W piątek notowania złota i srebra w dolarach ustanowiły nowe historyczne maksima. Cena srebra po raz pierwszy przekroczyła wartość stu dolarów za jedną uncję. Niektóre serie kontraktów terminowych na złoto, o mniejszej aktywności, wzrosły powyżej poziomu 5 000 USD/oz.

Dalszy spadek wartości dolara amerykańskiego przyczynił się do nowych rekordów cen metali szlachetnych. Aktualnie, rynki finansowe wydają się być zauroczone metalami szlachetnymi i wykazują chęć nabycia ich za wszelką cenę. Srebro stanowi absolutny hit ostatnich trzech miesięcy, a w piątek jego notowania chwilami osiągały poziom 101,68 dolarów za uncję trojańską.


To przełomowy moment dla tego metalu, który nigdy dotąd nie osiągnął cen trzycyfrowych w USD. Co więcej, jeszcze w październiku cena uncji srebra była niższa niż 50 dolarów, utrzymując się poniżej pamiętnych szczytów ze stycznia 1980 i kwietnia 2011 roku. Jednakże wystarczyły zaledwie trzy miesiące, aby wartość srebra uległa podwojeniu.
Przeczytaj także
Srebro po 100 dolarów za uncję? Co dalej z galopadą cen białego metalu?
Wyjątkowe wydarzenia mają miejsce również na rynku złota, którego cena w ostatnich dniach wzrasta niemal nieprzerwanie, notując nawet wzrost o sto dolarów na uncji w ciągu jednego dnia. Piątkowy wzrost o 1,4% był wprawdzie mniej widowiskowy (jedynie +70 USD/oz.), lecz mimo to podniósł kurs „barbarzyńskiej relikwii” w okolice 5 000 dolarów za uncję trojańską.


Używając wyrażenia „cena złota”, odnoszę się do notowań najczęściej handlowanej serii kontraktów terminowych na giełdzie w Nowym Jorku. Obecnie, największa liczba otwartych transakcji dotyczy kontraktów wygasających w lutym, które w piątek wieczorem wyceniały ten kruszec na 4 981,90 USD/oz. Jednakże już druga pod względem aktywności seria futures (wygasająca w kwietniu) była notowana po 5019 USD/oz. Zatem po raz pierwszy w historii mamy złoto z terminem dostawy wyceniane powyżej 5000 USD/oz.


Ceny złota i srebra w ostatnich dniach, tygodniach i miesiącach rosną tak dynamicznie, że analitycy nie nadążają z podwyższaniem prognoz. Eksperci z Goldman Sachs zaledwie wczoraj podnieśli prognozę ceny złota na koniec roku z 4 900 USD/oz do 5 400 USD/oz. – Zakładamy, że inwestorzy prywatni dążący do zabezpieczenia swoich portfeli przed ogólnoświatowym ryzykiem politycznym napędzają potencjał wzrostowy i nie zredukują swoich inwestycji w złoto w 2026 roku – napisali analitycy Goldmana.
Zobacz także
Postaw pierwsze kroki ku bezpiecznym inwestycjom — przeczytaj nasz poradnik o Obligacjach Skarbowych!
Obecnie jest to najwyższa prognoza wśród wiodących banków inwestycyjnych na świecie. Równe 5 000 USD/oz do końca roku prognozowali dotychczas tylko eksperci z Citi Research. Pozostałe przewidywania plasują się w przedziale od 3825 USD (UBS) do 4900 USD (Commerzbank).
Przeczytaj także
Złoto w górę o 100 USD na uncji! Wykuwa się nowy porządek świata
W mojej opinii, te wszystkie spekulacje stanowią jedynie pobieżną analizę obecnej sytuacji na rynku złota. Wydaje się, że jesteśmy świadkami zachodzącej raz na pokolenie rewaluacji żółtego metalu, który z impetem powraca na zasłużone mu miejsce w globalnym systemie finansowym. To także zapowiedź nowego układu sił na świecie, w którym rola dolara amerykańskiego nie będzie już tak istotna, jak przez minione 80 lat.
