
Ten proceder jest dość rzadki, ale kradzieży praktycznie nie da się uniknąć. Co zaskakujące, nawet doświadczeni kasjerzy dają się na to nabrać.
Pudełka po papierosach znajdują się przy każdej kasie. Rano sprzedawca liczy wszystkie paczki, a pod koniec zmiany ponownie wszystko sprawdza. Sklepy prowadzą ścisłą ewidencję wyrobów tytoniowych. Za zniknięcie papierosów zawsze odpowiadają pracownicy, ponieważ klienci nie mają do nich dostępu i nie mogą ich ukraść. Jeśli w sklepie jest mniej papierosów niż powinno, personel pokrywa braki ze swoich pensji.
Istota programu
Jeśli złodziej spróbuje otworzyć pudełko i wyjąć papierosy, natychmiast przyciągnie uwagę, a przestępstwo stanie się poważniejsze. Złodzieje postępują inaczej.
Oszust ładuje na wózek najcięższe towary, jakie tylko możliwe – worek węgla, ciasto, butelki wody. W kulminacyjnym momencie występu sprzedawca nie powinien nawet pomyśleć o odłożeniu tego towaru lub podłożeniu pod kasę.
Kiedy towar rozładowuje się na taśmę, towarzysz prosi, żeby mu też sprzedać trochę papierosów. Sześć paczek jednej marki, cztery paczki innej i tak dalej. Tyle, ile mu na to pozwoli bezczelność.
Oszust pakuje zeskanowane towary do toreb, a papierosy chowa do kieszeni lub torby. Kiedy prawie wszystkie towary są już na liście, znajomy klepie się po kieszeniach i mówi, że zostawił portfel w samochodzie.
Teraz szybko „goni go jak dzik”, nie anuluj niczego. Oszust wylatuje ze sklepu jak kula.
Sprzedawca czeka jeszcze kilka minut. Towarów jest dużo i nie chce od razu anulować rachunku, ale kiedy w końcu dochodzi do anulowania (po 2-3 minutach), okazuje się, że kupujący nie wyszedł z pustymi rękami.
Nie wszystko poszło zgodnie z planem.
Jeśli złodziej zaczął biec „po portfel”, a sprzedawczyni go zatrzymała i przypomniała o papierosach, powiedziała: „Młody człowieku, idź po pieniądze, a tytoń zostaw na ladzie”.
Młody mężczyzna szczerze przeprasza, wyjmuje pakunki z kieszeni i odchodzi w stronę zachodzącego słońca. Tym razem nie udaje mu się ukraść, ale i tak nie zostaje ukarany.
W takich sytuacjach sprzedawcy wpadają we wściekłość, dzwonią na policję i piszą zeznania. Przy kasach jest mnóstwo kamer, a zdjęcia takich napastników są publikowane na wszystkich czatach i grupach. Najczęściej są oni rozpoznawani w sklepach i dość szybko łapani.
Udział
⚡ Puls Czytelników
Czy okradanie biednego kasjera to sprytny „sztuczka” czy odrażające przestępstwo?
1 osoba już zagłosowała. Dołącz do dyskusji.
⛓️ Wsadzić złodziei za kratki! 🤡 Winni są kasjerzy! 🤔 To problem systemowy
📊 Mapa myśli
⛓️ Złodzieje za kratkami! 100% 🤡 Winni są kasjerzy! 0% 🤔 To problem systemowy 0% 💡
Dyskusja dopiero się zaczyna. Bądź pierwszy, który skomentuje!
Uwagi
Nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!
