
Wyścig o wyparcie smartfonów z pozycji lidera już się rozpoczął. Niektóre firmy pracują nad alternatywnymi urządzeniami opartymi na sztucznej inteligencji, pisze The Economist.
Walka z duopolem
W ciągu ostatnich dwóch dekad Apple z systemem iOS i Google z Androidem skutecznie stworzyli duopol w zakresie sposobów interakcji użytkowników ze światem cyfrowym. Co więcej, ten drugi płaci producentowi iPhone'a ogromne sumy za integrację jego wyszukiwarki ze smartfonami.
Zamiast tego Apple wybrało rozwiązanie oparte na sztucznej inteligencji Google'a, aby udoskonalić Siri.
„Po wnikliwej analizie doszliśmy do wniosku, że technologia Google zapewnia najskuteczniejszą podstawę dla modeli Apple Foundation. Jesteśmy podekscytowani innowacyjnymi możliwościami, jakie otworzy ona przed naszymi użytkownikami” – napisali giganci technologiczni we wspólnym oświadczeniu.
W przeciwieństwie do ich konkurentów, żaden z nich nie miał motywacji, by zmienić status quo.
19 stycznia dyrektor ds. globalnych w OpenAI, Chris Lehane, stwierdził, że firma jest „na dobrej drodze” i wprowadzi na rynek pierwsze urządzenie w drugiej połowie 2026 roku.
Dwa dni później pojawiła się informacja, że Apple pracuje nad gadżetem noszonym, który ma konkurować z OpenAI. Meta opracowuje inteligentne okulary oparte na sztucznej inteligencji i koncentruje w tym kierunku zasoby z zestawów VR .
Amazon — największy na świecie sklep internetowy — zintegrował własną sztuczną inteligencję Alexa+ z głośnikami Echo, a wkrótce zamierza zrobić to samo z okularami i słuchawkami Echo.

Kapitalizacja rynkowa Meta, Alphabet, Apple i Amazon. Źródło: The Economist.
Rosnące ceny
Kolejne lata będą trudne dla smartfonów. Yan Wang z firmy analitycznej Counterpoint Research przewiduje, że globalne dostawy spadną o około 6% w 2026 roku i nie przewiduje się dalszej poprawy. Jednocześnie w 2025 roku odnotowano wzrost o 2%.
Jednym z powodów jest gwałtowny wzrost cen układów pamięci. Jest on związany z boomem na sztuczną inteligencję: miliardy dolarów zainwestowane w centra danych pochłonęły całą podaż.
Wang szacuje, że koszt 12 GB pamięci RAM wzrósł o 70 dolarów w ciągu ostatnich 15 miesięcy. Producenci tanich telefonów będą zmuszeni podnieść ceny, co wpłynie negatywnie na sprzedaż. Jednak Apple, którego smartfony sprzedają się z premią, również odczuje presję na swoje marże.
Wojna fabryczna
Sytuację pogarsza tzw. „wojna fabryk”. Producenci smartfonów, tacy jak Apple i Samsung, od dawna są największymi odbiorcami półprzewodników. Teraz ich pozycja maleje na rzecz Nvidii i innych producentów układów AI, które stanowią bardziej wartościowe i dochodowe zlecenia dla dostawców.
Utrata priorytetu powoduje, że producentom telefonów coraz trudniej jest zagwarantować sobie dostarczenie potrzebnych im układów scalonych.
Wielu graczy od dawna jest niezadowolonych z systemu odliczeń w ekosystemach smartfonów: twórcy aplikacji płacą Apple prowizję sięgającą 30% od zakupów w ramach ekosystemu.
OpenAI, którego główne przychody pochodzą z subskrypcji, zmuszone jest oddawać część dochodów firmom z Cupertino lub Google.
Meta poszukuje sposobów na zmniejszenie uzależnienia od duopolu smartfonów od 2021 roku, kiedy to Apple wprowadziło funkcję umożliwiającą użytkownikom wyłączenie śledzenia aktywności. Utrudniło to gromadzenie danych i negatywnie wpłynęło na działalność reklamową firmy.
Dodatkowo, istnieje perspektywa przejścia konsumentów na urządzenia, które lepiej wpisują się w modele biznesowe rywali Apple i Google. Dzięki wbudowanym soczewkom w okularach Meta, wiadomości WhatsApp mogą być wyświetlane. Dla korporacji więcej czasu na platformach oznacza większe przychody z reklam.
Amazon nie zamierza również zrezygnować z pomysłu umieszczenia głośnika Echo w każdym domu i okularów na każdej twarzy. Pozwoli to firmie gromadzić więcej danych na potrzeby rozwijającego się biznesu reklamowego i uprościć zakupy na swoim platformie.
OpenAI odniesie korzyści, jeśli ludzie zrezygnują ze smartfonów i zwrócą się w stronę chatbotów w interakcji ze światem cyfrowym.
Kontrowersyjne zagrożenie
Jak dotąd zagrożenie dla Apple i Google jest minimalne. Na całym świecie jest łącznie 15 milionów użytkowników inteligentnych okularów. Firma z Cupertino sprzedała w zeszłym roku 250 milionów iPhone'ów. Jeśli niedawna umowa z Alphabet sprawi, że Siri stanie się mniej irytująca, może to dodatkowo zachęcić ludzi do kupowania smartfonów.
Jednocześnie twórcy alternatywnych gadżetów borykają się z trudnościami. Sprzedaż inteligentnych okularów Google'a musiała zostać wstrzymana, ponieważ wbudowane kamery naruszały prywatność użytkowników.
Istnieją również problemy techniczne. Okulary muszą być lekkie, więc jest mało miejsca na baterie. Przegrzewanie się i krótki czas pracy baterii to jedne z powodów, dla których produkt startupu Humane, wprowadzony na rynek w listopadzie 2023 roku, zakończył się niepowodzeniem.
Alex Katuzian z Qualcomma spodziewa się, że takie „zaawansowane” gadżety staną się powszechne, ale raczej jako dodatkowe narzędzie.
Mark Zuckerberg potwierdził wcześniej tę tezę: osoby, które przejdą na inteligentne okulary, nie zrezygnują ze swoich smartfonów. Po prostu będą rzadziej patrzeć na ekran.
Jak podkreśla The Economist, pojawienie się telefonów z ekranami nie zniechęciło konsumentów do kupowania komputerów.
Apple i Google nie stoją w miejscu
Duopoliści również idą naprzód. Plotki głoszą, że Apple pracuje nad własnymi inteligentnymi okularami. Google wprowadził Android XR, platformę dla gogli wirtualnej rzeczywistości. Korporacja wypuściła również nową wersję swojego inteligentnego głośnika opartego na platformie Gemini.
Przypominamy, że Apple planuje uruchomić własną wyszukiwarkę internetową opartą na sztucznej inteligencji. Będzie ona zintegrowana z asystentem głosowym Siri.
