Starcie z „chorobą wzrostu”. Chiny przygotowują się na cięższy rok i zwalczanie spadku cen.

Chińskie władze prawdopodobnie ustanowią tegoroczny cel progresji ekonomicznej w przedziale od 4,5 do 5 procent – oznajmił w piątek wychodzący w Hongkongu periodyk „South China Morning Post”, odwołując się do informatorów. Nowy zakres ma komunikować akceptację Pekinu dla osłabienia tempa powiększania się PKB.

Walka z "rakiem wzrostu". Chiny szykują się na trudniejszy rok i walkę z deflacją

fot. Keith Tsuji / /  Zuma Press / Forum

Jak podają informatorzy gazety, akceptacja przedziału, zamiast konkretnego punktu odniesienia ma dostarczyć rządowi swobodę w obliczu niepewnego globalnego środowiska makroekonomicznego.

Źródła dziennika wytłumaczyły, że osoby decyzyjne chcą unikać nadmiernej presji na lokalnych funkcjonariuszy, i dlatego forsują „odpowiednią koncepcję rezultatów politycznych” i „wysokojakościowy progres”, zamiast rozpatrywania wskaźnika progresji PKB jako nadrzędnego kryterium oceny kadr. Równocześnie w środowiskach rządzących istnieje zgoda co do przeciwdziałania deflacji, którą decydenci mieli określić mianem „nowotworu progresu ekonomicznego”.

Jeden z dyskutantów gazety uwydatnił, iż dolna bariera 4,5 procent stanowi graniczny szczebel progresji, konieczny do realizacji celów długofalowych kraju, zaplanowanych do spełnienia w 2035 roku. Formalny projekt zostanie obwieszczony na początku marca podczas cyklicznej sesji parlamentu.

Przez ostatnie trzy lata Pekin utrzymywał pułap na poziomie „mniej więcej 5 procent”, jednak pod koniec 2025 roku tempo progresji ekonomicznej wyraźnie osłabło.

Chińska ekonomia zmaga się obecnie z przewlekającym się kryzysem na rynku nieruchomości, mizernym popytem wewnętrznym oraz ryzykiem kolejnych ceł amerykańskich, które mogą wpłynąć na możliwości eksportowe państwa.

Krzysztof Pawliszak (PAP)

krp/ rtt/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *