywczy?

Aktywa osierocone mogą wywierać zauważalny wpływ na gospodarkę polską i sektor bankowy, zwłaszcza w kontekście przyspieszającej transformacji i ograniczania zależności od paliw kopalnych. Prawdopodobny jest spadek wartości aktywów wydobywczych (np. kopalni węgla brunatnego i kamiennego) z powodu ograniczeń regulacyjnych, ograniczonego popytu i niskiej rentowności w długiej perspektywie. Rośnie też ryzyko spadku zatrudnienia i degradacji ekonomicznej w regionach zależnych od wydobycia – co może prowadzić do daleko idących zmian demograficznych i społecznych. Patrząc nieco bardziej optymistycznie, konieczność inwestycji w przejście do nowych form działalności (np. rewaloryzacja terenów, rozwój nowych branż) może stymulować lokalny rozwój, choć zapewne wymaga też długofalowego wsparcia publicznego.

Wpływ na sektor bankowy:

  • Zwiększone ryzyko kredytowe wobec spadku wartości aktywów i niepewności w przyszłych przepływach pieniężnych firm z sektora wydobywczego.
  • Konieczność przeprowadzenia wnikliwej oceny ryzyka klimatycznego i restrykcyjnego w portfelach kredytowych.
  • Potrzeba wdrożenia strategii „sprawiedliwej transformacji” – poprzez finansowanie modernizacji, rewaloryzacji terenów, inwestycji w nowe technologie i wsparcie dla pracowników.
  • Zmniejszenie udziału kredytów w sektorach o wysokim ryzyku klimatycznym, co wpłynie na strukturę portfeli banków.

Z punktu widzenia bankowego kluczowe wydaje się wspieranie transformacji zagrożonych branż poprzez dedykowane instrumenty finansowe, współpracę z rządem i lokalnymi instytucjami. Powinno to zminimalizować ryzyko systemowe i zapewnić stabilność zarówno gospodarczą, jak i finansową.

Czy zrównoważona transformacja może ona stać się motorem innowacji, czy raczej źródłem utraty konkurencyjności i presji kosztowej?

Zrównoważona transformacja może stać się motorem innowacji, a nie tylko źródłem utraty konkurencyjności i presji kosztowej, ale pod warunkiem, że będzie realizowana strategicznie, obejmując inwestycje, polityki wsparcia i zaangażowanie wszystkich podmiotów gospodarczych i partnerów społecznych.

"Ten pociąg już odjechał". Ekonomista mBanku ostrzega rząd i firmy przed spowalnianiem zmian

Dlaczego w ostatnich latach do koncepcji rozwoju gospodarczego dołączył przymiotnik „zrównoważony”?

Marcin Mazurek, główny ekonomista mBanku: Możemy wymienić tutaj dwa powody.

Po pierwsze: fizyczne (naukowe) – ziemia nie jest z gumy. Wzrost zaczął z

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *