Złoty nadal słabnie. Frank szwajcarski wciąż silny.

Spadek globalnej skłonności do podejmowania ryzyka wraz z jawnąprognozą cięcia stóp procentowych w NBP w marcu spowodowały, że kurs eurozadomowił się w okolicach 4,22 zł. Na świecie niezmiennie bardzo silny pozostaje frankszwajcarski.

Złoty pozostaje pod presją. Frank niezmiennie mocny

fot. Ton Anurak / / Shutterstock

Od końca stycznia na światowych parkietach finansowych można zauważyćmniejsze zainteresowanie ryzykiem. Zniżkująindeksy giełdowe, w dółkierują się kryptowaluty, pękłspekulacyjny bąbel na srebrze. W takim klimacie wielu inwestorów wolicograniczyć zaangażowanie w ryzykowne aktywa, do których kwalifikuje się takżepolski złoty.

I pomimo że polska waluta radzi sobie dobrze, to jednak nadzieje nazwyżkę poziomu 4,20 zł należy na pewien czas odłożyć. W piątek o 9:54kurs euro plasował się na poziomie 4,2197 zł, spadając o więcej niż pół grosza.Jednak dzieńwcześniej euro poszło w górę o pół grosza, co oznacza, że wróciliśmy do stanu początkowego.

Co więcej, złotemu nie sprzyjałaczwartkowa wypowiedź szefa NBP Adama Glapińskiego, który w zasadzie wprostzasygnalizował, że w marcu nastąpi kolejna redukcja stópprocentowych. Faktycznie, teoretycznie rynek „wie”, że w 2026 roku stopy NBP będą nadal spadać, ale im później doszłoby do następnego cięcia, tym w perspektywie krótkoterminowej złotybyłby silniejszy.

Dolar amerykańskipozostawał na poziomie 3,5769 zł, a więc o prawie grosz poniżej kursu odniesienia. KursUSD/PLN po nagłych wahaniach obserwowanych pod koniec stycznia ustabilizowałsię tuż poniżej pułapu 3,60 zł.

W kontekście zdarzeń globalnych warto zaznaczyć, że notowaniafrankaszwajcarskiego w odniesieniu do euro od tygodnia utrzymują się na historycznie najwyższychpoziomach. Od końca stycznia helwecka waluta w zestawieniu z euro jest rekordowowartościowa. W efekcie jeszcze w czwartek kurs franka do złotego sięgał 4,6166 złi zrównał się z lokalnym maksimum z połowypaździernika. Zatem trwa starcie o utrzymanie trendu bocznego, który na relacjifrank-złoty obowiązuje (obowiązywał?) od kwietnia 2025 roku.

Z kilkumiesięcznego maksimum spadły za to notowania funtaszterlinga. W piątek rano waluta brytyjska kosztowała 4,8545 zł, podczasgdy jeszcze w środę było to ponad 4,90 zł. To wynik dużych obniżek na parzefunt-dolar, gdzie szterlingowi mógł zaszkodzićrozkład głosów na czwartkowym posiedzeniu Banku Anglii. Lutowa decyzja została podjęta stosunkiem głosów 5 do4, co oznacza, że aż czterech decydentów chciało obniżki stopy procentowewbrewprzewidywaniom rynku.

KK

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *