AI firmy Chipy za akcje w kryptowalucie? WSJ demaskuje kuluary transakcji Trumpa z arabskim szejkiem.

Tuż przed rozpoczęciem drugiej tury urzędowania prezydenta Donalda Trumpa emiracki książę Tahnun bin Zajed nabył 49% akcji w firmie kryptowalutowej powiązanej z Trumpami. Następnie uzyskał aprobatę Białego Domu na import zaawansowanych układów scalonych pomimo zastrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa – ogłosił w niedzielę „Wall Street Journal”.

Chipy AI w zamian za udziały w krypto? WSJ ujawnia kulisy układu Trumpa z szejkiem

fot. Leah Millis / /  Reuters / Forum

Według relacji dziennika Tahnun – doradca ds. bezpieczeństwa krajowego Zjednoczonych Emiratów Arabskich, zwierzchnik emirackiego funduszu inwestycyjnego oraz przedsiębiorstwa G42 działającego w obszarze AI – ulokował w firmie Trumpów World Liberty Financial 500 mln dolarów na cztery dni przed inauguracją Trumpa. W ten sposób stał się największym akcjonariuszem firmy emitującej kryptowalutę Trumpa. Część pierwszej raty finansowej – 187 mln – miała trafić do firm Trumpa, natomiast 31 mln do członków rodziny jego posłańca i przyjaciela Steve’a Witkoffa, którzy są partnerami Trumpów w przedsięwzięciu. Syn Witkoffa, Zach, pełni funkcję dyrektora firmy, a porozumienie parafował Eric Trump, syn prezydenta, który wraz z bratem Donaldem jr. wchodzi w skład jej zarządu.

Jak podaje gazeta, w następnych miesiącach Tahnun – nazywany „szejkiem szpiegiem” – wielokrotnie spotykał się z Trumpem oraz Witkoffem, w tym w marcu w Białym Domu, kiedy to miał wyrazić gotowość do współpracy z USA w dziedzinie AI. Tahnun od dłuższego czasu zabiegał o to, by USA wydały zgodę na zakup zaawansowanych chipów AI przez jego firmę G42 i inne emirackie podmioty. Spółka Tahnuna budziła obawy w Waszyngtonie ze względu na powiązania z Chinami. Administracja Joego Bidena i część republikańskich polityków podejrzewali, że udostępnienie G42 dostępu do chipów umożliwi przejęcie ich przez Chiny. Pomimo to w maju ubiegłego roku Biały Dom zawarł umowę w sprawie eksportu 500 tys. procesorów do ZEA, w tym do G42.

Dziennik zaznacza, że nabycie akcji w World Liberty Financial (WFLI) nie gwarantowało Tahnunowi prawa do przyszłych sprzedaży kryptowaluty emitowanej przez firmę Trumpa, która w owym czasie była jedynym produktem firmy. Według doniesień „WSJ” transakcja ta była jednak „niezwykle lukratywna” dla Trumpa i Witkoffa.

Nie był to jednak jedyny wkład Tahnuna w rozwój biznesu kryptowalutowego Trumpa. Dwa tygodnie przed ogłoszeniem układu z ZEA w sprawie chipów, kierowany przez niego państwowy fundusz inwestycyjny MGX zakupił kryptowalutę USD1 o wartości 2 mld dolarów, aby użyć jej do zainwestowania w giełdę kryptowalutową Binance. Ta transakcja zasiliła rachunki firmy Trumpa kwotą dwóch miliardów dolarów i uczyniła dotychczas rzadko wykorzystywaną USD1 jedną z wiodących cyfrowych walut. Założyciel Binance, Changpeng Zhao, odbywający karę pozbawienia wolności m.in. za proceder prania brudnych pieniędzy i ułatwianie obchodzenia sankcji, został później objęty aktem łaski przez Trumpa.

Pomimo faktu, że część środków z styczniowej transakcji miała wpłynąć na konta firm osobiście nadzorowanych przez prezydenta, rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly oznajmiła, że jego majątek jest zarządzany przez jego dzieci, przekonując, że „nie zachodzi żaden konflikt interesów”. Prawnik Białego Domu David Warrington oświadczył, że „prezydent nie uczestniczy w umowach biznesowych, które naruszałyby jego konstytucyjne powinności”. Zaangażowaniu prezydenta zaprzeczał również rzecznik World Liberty David Wachsman.

Sam Trump wielokrotnie zapewniał, że nie bierze udziału w decyzjach biznesowych podejmowanych przez swoich synów. Jednakże w rozmowie z „New York Timesem” przyznał, że zezwala im na prowadzenie interesów z zagranicznymi podmiotami, ponieważ – jak argumentował – prawo tego nie zabrania.

– Zabroniłem im prowadzenia interesów w mojej pierwszej kadencji i nie zyskałem za to absolutnie żadnego uznania – powiedział. – Nie miałem takiego obowiązku. I to jest naprawdę krzywdzące dla nich. Okazało się, że to nikogo nie obchodzi, a ja mam do tego prawo – dodał.

Według informacji „New Yorkera” od początku drugiej kadencji prezydent i jego rodzina wzbogacili się o 4 mld dolarów na transakcjach wykorzystujących pozycję Trumpa jako prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ kar/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *