Radom Airport: New Strategy. PPL Aims to Revive the Hub.

Nie ma możliwości, aby Port Lotniczy Warszawa-Radom wyszedł na plus, bazując model biznesowy wyłącznie na komercyjnym ruchu pasażerskim regularnym oraz czarterowym. Jest nowa strategia dla radomskiego obiektu.

Foto: Filip Frydrykiewicz

Danuta Walewska

Reklama

W poniedziałek Polskie Porty Lotnicze przedstawiły swoją wizję przyszłości dla najnowszego i budzącego najwięcej kontrowersji polskiego lotniska. Z nieudanego, politycznie uwarunkowanego projektu lotniska skoncentrowanego głównie na obsłudze ruchu pasażerskiego z południowego Mazowsza, co kosztowało łącznie blisko miliard złotych, ma przekształcić się w sprawne lotnisko hybrydowe odpowiadające na rzeczywiste potrzeby rynku.

Reklama Reklama

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie zmiany w funkcjonowaniu Portu Lotniczego Warszawa-Radom zakłada nowa strategia?
  • Jakie trudności finansowe czekają Port Lotniczy Warszawa-Radom?
  • Jakie znaczenie dla obszaru ma radomski port lotniczy według najświeższego raportu?
  • Jakie dodatkowe role będzie pełnić Port Lotniczy Warszawa-Radom w przyszłości?

Nowa strategia dla Lotniska Warszawa-Radom. Sam ruch pasażerski to za mało

Ma to bazować na połączeniu działalności pasażerskiej z dodatkowymi funkcjami. Jak podkreślono w nowej strategii, zamierzeniem jest stabilizacja operacyjna i finansowa lotniska poprzez dywersyfikację źródeł dochodów oraz efektywniejsze wykorzystanie istniejącej infrastruktury.

W 2025 r. Port Lotniczy Warszawa-Radom obsłużył 95 646 podróżnych i zrealizowano tam 2 216 cywilnych operacji lotniczych. Ta działalność wygenerowała stratę w kwocie 42 mln zł. To i tak mniej, niż zakładano (nawet 57 mln), ale więcej, niż w roku poprzednim (38 mln).

Pomimo kosztownej inwestycji, port uskarża się na małe zainteresowanie przewoźników i podróżnych. Uzyskanie opłacalności portu w niedalekiej przyszłości jest uznawane za nierealne. Wielokrotnie również pojawiały się sugestie, że dla PPL najkorzystniejsze byłoby to lotnisko zlikwidować. – Nadzieja gaśnie ostatnia – komentował wiceminister infrastruktury Maciej Lasek podczas styczniowej prezentacji planów dla lotniska Chopina zapytany o taką właśnie ewentualność. I najwidoczniej PPL zdecydowały się ocalić radomski projekt.

Reklama Reklama Reklama Transport Lokalne lotniska napędzają rozwój regionów. Rekordowy rok w kilku portach

Rok 2025 był rekordowy dla Lotniska Chopina, ale własne rekordy biły też porty regionalne, choćby…

– Nowa strategia dla Lotniska Warszawa-Radom opiera się na modelu hybrydowym, który łączy funkcje pasażerskie z działalnością niezwiązaną z przewozem pasażerów – taką jak cargo, serwis samolotów czy szkolenia lotnicze. W efekcie Radom przestaje być widziany jedynie przez pryzmat liczby pasażerów, a staje się miejscem realnie odpowiadającym na zapotrzebowanie rynku, zarówno w zakresie infrastruktury, jak i rozwoju kadr dla całego sektora lotniczego – powiedział w poniedziałek w Radomiu Marcin Danił, członek zarządu Polskich Portów Lotniczych ds. finansowo-handlowych, cytowany w komunikacie PPL.

Od symbolu do narzędzia dla obszaru

Radom wciąż ma obsługiwać loty regularne i czarterowe, odciążając tym samym warszawskie Lotnisko Chopina. Szczególny nacisk zostanie położony na rozwój ruchu czarterowego i tanich linii lotniczych, coraz mniej preferowanego w stołecznym porcie, gdzie zdecydowano się na rozwój ruchu przesiadkowego. Ma on zostać przeniesiony na lotnisko centralne w Baranowie w 2032 r.

W komunikacie PPL podkreślają, że ten element ma być rozwijany bez konkurowania z przychodami, chociaż wiadomo, że radomski port jest znacznie tańszy dla przewoźników niż Chopin. W nowej strategii akcentuje się także, że w promocji tego lotniska zostanie położony akcent na rozwój oferty turystycznej regionu.

Kolejnym aspektem, którego brakowało we wcześniejszych koncepcjach na Radom, jest rozwój segmentu General Aviation, również wykorzystujący ograniczoną dostępność slotów na Lotnisku Chopina.

Ale jest również element niezwiązany z przewozem pasażerów. Ma on się koncentrować na kilku obszarach: przyciąganiu działalności MRO, czyli obsługi technicznej i napraw statków powietrznych, rozwoju cargo jako regionalnego węzła, obsługującego szybkie przesyłki kurierskie, e-commerce oraz ładunki przemysłowe o krótkim terminie ważności, budowie zaplecza szkoleniowego dla personelu lotniczego, wspierającego rozwój kompetencji dla branży lotniczej w całej Polsce.

Reklama Reklama Reklama

PPL zdały sobie sprawę również, że poprzednia komunikacja marketingowa nie powiodła się. Rezygnują więc z marketingu masowego na rzecz skoncentrowanego na obszarze oddziaływania Radomia i okolic. Lotnisko ma być postrzegane jako praktyczne narzędzie dla mieszkańców i biznesu, a nie symboliczna inwestycja infrastrukturalna.

Czy lotnisko w Radomiu to całkowita klęska? Nie do końca. Według opracowanego wspólnie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR i PPL raportu „Wpływ polskich portów lotniczych na regiony”, opublikowanego jesienią 2025 r. radomski port stworzył w regionie blisko 8,5 tys. miejsc pracy i wygenerował w 2024 r. 11,3 mln zł przychodów.

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *