Samoobsługowe kasy miały być szybsze, a windują rachunki. Przez nie płacimy więcej.

Początkowo miały usprawnić obsługę klientów w obliczu długich kolejek i, chociaż trudno zaprzeczyć ich efektywności w zakresie komfortu, detaliści szybko zauważyli ich ciemną stronę. Tematem są kasy samoobsługowe i ich wpływ na nasze zachowania konsumenckie.

Miały skrócić kolejki, a wydłużyły paragony. Przez kasy samoobsługowe wydajemy więcej

fot. Jerzy Dudek / / FORUM

Ekspertyzy wskazują, że rozpowszechnienie się kas samoobsługowych oddziałuje na sposób, w jaki podejmujemy decyzje o zakupach. Badania przeprowadzone przez badaczy z Tel Awiwu udowodniły, że wykorzystując tę opcję, wydajemy od 13 do 25 procent więcej niż osoby obsługiwane w tradycyjny sposób. 

Czy chodzi o obawę przed oceną i swobodę wyboru?

– Wchodząc w interakcję z urządzeniem, znika obawa przed osądem ze strony innych – zauważa dr Yaniv Shani z Uniwersytetu w Tel Awiwie. Istotny jest też dyskomfort wynikający z presji czasowej, kiedy musimy podejmować decyzje prędzej.

– Automaty nie komentują, nie oceniają. Nie ma znaczenia dla nich, co kupujemy – mówi Nicholas Johnson, specjalista w dziedzinie marketingu i psychologii konsumentów – Urządzenie to bezpieczny powiernik naszych pragnień – dodaje.

Przy tradycyjnych stanowiskach kasowych nieświadomie tworzymy bariery, poprzez które oceniamy nasze transakcje i nas samych, chcąc zaprezentować się korzystniej w oczach nieznanej nam osoby. Obawa przed wzięciem kolejnej porcji chipsów, czy następnej butelki napoju gazowanego, powstrzymuje nas – czytamy w wiadomoscihandlowe.pl

Właśnie brak identyfikacji i postępujące tendencje do izolacji społecznej powodują, że przy kasach samoobsługowych odczuwamy mniejszy wstyd i częściej sięgamy po towary typu "małe grzeszki" lub nasze indywidualne zestawienia produktów.

Korzyści wynikające z anonimowości

Sieci sklepów czerpią profity z naszych wyborów. Kasy samoobsługowe stanowią dla nich redukcję kosztów związanych z zatrudnieniem personelu i wyższy dochód na każdym koszyku zakupowym. Interfejsy kas są projektowane tak, by stymulować sprzedaż. W odróżnieniu od kasjera, który może zapomnieć o zapytaniu o kartę stałego klienta lub promocję na konkretny produkt, system robi to konsekwentnie przy każdej operacji, eksponując atrakcyjne graficznie materiały reklamowe.

Eksperci zwracają także uwagę, że kasy samoobsługowe wzmacniają w klientach poczucie wpływu. Niezależne regulowanie szybkości pakowania sprawia, że doświadczamy mniejszego napięcia, co z kolei sprzyja spontanicznym decyzjom zakupowym podejmowanym tuż przed finalizacją transakcji – czytamy dalej w wiadomościhandlowe.pl

oprac. WM

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *