Policja wkroczyła do gmachu KRS.

W lokalu KRS pojawiła się policja. Czynności proceduralne są tam realizowane z udziałem prokuratora z Prokuratury Krajowej, który jest obecny na miejscu – oznajmił PAP oficer prasowy Komendanta Stołecznego Policji podkom. Jacek Wiśniewski. Prokurator PK Anna Adamiak przekazała informacje o akcjach w gabinecie Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych.

Policja weszła do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa

fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

W gmachu KRS znajduje się działanie Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych.

Prokurator PK Anna Adamiak w środę za pośrednictwem platformy X zawiadomiła o działaniach procesowych prowadzonych w obrębie agencji Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. W tej kwestii na godzinę 13.45 zasygnalizowała konferencję prasową.

Do tematu na X ustosunkowała się Krajowa Rada Sądownictwa. „Znowu policja oraz prokuratorzy pojawili się w siedzibie KRS. Czyżby po dokumenty dyscyplinarne sędziów? To inauguracyjny skutek dzisiejszej prezentacji »ustawy praworządnościowej« w Sejmie przez szefa MS?” – notujemy na koncie KRS.

"Policja utrudniła mi wejście do lokalizacji KRS"

Przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa Dagmara Pawełczyk-Woicka oznajmiła w środę, iż policja uniemożliwiła jej dotarcie do obiektu, w którym mieści się oddział Rady. W rzeczonym budynku policjanci prowadzą interwencje w pomieszczeniach biura Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych.

Policja na mocy polecenia prokuratury realizuje w środę czynności w salach biura Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, które znajdują się w budynku, w którym gabinety na swoje biuro wynajmuje KRS.

Mowa o pokojach nadal użytkowanych przez Piotra Schaba, który został usunięty przez ministra sprawiedliwości w poprzednim roku z urzędu rzecznika dyscyplinarnego sędziów, jak również Przemysława Radzika i Michała Lasoty, którzy również zostali odwołani w 2025 roku. Rzeczeni sędziowie sądzą, że poczynione przez MS odwołania są niezgodne z prawem i nieskuteczne, a w kolejnych miesiącach wdrażali postępowania dyscyplinarne. Toczy się proces karny.

Pawełczyk-Woicka zajechała do siedziby KRS po tym, jak występowała w Sejmie w czasie premierowego czytania tak zwanej ustawy praworządnościowej. Przed gmachem byli także posłowie PiS, m.in. Dariusz Matecki, Michał Woś oraz Kazimierz Smoliński, funkcjonariusze policji oraz dziennikarze. Szefowa KRS mówiła wtenczas przedstawicielom mediów zebranym tuż przed głównym wejściem, że mogła wejść tylko tamtędy, jednak w pojeździe na parkingu ma akty i stamtąd już nie zdołała wejść, ponieważ boczne drzwi są zamknięte; nie wydano jej kluczy do pozostałych wejść.

– Więc najprawdopodobniej z władzami uczelni (SGGW – PAP) po prostu postanowili, że zamkną przejście. Ja jeszcze dzisiaj byłam w Sejmie, więc przypuszczano, że nie zdołam dotrzeć. Taka jest rzeczywistość – skonstatowała. Dodała, iż „rzecznicy dyscyplinarni przebywają na urlopach”, jednak pojawił się „wiceszef rzecznika dyscyplinarnego sędzia Lasota”. – Więc to było ustalone, ten moment, żeby właśnie wtedy zrealizować rzeczoną akcję. Bo tu chodzi o to, żeby to było tajne – uzupełniła.

Szefowa KRS wspomniała wówczas, że miała w planach zorganizować konferencję prasową na drugim piętrze budynku, jednak stwierdziła, że w danym momencie została „ograniczona w swej swobodzie”, ponieważ nie miała możliwości porozumiewać się z prasą, tylko „stała na dworze”.

mas/ mark/ from/ kkr/ mok/ mow/

No votes yet.
Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *