Notowania kruszców szlachetnych nadal wznoszą się w niespotykanie szybkim tempie. Nie dotyczy to tylko i wyłącznie samych poziomów cen, ale tego, jak łatwo i sprawnie rynek „zyskuje przestrzeń”. Należy również pamiętać, że z każdym takim dniem wzrasta prawdopodobieństwo gwałtownego cofnięcia.

W czwartek wczesnym rankiem uncja złota była wyceniana nawet na 5 625dolarów, co w tamtym momencie stanowiło dzienny wzrost notowań o blisko 285 USDna uncję. To kompletny rekord zarówno samych notowań złota, jak i ich absolutnegodziennego progresu. Później cena królewskiego metalu nieco się skorygowała i o10:41 wynosiła 5 556,61USD/oz. Wciąż symbolizowało to imponujący wzrost o 4,05% (oraz ponad 200 USD za uncję, cojeszcze dzień wcześniej było niemałą sensacją).


Zaledwie w styczniu królewskikruszec podrożał o ponad tysiąc dolarów za uncję (czyli o prawie 28%) pozwzroście o 65% w całym roku 2025. W rezultacie „barbarzyński relikt” kosztuje jużniemal dwukrotnie więcej niż jeszcze rok wcześniej. Tak szybki wzrost wartości kruszcujest raczej niemożliwy do utrzymania w perspektywie średnioterminowej. Jest teżon jednoznaczny z upadkiem dolara, który tylko w ciągu minionych 12 miesięcyutracił połowę swojej siły nabywczej w odniesieniu do złota.
Zobacz także
Postaw pierwsze kroki ku bezpiecznym inwestycjom — przeczytaj nasz poradnik o Obligacjach Skarbowych!
Dynamicznie wzrasta także kurs srebra, które w czwartek rano byłowyceniane na 117,19 dolarów za uncję trojańską. Wczesnym rankiem biały kruszecosiągał ceny przekraczające 120 USD/oz., które jednak nie utrzymały się zbyt długo. Wprzypadku obu kruszców szlachetnych mamy do czynienia z bezprecedensowo znacznązmiennością, co w przypadku kruszców powszechnie postrzeganych jako „bezpieczneukrycie” jest zjawiskiem wysoce niespotykanym.


Do utrzymujących się w silnym trendzie wzrostowym złota i srebraw ostatnich tygodniach dołączyła także platyna, która w czwartek rano drożała o4,4% i kosztowała 2 743,95 USD/oz. W poniedziałek platyna była wyceniananawet na 2 923,40 USD/oz., ustanawiając w ten sposób nowy nominalny rekordwszech czasów.
Blisko 2100 USD/oz. trzeba również zapłacić za uncję palladu, którytakże oderwał się od reszty i dołączył do „grupy uciekinierów”. Jednak w tymprzypadku wciąż brakuje sporo do rekordowych 3413 USD/oz. odnotowanych napoczątku rosyjskiej agresji na Ukrainę w marcu 2022 roku.
W komentarzach analityków próbujących w jakiś sposób wyjaśnićobecny wzrost cen kruszców szlachetnych wciąż przewija się kwestia podwyższonegoryzyka geopolitycznego, obaw o niezależność Rezerwy Federalnej oraz kwestiasłabości dolara i odpływu zagranicznego kapitału z obligacji skarbowych USA.Do tego w ostatnich tygodniach prawdopodobnie dołączył się gorący kapitał spekulacyjny– zarówno ze strony profesjonalnych graczy instytucjonalnych, jak i zrywu inwestorówindywidualnych.
I chociaż w perspektywie najbliższych dni i tygodni rynekkruszców szlachetnych jest narażony na mocne cofnięcie (które może pojawić się zpowodu nawet błahego pretekstu), to w moim odczuciu jesteśmy świadkamihistorycznych wydarzeń i załamania globalnego porządku monetarnego z dolarem wroli naczelnej. Świat finansów zbuntował się przeciwko władzom USA, które coraz częściejużywają dolara i swojego systemu finansowego jako narzędzia skierowanego w innepaństwa. Niepokoi również ogromne i szybko narastające zadłużenie supermocarstwa,które jest niespłacalne w walucie o sile nabywczej choćby zbliżonej do obecnej.


Warto też wspomnieć, że na polskim rynku cena uncji złota gwałtowniezbliża się do 20 000 złotych. „Giełdowa” cena kruszcu sięgnęła dziś 19 640zł. W efekcie cena zakupu złotej uncji monetybullionowej u polskich dealerów pierwszy raz w historii przekroczyła pułap20 000 złotych. Dla porównania jeszcze we wrześniu 2024 roku w takąsamą monetę można się było zaopatrzyć po mniej niż 10 000 zł.
Cena srebra po przeliczeniu przez międzybankowy kurs dolara do złotegoosiągnęła rekordowe 422 zł/oz. Po dodaniu 23% VAT-u i marży dealerskiejuncjowa srebrna moneta inwestycyjna kosztuje już ok. 500 złotych.
